Kostnica recenzja

Dom szarlatanów

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @MichalL ·2 minuty
2024-03-30
Skomentuj
16 Polubień
Rewelacja i jak teraz sprawdzam, jest to opowieść, która powstała jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Szybka akcja, bezkompromisowe starcia i o dziwo brak w niej scen łóżkowych na jakie przecież stać Grahama Mastertona. Sama powieść też nie zajmuje dużo, bo zamyka się w dwustu stronach z małym haczykiem, ale to w żadnym stopniu niczego jej nie ujmuje. Tu wszystko się zgadza, wszystko się klei.

Fabuła leci jak po sznurku, co jakiś czas przeskakuje na równoległe tory ale i tak nie wytraca pędu, bo te osobne etapy są niczym sztafetowy wyścig. Gdzieś trzeba dobiec, by popchnąć ją dalej i tak do samego końca. Ale o co tyle szumu?

Już pierwsza scena wzbudza mieszane uczucia i oczywiście ciekawość, która wraz z kolejnym zdaniem, jaki podczas niej wybrzmiewa, coraz bardziej się pogłębia. Do amerykańskiego wydziału sanitarno-epidemiologicznego przychodzi staruszek z niecodzienną skargą. Nie ma problemów z karaluchami, czy też szczurami w swoim domu. Nie doświadczył efektów ubocznych wynikających ze skażenia wody a wentylacja działa bez zarzutu. Jest przerażony, co czuć od samego jego pojawienia się w kadrze. Jest przerażony, bo jego dom oddycha.

Nie będę analizować rozmowy z konsultantem, ale klimat jaki autor przedstawił w tej scenie jest wyśmienity. Z jednej strony mamy staruszka, który przeżył swoje i chcąc zaznać spokoju starości kupuje dom uniemożliwiający spełnienie swoich pragnień. Z drugiej, o wiele młodszego specjalistę, konsultanta, który rozpatruje wnioski skarg i zażaleń w zakresie działalności wydziału. To trudne pole działań dla obu stron, więc pewnie, z tego powodu, tyle w tej scenie emocji. Chwilę później zaczynają pojawiać się pierwsze ofiary, a świadomość zagrożenia zmienia się diametralnie.

"Kostnica" to dziwny tytuł dla tej książki i ciągle coś mi w nim zgrzytało, ale cóż, nasze polskie tłumaczenia różnie sobie radzą na tym polu. W oryginale "Charnel house" i znalazłem zupełnie inne tłumaczenie, czyli dom szarlatanów, a idąc dalej tym tropem "szarlatan" to oszust wykorzystujący łatwowierność ludzi. Ten kierunek już bardziej pasuje mi do tej historii. Do tego, na wzór cyklu Manitou dołóżmy sporą garść indiańskich wierzeń i mamy obrazek jak ta lala. Krótki, bo zaledwie dwieście stron. Mocny, bo trup ściele się konkretnie a i wciągający bo wierzenia dawnych kultur to nadal ciągle ciekawy obszar.

Bardzo dobra pozycja, którą co prawda zaaplikowałem sobie jako szybki lek, jako reset po trudniejszej pozycji i przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Oderwała psychicznie od poprzedniej, porwała i wyniosła w zupełnie inne obszary.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-03-29
× 16 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kostnica
4 wydania
Kostnica
Graham Masterton
7.1/10
Seria: Horror [Rebis]

Do San Francisco przyjeżdża indiański szaman, który podejmuje wyzwanie demonów Któregoś dnia do wydziału sanitarno-epidemiologicznego w San Francisco przychodzi pewien staruszek i skarży się, że j...

Komentarze
Kostnica
4 wydania
Kostnica
Graham Masterton
7.1/10
Seria: Horror [Rebis]
Do San Francisco przyjeżdża indiański szaman, który podejmuje wyzwanie demonów Któregoś dnia do wydziału sanitarno-epidemiologicznego w San Francisco przychodzi pewien staruszek i skarży się, że j...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Mówi się, że Kostnica jest wizytówką Grahama Mastertona. Dostał za nią wyróżnienie literackie, podobnie jak za Tengu. Ktoś, kto zacznie przygodę z horrorem od tej książki, z pewnością poczuje niedosyt...

Pamiętam jeszcze chwilę, kiedy w ósmej klasie podstawówki otworzyłem po raz pierwszy książkę - horror. Zupełnie przypadkowo ojciec kupił ją w dworcowej poczekalni Dworca Głównego w Poznaniu...

@horror.com.pl @horror.com.pl

Pozostałe recenzje @MichalL

Bighead
Szukając wytchnienia

Ooo Matulu przenajukochańsza. Toż to zło w najgorszej postaci. I jeszcze ten krzyż odwrócony na ramieniu, który potwór tak widowiskowo pręży z okładki przed wahającym si...

Recenzja książki Bighead
Skóra i ćwieki na wieki
Metal na wieki

"To jest taki styl życia. Niczym nie przypomina tego, co podoba się wszystkim, lecz po tygodniu tracą zainteresowanie. Ale muzyka metalowa jest inna, jej miłośnicy słuch...

Recenzja książki Skóra i ćwieki na wieki

Nowe recenzje

Poza szlakiem
Miałam piękny sen...
@maciejek7:

Dla mnie ta opowieść jest niemal jak piękna baśń o marzeniach, o wielkiej miłości, ale także o prawdziwej przyjaźni, o ...

Recenzja książki Poza szlakiem
Be your best self
Wiosenne odświeżenie głowy
@czytanie.na...:

Wiosna to czas porządków, odświeżania garderoby, pozbywania się niepotrzebnych rzeczy. Warto też pomyśleć o porządkach ...

Recenzja książki Be your best self
Niemoralny układ
,,Dla opinii publicznej liczy się sensacja, nie...
@melodie_liter:

,,Niemoralny układ" to książka, która wciąga od pierwszych stron. Autorka nie bawi się z nami w łagodne wprowadzenia, p...

Recenzja książki Niemoralny układ
© 2007 - 2024 nakanapie.pl