Recenzja książki Ostatnia prowokacja

Coś zawsze może pójść nie tak...

Autor: @Betsy ·{}2 minuty
{} 2016-05-01 {} Skomentuj {} 2 Polubienia
Powieść detektywistyczna i humor? Takie klimaty uwielbiam. Zwłaszcza, jeśli wątek detektywistyczny jest dobrze rozwinięty – za idealną zagadkę właśnie pokochałam czytać kryminały. „Ostatnia prowokacja” to idealne połączenie humoru i pracy detektywa: historia jest lekka, zabawna, a zajęcie głównej bohaterki wygląda niesamowicie intrygująco i wciąga od samego początku. I być może nie jest to wybitna powieść, ale została napisana w taki sposób, że nie sposób jej nie pokochać już od pierwszej strony…

Nie będę ukrywać, że historia spodobała mi się i to bardzo. Już od pierwszych stron można poczuć w niej lekkość i swobodę w przeczytanych zdaniach – widać, że autorka zdecydowanie podeszła do swojego pomysłu. Tak samo zdecydowanie wykreowała główną bohaterkę, Florence Love. To właśnie ona napędza całą tę historię. Jej nieprzeciętny charakter sprawia, że czytelnik śmieje się do rozpuku, a zarazem śledzi jej poczynania z niemałym zaangażowaniem. Lee postawiła na śmiały wizerunek swojej postaci: jest pyskata, czasem wręcz wulgarna, seksowna, bystra, a czasem nawet lekko złośliwa. Nie mamy tu jednak do czynienia z czymś, co nas zniesmaczy bądź zbulwersuje. Cała historia została utworzona w pewnych granicach, których autorka nie przekracza. Jest wyzywająco, ale bez żadnej przesady. Bo i tak ostatecznie okazuje się, że nie taka bohaterka straszna, na jaką wygląda. A do tego bezsprzecznie - od samego początku do końca - niezmiennie zabawna.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ta historia - lekka i zabawna – zakończy się romansem. Taki wniosek może się nasunąć po przeczytaniu opisu. Nie ukrywam, że trochę się tego obawiałam. Autorka jednak mile mnie zaskoczyła, bowiem na pierwszym miejscu postawiła pracę detektywistyczną Florence i jej potyczki na ścieżce kariery. Wplotła w tę historię nieco rodzinnych tajemnic i niewyjaśnionych spraw sprzed lat, przedstawiła ciepła relację głównej bohaterki z jej bratem… I proszę, powieść od razu wydaje się ciekawsza. Z jednej strony nieco ociepla to wizerunek zadziornej Florence, z drugiej zaś nadaje książce intrygujący wyraz, przez co po skończeniu lektury czujemy niedosyt. Nutka romansu też się znajdzie, ale w ilości, jaka nie przeszkadza a jedynie podkreśla urok, nie tyle bohaterki, co całej historii.

Mówiąc krótko: „Ostatnia prowokacja” to świetny wstęp do kolejnej ciekawej serii z udziałem nietypowej acz intrygującej postaci. Louise Lee udało się stworzyć historię, która niebywale wciąga, momentami naprawdę intryguje, a od pierwszej do ostatniej strony niezwykle rozbawia. Nie brakuje jej zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń; każda postać wydaje się dobrze dogranym elementem powieści. Ale przede wszystkim, co będę podkreślać już zawsze, czyta się ją niezwykle miło. A jeszcze milej się ją wspomina. Serdecznie polecam!

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2016-05-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Ostatnia prowokacja
Ostatnia prowokacja
Louise Lee
{}8/10
Cykl: Florence Love, tom 1
Scot „Scat” Delaney to światowej sławy wokalista jazzowy. Ma mnóstwo okazji, żeby zdradzić swoją dziewczynę. Alice, zanim zwiąże się z nim na stałe, chce się dowiedzieć, czy może mu ufać. Wynajmuje Fl...
Komentarze
Ostatnia prowokacja
Ostatnia prowokacja
Louise Lee
{}8/10
Cykl: Florence Love, tom 1
Scot „Scat” Delaney to światowej sławy wokalista jazzowy. Ma mnóstwo okazji, żeby zdradzić swoją dziewczynę. Alice, zanim zwiąże się z nim na stałe, chce się dowiedzieć, czy może mu ufać. Wynajmuje Fl...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Na tekst Louise Lee trafiłam całkiem zwyczajnie. Byłam w Carrefourze i oglądałam dział z książkami. Tak przy okazji powiem, że gdy jestem w jakimkolwiek sklepie od razu idę oglądać literatury jakie s...

@kl.grz @kl.grz

Pozostałe recenzje @Betsy

Druga runda
Warto dać sobie drugą szansę.

Stracić bliską osobę w najmniej oczekiwanym momencie to jedno. Ale jak poradzić sobie później? Czy żałoba ma trwać wiecznie? Jak zrobić krok do przodu, by znów żyć jak...

{} Recenzja książki Druga runda
Wyjątkowy rok
Wielka siła małych historii...

Ten, kto regularnie i z wielką radością zaczytuje się w książkach, z pewnością zrozumie istotę treści tego tytułu. „Wyjątkowy rok” Thomasa Montassera powstał właśnie z...

{} Recenzja książki Wyjątkowy rok

Nowe recenzje

Nie ten mąż
"Nie ten mąż" - Recenzja
@zaczytana.a...:

Dzień dobry, Ci co śledzą mój profil od początku, mogą kojarzyć, że w moich pierwszych postach pisałam dużo na temat ks...

{} Recenzja książki Nie ten mąż
Speedlove
Prawdziwa petarda
@Izzi.79:

Ryk silnika, duszący dym spalin, adrenalina i zawrotna prędkość to pasja Alexandry, która wyścigi i motocykle kocha pon...

{} Recenzja książki Speedlove
Życie za szczyt. Polacy w Himalajach i Karakorum
Tragiczne wyprawy
@lukrecja84:

Czy oddalibyście życie tylko po to, żeby zdobyć wymarzony szczyt? Na to pytanie w swojej najnowszej książce próbuje odp...

{} Recenzja książki Życie za szczyt. Polacy w Himalajach i Karakorum
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl