Recenzja książki Brama wezyra

Brama wezyra

@Rebellish@Rebellish · 2011-08-13
Przyznam szczerze, że po przeczytaniu „Więźnia” po drugiej części nie oczekiwałam rewelacji. A wręcz przeciwnie, spodziewałam się, że „Brama wezyra” wywrze na mnie dokładnie takie samo wrażenie jak „Więzień”, czyli pozytywne, aczkolwiek bez rewelacji. Byłam więc bardzo zaskoczona, gdy okazało się, że druga część przygód Monroya jest znacznie ciekawsza i wciągająca niż jej poprzedniczka. Zakończenie „Więźnia” nie zapowiadało tak wspaniałej historii, jaką właśnie miałam możliwość przeczytać.

Walka na Dżerbie przyniosła wojskom hiszpańskim druzgoczącą klęskę. Luis María Monroy wraz z innymi swoimi towarzyszami broni dostał się w ręce Sarecenów. Od śmierci ratuje go tylko znakomity talent muzyczny i poetycki, przez który panem jego staje się Dromux Pasza. Luis udaje się z nim do Stambułu, gdzie prowadzi życie zwykłego niewolnika. Tam, dla dobra spisku, w który zostaje uwikłany, zmienia religię na islam, w głębi serca jednak wciąż pozostając chrześcijaninem. To spisek, od którego zależeć będą losy chrześcijańskiej floty podczas bitwy ze statkami Turków. Czy młody bohater podoła wielkiemu zadaniu, jakie zostało mu powierzone?

„Więzieni jesteśmy przez złudzenia, które zniewalają naszą wolę w daremnych marzeniach. Więzi także miłość, która czyni nas niewolnikami tych, których kochamy… Lecz najgorzej być niewolnikiem przyszłości, która jest niepewna, podstępna i nieokiełznana”.

W tej części główny bohater książki wpada w poważne tarapaty. Autor przedstawił jego życie, jako niewolnika w bardzo szczegółowy sposób, dzięki czemu czytelnik ma możliwość dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy chociażby na temat islamu. Głównie wiele ciekawych informacji na temat ich obyczajów i obrzędów, które bardzo mnie zainteresowały. Dlatego książka ta jest idealna dla ludzi interesujących się tą religią, a także dla pasjonatów obyczajowości krajów XVI wieku, co również zostało uwzględnione w „Bramie wezyra” z niezwykłą szczegółowością i przykładaniem wagi do detali.

„Brama wezyra” nie jest lekturą obfitującą w elementy zaskoczenia i niespodziewane zwroty akcji. Jest to raczej lekka i swobodna książka, która skupia się bardziej na świecie przedstawionym niż na wbiciu czytelnika w fotel. Język autora wprowadza czytelnika w świat tak interesujący, że żadne słowa nie oddadzą jego uroku, dlatego najlepszym sposobem na poznanie piękna tego świata jest przeczytanie „Bramy wezyra”, w której przedstawiony jest on znacznie lepiej niż w pierwszym tomie. Bo, mimo iż jest on niezwykły, ubogość opisów sprawia, że ciężko jest go sobie wyobrazić i wyimaginować.

„Nie to czyni nas więźniami, co nas spotyka, tylko to, co wyobrażamy sobie, że nas spotyka. Niepowodzenia, klęski, rozczarowania…, wydaje nam się, że oto nadszedł koniec świata”.

Książka ta przedstawia czytelnikowi również problem bycia jeńcem wojennym, gdyż główny bohater książki znaczną jej część spędza w niewoli. Wbrew pozorom okazuje się to nie być tak straszliwym doświadczeniem, jak mogłoby się wydawać. Podczas czytania „Bramy wezyra” zastanawiałam się przez chwilę nad życiem niewolnika i myślałam nad tym, od czego tak w zasadzie zależy to, jak był on traktowany. Na myśl przyszły mi tylko dwie propozycje. Z całą pewnością było to w pewien sposób zależne od jego samodzielnego dostosowania się do danej sytuacji, ponieważ można się pogodzić ze swoim losem i ulec tym, na których jest się zdanym, można jednak też okazać sprzeciw, co wiąże się równocześnie ze znacznie gorszym traktowaniem. Drugą sprawą jest to, w czyje ręce dany jeniec trafił. Nie należy wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka, wiadomo, że są tacy, którzy obchodzili się wówczas z niewolnikami lepiej, inni gorzej, wszystko zależało od łutu szczęścia i umiejętności, jakimi mogła poszczycić się dana osoba. Problem niewolnictwa przedstawiony jest w tej książce bardzo dokładnie, dlatego czytelnicy interesujący się tym zagadnieniem na pewno znajdą tu coś dla siebie.

