Okruchy recenzja

Czy będzie z tego chleb?

Autor: @mikakeMonika ·2 minuty
2024-03-16
Skomentuj
20 Polubień
Próbując napisać recenzję, zawsze najpierw szukam informacji o autorze. „Okruchy” są trzecią powieścią Stanisława Beniowskiego, który sam o sobie mówi, że urodził się jakiś czas temu i jak do tej pory nadal żyje. Widać ciekawość świata, a i doświadczenie też widać. I architekt, i informatyk, i wreszcie – pisarz.

„Okruchy” to zbiór opowiadań, które – jak twierdzi sam autor – niezależnie od stopnia wiarygodności czy prawdopodobieństwa, mają swoje źródło w rzeczywistych wydarzeniach, jakich doświadczyli członkowie jednej tylko rodziny. Rodziny autora.

Moje pierwsze wrażenie, jako że zawsze najpierw wtulam się w książkę i kartkuję, żeby wywąchać – zdziwienie, bo okazuje się, że jest kilka spisów treści. Taki jak zazwyczaj, dla zaawansowanych, dla zaawansowanych inaczej i dla kreatywnych! I tu zagwozdka: jak czytać? A że jestem z natury niezdecydowana, to autor już na samym wstępie zabił mi niezłego ćwieka. Postanowiłam czytać po kolei.

Opowiadania nie były dla mnie równe. Jedne mnie bardzo zaciekawiły, inne zupełnie nie. Jedne wydawały się zupełnie bez sensu, rozkręcały się, by w pewnym momencie zupełnie zmienić temat i zakończyć się nagle, jakby na przekór ciekawości czytającego, inne zrozumiałe i poukładane od początku do końca. Jedne mocne, inne wręcz żenujące.

Jedno łączyło wszystkie opowieści – piękny kwiecisty język. Można się w nim zapamiętać, aż czasami na dalszy plan odkładałam treść. Zdecydowanie forma była dla mnie ciekawsza. Ale, że jestem upierdliwa, jeśli chodzi o język, to bolał mnie jeden błąd, który powtórzył się kilka razy – „pod rząd” zamiast „z rzędu”. Można ponoć mówić i tak, i tak, ale już pisać – tylko „z rzędu”. Tak więc wyrażenie to było chwastem na łące pełnej pięknych kwiatów i trochę mi to zgrzytało.

Pomimo różnorodności tematycznej, jakby każde opowiadanie napisał ktoś inny, styl już wszędzie był ten sam – dopracowany i staranny. Choćby tylko z tego powodu warto przeczytać, bo wydaje mi się, że w obecnych czasach, w dobie tak wielu wydawanych książek, taka staranność językowa nie zdarza się często.

Całość, nie powiem, jakby to wszystko uśrednić, to dość ciekawa. Postanowiłam nawet, że kiedyś może przeczytam jeszcze raz, ale według innej kolejności, bo rzeczywiście, im dalej w las, tym łatwiej mi się czytało i udawało mi się znaleźć powiązania między niektórymi z okruchów. Myślałam - fajnie będzie poszukać związków między nimi i pogrupować je. Z drugiej strony jednak miałam wrażenie, że czytam o czymś co zupełnie, ale to zupełnie mnie nie interesuje. I wtedy sobie tłumaczyłam – przecież to tylko okruchy w końcu… Ale chleba z tych okruchów to chyba nie będzie… I znów czytałam tylko po to, by jak najszybciej skończyć. No i podelektować się pięknem i starannością użytego języka. Chyba, że trafiło się coś „pod rząd”…

Podsumowując, można przeczytać, jest to coś innego. Przekrój tematyczny duży, więc może każdy znajdzie coś dla siebie.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakapie.pl. Dziękuję.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-03-13
× 20 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Okruchy
Okruchy
Stanisław Beniowski
7.3/10

By stworzyć wyjątkową historię, wystarczą jedynie skrawki wspomnień. „Okruchy” to fascynująca podróż przez prawie pięćset lat i pięć kontynentów. W swoim zbiorze opowiadań Stanisław Beniowski pozwal...

Komentarze
Okruchy
Okruchy
Stanisław Beniowski
7.3/10
By stworzyć wyjątkową historię, wystarczą jedynie skrawki wspomnień. „Okruchy” to fascynująca podróż przez prawie pięćset lat i pięć kontynentów. W swoim zbiorze opowiadań Stanisław Beniowski pozwal...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Stanisław Beniowski – pierwszy raz zetknąłem się z tym autorem. Na swoim koncie ma póki co trzy powieści. ‘Okruchy’ to pierwsza nich, którą miałem przyjemność poznać. Odległe miejsca i wydarzenia, p...

@maniek.em @maniek.em

Powieść– rzeka można by powiedzieć na wstępie, zastosowana forma krótkich lub dłuższych historii – Okruchów, nawiązuje treściowo do koncepcji książki „Opowiadania bizarne”, jednak jak można się spodz...

@arcadio @arcadio

Pozostałe recenzje @mikakeMonika

Litopsy
"Bycie dobrym człowiekiem polega na stawaniu się nim każdego dnia."

Litopsy – to żywe kamienie, które choć wyglądem przypominają odłamki skał, wykazują czynności życiowe, dorównując w tym względzie innym żywym istotom – tak o litopsach p...

Recenzja książki Litopsy
Dziury w ziemi
Niebo jest tam, gdzie jesteśmy szczęśliwi

„Dziury w ziemi” Grzegorza Mórdas-Żylińskiego to pierwsza i na razie jedyna książka autora. O samym autorze nic mi się nie udało znaleźć w sieci. Z dedykacji zaś możemy ...

Recenzja książki Dziury w ziemi

Nowe recenzje

Mąż, ojciec, dusiciel
Przerażająca
@zaczytanaangie:

Samej trudno mi w to uwierzyć, ale od jakiegoś czasu mam już chyba przesyt true crime'u. Wynika to pewnie z tego, że pr...

Recenzja książki Mąż, ojciec, dusiciel
Ostatnie dni beztroski
"Ostatnie dni beztroski"
@tatiaszaale...:

“Wszystkie jesteśmy takie same. Mamy romantyczne dusze i serca złaknione uczuć, nawet kiedy nie chcemy się do t...

Recenzja książki Ostatnie dni beztroski
Siła życia
Siła życia
@Za_czy_ta_na:

☆☆☆ „Nadzieja. Wredna s**a – powiedział, po czym wstał i spojrzał na mnie z góry. – Kiedy będę ginąć z rąk twojego ...

Recenzja książki Siła życia
© 2007 - 2024 nakanapie.pl