Buldożer recenzja

Buldożer

Autor: @iszmolda ·2 minuty
2024-02-28
Skomentuj
3 Polubienia
Miłość to uczucie, które najczęściej nas uskrzydla, dodaje pewności siebie i sprawia, że jesteśmy tak po prostu szczęśliwi. Niestety czasem trafiając na nieodpowiednią osobę wikłamy się w toksyczny związek, który nas tłamsi i powoli zabija. Monika Barańska postanowiła pokazać jak taki związek wygląda od strony ofiary w powieści "Buldożer".
Kamila i Filip tworzą na pierwszy rzut oka idealną parę. Jednak z każdym kolejnym dniem miłość Filipa staje się co raz bardziej zaborcza. Chłopak stopniowo izoluje dziewczynę od znajomych, przyjaciółki, a nawet rodziny. Czy Kamila w końcu przejrzy na oczy i uwolni się z tej toksycznej relacji.
Główną bohaterką powieści jest Kamila. To młoda dziewczyna zaślepiona miłością do chłopaka. Osobiście, ta postać nie przypadła mi do gustu, nie wzbudziła ani mojej sympatii, ani nawet współczucia. Bohaterka jest momentami bardzo irytująca, a jej zachowanie i logika nie zwasze są dla mnie zrozumiałe.
Po książkę sięgnęłam głównie ze względu na poruszany w niej temat. Liczyłam na ciekawą, trzymającą w napięciu lekturę o cierpieniu młodej dziewczyny, która zapada w pamięć na długo. Niestety mocno się zawiodłam. Jest kilka fajnych momentów, gdzie autorka pokazała jakimi trikami kierują się osoby zaborcze organiczając wolność partnerowi tak, że druga strona nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Zabrakło mi tu jakiejś głębszej psychicznej analizy. Liczyłam na to, że poczuje ból, osaczenie i strach głównej bohaterki, która znalazła się w potrzasku. Niczego takiego niestety nie doświadczyłam. Na plus zasługuje zakończenie, które zaskakuje czytelnika. Najbardziej przeszkadza mi język jakim jest ta powieść napisana. Pełno tu jakiś dziwnych porównań, które chyba miały za zadanie nadać lekkości tej powieści, a sprawiły, że czyta się ją ciężko. Drażniło mnie również nazywanie bohaterów. O ile zdrobnienie Milka od Kamili jestem w stanie zrozumieć to przyjaciółka głównej bohaterki raz jest nazywana Olką, a raz Olgą, a to w sumie dwa, całkiem różne imiona. Mama jest natomiast przez Kamilę nazywana Panią czego już zrozumieć nie mogę. Również ciągłe zdrobnienia typu landryneczko, księżniczko, wafelku, króliczku itp. po kilku stronach stają się irytujące.
"Buldożer" Moniki Barańskiej jest powieścią, która porusza ciekawy i trudny temat zaborczej miłości. Moim zdaniem autorka nie wykożystała potencjału tego zagadnienia. Chociaż powieść nie jest długa, ponieważ nie ma nawet 200 stron to język jakim jest napisana mi nie odpowiada i sprawił, że czytało się ją opornie. Ze względu na temat może służyć jako przestroga dla młodych osób, by nie wchodzić w relacje, gdzie druga osoba zaczyna nas ograniczać oraz żeby zwracać uwagę na sygnały alarmowe i ich nie ignorować, puki nie jest za późno.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-02-23
× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Buldożer
Buldożer
Monika Brańska
8/10

Gdy miłość okazuje się więzieniem… Kamila i Filip poznali się przez przypadek i od tamtej pory tworzą pozornie idealną parę. Dla dziewczyny jej partner jest niczym chodzący ideał: przystojny, czaruj...

Komentarze
Buldożer
Buldożer
Monika Brańska
8/10
Gdy miłość okazuje się więzieniem… Kamila i Filip poznali się przez przypadek i od tamtej pory tworzą pozornie idealną parę. Dla dziewczyny jej partner jest niczym chodzący ideał: przystojny, czaruj...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Dawno nie czytałam tak irytującej książki. "Buldożer" to debiutancka powieść Moniki Brańskiej, która w teorii miała być thrillerem, ale daleko jej do tego gatunku. Bardzo powolna fabuła, w której bra...

@Szarym.okiem @Szarym.okiem

„Buldożer” to debiutancka powieść Moniki Brańskiej, po którą sięgnęłam z wielkim zaciekawieniem, po pierwsze dlatego, że uwielbiam sięgać po debiuty, które pozwalają na odkrywanie nowych, wspaniałych...

@Gosia @Gosia

Pozostałe recenzje @iszmolda

W gąszczu kłamstw
W gąszczu kłamstw

"Rdza niszczy żelazo, a kłamstwo duszę" Słowa Antoniego Czechowa idealnie oddają sedno książki Kate Alice Marshall. Naomi, Cassidy i Olivia to trzy najlepsze przyjaciółk...

Recenzja książki W gąszczu kłamstw
Robaki w ścianie
Robaki w ścianie

Robaki to stworzenia, które większość z nas nie darzy sympatią i omija je szerokim łukiem. Symbolika tego niepozornego stworzenia jest różnorodna. W jednej kulturze roba...

Recenzja książki Robaki w ścianie

Nowe recenzje

Szept
Szepty przeszłości.
@Malwi:

"Szept" Weroniki Mathia to mrożąca krew w żyłach historia, która wciąga czytelnika od pierwszych stron. Akcja rozgrywa ...

Recenzja książki Szept
Oko słonia
OKO SŁONIA
@mikka138:

„Wszystko co możesz sobie wyobrazić, natura już stworzyła” - Albert Einstein Cytat ten chodził za mną jak cień przy cz...

Recenzja książki Oko słonia
Nasze drzewa są jeszcze młode
Nasze drzewa są jeszcze młode
@Spizarnia_k...:

"Serce kocha na całe życie, a dusza na wieczność, a ona kochała go jednym i drugim." Towarzyszył jej w snach i w ch...

Recenzja książki Nasze drzewa są jeszcze młode
© 2007 - 2024 nakanapie.pl