Podczas czytania pierwszej części narzekałam trochę na fakt, iż bohaterowie to raczej bezbarwne postacie, które nie wzbudziły mojej sympatii ani niechęci. Nie zżyłam się z nimi, mogę przyznać, że każdy z bohaterów był mi raczej obojętny. Liczyłam na to, że w „Bramie wezyra” ulegnie to zmianie, bohaterowie nabiorą iskry i charakteru, co sprawi, że uda mi się ich polubić. Pod tym względem niestety trochę się przeliczyłam, bo choć pojawiło się mnóstwo nowych postaci, żadna z nich nie wzbudziła mojej głębszej sympatii. Zdziwił mnie ten fakt i pozwolił zastanowić się nad tym, czy może nie chodziło autorowi o to, aby to nie na postaciach się skupić, a na historii, wydarzeniach i akcji, bo w gruncie rzeczy właśnie to są największe atuty „Bramy wezyra”.

„Najgorzej jest traktować każde niepowodzenia tak, jakby już przegrało się życie”.

W książce tej pojawia się również problem renegatów, czyli chrześcijan, którzy zmienili religię na islam – czasami dobrowolnie, nieraz jednak będąc pod presją wyższych statusem ludzi. Tak jak w pierwszej części, pod koniec „Bramy wezyra” autor rozwija kilka wybranych przez siebie zagadnień, które odgrywały ważną rolę w książce. Tym razem pisze między innymi o klęsce na Dżerbie, jeńcach, renegatach, o Imperium Osmańskim w XVI wieku, o Stambule w czasach Sulejmana, o szpiegach katolickiego króla, o tym, jak inkwizycja postępowała z renegatami, a także o wielu innych i ciekawych sprawach, z którymi z pewnością warto jest się zapoznać. Jeżeli ktoś czytał pierwszą część i ta przypadła mu do gustu – zapewniam, że „Bramą wezyra” będzie jeszcze bardziej zachwycony.
Ocena @Rebellish:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-08-06
Książka Brama wezyra
Brama wezyra
Jesus Sanchez Adalid
{}9.5/10
Cykl: Monroy, tom 2
Druga część niezwykłych przygód Luisa Monroya. Tym razem zostaje on uwięziony przez Saracenów, dzięki swoim talentom muzycznym i poetyckim udaje mu się uniknąć śmierci. Jako niewolnik gubernatora, wyj...
Komentarze

Zobacz także

Twórczość Jesúsa Sánchez Adalida ma wielu odbiorców, a jego prace zostały przetłumaczone na kilka języków. Powieści, hiszpańskiego pisarza, "La Luz del Oriente", "El Mozárabe", "Félix de Lusitania", "...

„Brama wezyra” - drugi tom trylogii Jesusa Sancheza Adalida o przygodach Luisa Marii Monroya de Villalobos zachwycił mnie równie mocno jak „Więzień”. Lubię to uczucie, gdy czytana książka spełnia pokł...

Pozostałe recenzje @Rebellish

Książka Szepty lasu

Niektóre wydarzenia zmieniają człowieka na zawsze i szczęśliwcami mogą nazwać się tylko ci, których wydarzenia te zmieni...

Książka Czas motyli

Kilka dni temu, na ćwiczeniach z prawa konstytucyjnego podczas rozmowy na temat związany z jednym z artykułów naszej kon...

Nowe recenzje

Książka Jej matka prostytutka. Tom 1

Czy można ufać własnej rodzinie? Czy może być coś gorszego od matki prostytutki i alkoholiczki, która odrzuca własne d...

Książka Ostatni lot

Czy można tak po prostu zniknąć? Claire to żona Rory’ego, obrzydliwie bogatego człowieka, który znany jest jako syn ...

Książka Byłam po drugiej stronie lustra. Wygrana walka ze schizofrenią

Schizofrenia, schizofrenia paranoidalna te słowa często budzą w nas lęk i niezrozumienie. Zapominamy, że za tym słowem ...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}