Recenzja książki Tylko tam

Dębówka czyli raj na ziemi (zakłócany przez kreację bohaterów)

Autor: @snaky_reads ·2 minuty
2022-01-02 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Każdy ma albo przynajmniej chciałby mieć swoją samotnię. Takie niepowtarzalne miejsce na ziemi, do którego mógłby uciekać za każdym razem, kiedy potrzebuje odpoczynku. Przytulne, urokliwe, ciepłe, najlepiej całkowicie wyludnione. I między innymi o takim miejscu właśnie jest „Tylko tam” Marty Bielawskiej. Dębówka to istny raj na zabieganej współcześnie Ziemi. Wyidealizowany i wysłodzony na maksa. W sam raz do odsapnięcia od życia codziennego i przemyślenia pewnych spraw. A wokół sceneria jak z obrazka – las z majestatycznymi dębami, jezioro, stadko kóz i wzgórze z zapierającymi dech w piersiach widokami. Żyć nie umierać! Ale czy na pewno?



Czytając pierwsze rozdziały, książka zaczynała powoli opanowywać moje serduszko i sprawiać, że robiło mi się na nim bardzo ciepło. Urokliwe opisy natury, przytulnego wnętrza napisane przyjemnym stylem. Coś wspaniałego.



Chciałbym móc napisać, że pomimo, notabene licznych, niekonsekwencji i nielogiczności w fabule oraz ogromnej stereotypizacji lektura „Tylko tam” była istną przyjemnością; że poczułem się utulony i w pewien sposób wolny dzięki czytaniu, wracając na łono natury. Cóż, w pierwszej części tak było, ale po wprowadzeniu wątku miłosnego lektura nie była już równie satysfakcjonująca jak przedtem. Kiedy pojawił się ów wątek, zaczynały się pojawiać także stereotypy, kiepskie, młodzieżowo rzec można boomerskie, teksty na podryw i, chyba co najgorsze, postaci zaczęły stawać się coraz bardziej płaskie, jakby autorka zdecydowała się cofnąć ich kreację w trakcie rozwoju. Miłość (a szczególnie poprzedzające je zakochanie) to takie uczucie, które powinno sprawiać, że człowiek rozkwita, że widoczne są nagle jego najlepsze strony. W książce mamy, niestety, wręcz przeciwnie. Po wprowadzeniu wątku nastąpiła jakaś równia pochyła, która skutecznie uprzykrzała lekturę.



To właśnie w drugiej części książki zacząłem doceniać Zuzę, czyli przyjaciółkę ze starych lat Amelii (głównej bohaterki) oraz właścicielkę Dębówki. A dokładniej jej ciętą ripostę i genialną ironię, która trochę ratowała sytuację, kiedy główna bohaterka „ewoluowała” i do złudzenia przypominała podręcznikowy stereotyp głupiej blondynki.



Ogromną bolączką „Tylko tam” jest też fragmentaryczność. Czasami autorka przeskakiwała jakiś okres czasu – długi, bądź też nie, i ja, jako czytelnik, byłem trochę skonsternowany. Miałem wtedy problem z określeniem, co się stało w tym czasie. Nie było to zbyt dobrze wyjaśnione i sprawiało, że książka tylko traciła w moich oczach. Nie wspominając o epilogu, który było moim zdaniem totalnie źle obmyślany.



Choć piszę to z ogromnym bólem serca, to „Tylko tam” Marty Bielawskiej okropnie mnie rozczarowało. Wstęp dawał nadzieję na dobrą obyczajówkę, ale z biegiem stron książka przekształciła się w nieco płaski romans, a Arkadia zwana Dębówką, której kreacja była zdecydowanie bardzo dobra, zeszła na drugi plan. Spróbujcie i przeczytajcie sami. Może akurat Wam się spodoba, za co szczerze trzymam kciuki, jednak ja z lekturę skończyłem z pewnym niedosytem i niesmakiem.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-02

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Tylko tam
Tylko tam
Marta Bielawska
6/10
Kiedy Amelia, odkrywa zdradę swojego męża, postanawia porzucić ukochaną Warszawę i wyjechać na suwalską, zapomnianą wieś do dawno niewidzianej przyjaciółki. Tam, w zapomnianym przez ludzi zakątku, Zu...
Komentarze
Tylko tam
Tylko tam
Marta Bielawska
6/10
Kiedy Amelia, odkrywa zdradę swojego męża, postanawia porzucić ukochaną Warszawę i wyjechać na suwalską, zapomnianą wieś do dawno niewidzianej przyjaciółki. Tam, w zapomnianym przez ludzi zakątku, Zu...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Od czasu do czasu muszę przeczytać coś niewymagającego. Mój wybór padł na „Tylko tam” Marty Bielawskiej. Dałam się skusić akcją osadzoną w zachwycających mnie ostatnio realiach Suwalszczyzny. Ksią...

@LiterAnka @LiterAnka

Zawsze tam, to powieść obyczajowa, która zaczyna się od dramatu głównej bohaterki i klasycznie o tym dramacie wiedzą wszyscy wokół, a nie sama zainteresowana. I chociaż jest to wątek, który często si...

@Patriseria @Patriseria

Pozostałe recenzje @snaky_reads

Pra. Iwaszkiewiczowie. Opowieść o rodzinie
Powrót do domu

Nawet nie wiecie, jak straszliwie bałem się lektury „Pra”. Gdyby nie to, że mam zamiar w tym miesiącu sięgnąć po wiersze Iwaszkiewicza, najprawdopodobniej zwlekałbym jes...

Recenzja książki Pra. Iwaszkiewiczowie. Opowieść o rodzinie
Niedźwiedzi bóg
Kiedy cisza jest warta więcej niż tysiąc słów

Jak odpowiednio napisać o wydarzeniu, które zmiotło z powierzchni ziemi wioski i miasta? Jak dobrać słowa i opisać śmierć kilku tysięcy ludzi? Czy trywialne, lakoniczne ...

Recenzja książki Niedźwiedzi bóg

Nowe recenzje

Księga drzew
Książka o drzewach wiąże się z nudą? Nie w tym ...
@viki_zm:

Podobnie jak "Księga ciała" z tej serii, "Księga drzew" również jest książką popularnonaukową, której docelowym odbiorc...

Recenzja książki Księga drzew
Zły pasterz
Zły pasterz
@Za_czy_ta_na:

Przychodzę dzisiaj do was z książką, która zajęła honorowe miejsce w mojej biblioteczce i teraz dumnie reprezentuje sek...

Recenzja książki Zły pasterz
Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka
Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka
@Natalia_Swi...:

Być może pamiętacie moją miłość sprzed prawie dwóch lat – Z pozdrowieniami, Żyrafa? No cóż, ta książka wciąż króluje na...

Recenzja książki Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl