Recenzja książki Don’t Leave Me

Don't leave me

Autor: @Natalia_Swietonowska ·2 minuty
2022-10-04 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Trylogia Don’t autorstwa Leny Kiefer zachwyciła mnie od pierwszej części. Historia Kenzie i Lyalla ma w sobie coś, co skutecznie mnie przyciąga i podtrzymuje moją uwagę. Połączenie romansu z wątkiem love-hate i wątku thrillerowego okazało się na tyle wciągające, że do momentu otrzymania tomu ostatniego dosłownie przebierałam nogami z niecierpliwości. Przyznaję jednak, że zanim zabrałam się do lektury, minęło trochę czasu. Czy finał historii Kenzie i Lyalla okazał się tak zaskakujący, jak tego po cichu oczekiwałam?

Wszystko wskazuje na to, że Kenzie i Lyall nareszcie mogą cieszyć się sobą. Oczywiście, jest to tylko złudne uczucie – na chłopaka spadają zarzuty popełnienia morderstwa. Podobno wiele dowodów wskazuje właśnie na jego winę. Chłopak nie potrafi sobie z tym poradzić, a wszyscy są przekonani o jego winie. Lyall zaczyna wątpić też w to, czy jego związek z Kenzie ma szanse na przetrwanie. Czy uda się odkryć prawdę o tym, co tak naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia? Czy Lyall zostanie uniewinniony?

Pozwólcie, że zacznę od kilku słów na temat fabuły tej części. Uważam, że w tej książce autorka przeszła samą siebie. Choć początek wydawał mi się dosyć... schematyczny i niedający nadziei na większe zaskoczenia, to im dalej w lekturze byłam, tym coraz więcej niewiadomych odkrywałam. Sprawa Lyalla pochłonęła mnie do tego stopnia, że prawie trzysta stron powieści przeczytałam praktycznie na raz. W ostatnim czasie nie miałam za bardzo możliwości, by czytać takim długim longiem, więc to naprawdę coś znaczy.

Główni bohaterowie na stałe zagościli na liście moich ulubionych postaci książkowych. Zarówno Kenzie, jak i Lyall zasługują na uwagę i pewnego rodzaju szacunek. Jestem mile zaskoczona zmianą, jaka zaszła w zachowaniu Lyalla. Wcześniej wydawał się on być bohaterem, który ma wszystko, czego dusza zapragnie i bardzo chętnie z tego korzysta – nie wychylając się za bardzo. Już w poprzedniej części Lena Kiefer dawała subtelnie do wiadomości, że nie jest on do końca taki, jak go początkowo zarysowała. Piątka z plusem za tak ciekawą i pozytywną zmianę.

O tym, że autorka pisze bardzo dobrze, wypowiadałam się już wcześniej. Tutaj tylko o tym przypomnę - Lena Kiefer ma niesamowity talent do tworzenia relacji, które wzbudzają w czytelniku coś na kształt motylków w brzuchu oraz historii, które z najsłodszych na świecie potrafią zamienić się w istne dreszczowce. Powiem szczerze, że dla mnie Don’t leave me stanowi doskonałe zakończenie serii, które zamyka najważniejsze wątki, dostarcza satysfakcji i sprawia, że na twarzy czytelnika pojawia się uśmiech.

Komu mogłabym polecić tę trylogię? Przede wszystkim fanom romansów, w których romans nie stanowi rzeczy w stu procentach najważniejszej, a jest jeszcze sporo miejsca na inne wątki. W trzecim tomie zwłaszcza roi się od wątków związanych z więzieniem, rozprawami i całą tą otoczką, więc tym, którzy nie lubią takich rozwojów wypadków, może to przeszkadzać. Myślę jednak, że warto dać szansę tej historii i pozwolić jej się porwać w nieznane.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-10-03

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Don’t Leave Me
Don’t Leave Me
Lena Kiefer
8.4/10
Cykl: Don't love me, tom 3
Trzymający w napięciu finał trylogii Don’t Love Me! Czy wreszcie poznamy odpowiedź na pytanie, czy Lyall jest mordercą? Czy Kenzie uda się mu pomóc? Czy ich miłość dostanie jeszcze jedną szansę? P...
Komentarze
Don’t Leave Me
Don’t Leave Me
Lena Kiefer
8.4/10
Cykl: Don't love me, tom 3
Trzymający w napięciu finał trylogii Don’t Love Me! Czy wreszcie poznamy odpowiedź na pytanie, czy Lyall jest mordercą? Czy Kenzie uda się mu pomóc? Czy ich miłość dostanie jeszcze jedną szansę? P...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Właśnie skończyłam czytać trzeci, a zarazem ostatni tom cudownej historii, która na zagościła w moim sercu i pozostanie tam już chyba na zawsze. W niedługim czasie planuję powtórnie do niej wrócić, g...

@Izzi.79 @Izzi.79

"Don't leave me" to brawurowy finał cyklu Leny Kiefer, niemieckojęzycznej pisarki, autorki powieści fantasy oraz powieści obyczajowych dla dorosłych i młodzieży. Mogłoby się wydawać, że po wszystkic...

@maitiri_books_2 @maitiri_books_2

Pozostałe recenzje @Natalia_Swietono...

Nowy wspaniały świat
Nowy wspaniały świat

Powieści graficzne tworzone na podstawie różnych popularnych, a czasem wręcz klasycznych powieści darzę szczególnym rodzajem uwielbienia. Dzięki tym pozycjom mogę poznaw...

Recenzja książki Nowy wspaniały świat
Geekerella. Kopciuszek, który był geekiem
Geekerella

Pamiętam te piękne czasy, kiedy polski booktube powoli nabierał coraz większych rumieńców, a kolejny twórcy zakładali swoje kanały. Był rok 2018, a ja z ekscytacją chłon...

Recenzja książki Geekerella. Kopciuszek, który był geekiem

Nowe recenzje

Chlorek sodu
Chlorek sodu
@WystukaneRe...:

"Chlorek sodu" jest dziewiątym tomem z serii Departament Q. Okazuje się też, a w zasadzie to tylko ja się dopiero dowie...

Recenzja książki Chlorek sodu
Szczęście z piernika
Świąteczny czas
@myreadingim...:

Tym razem przychodzę do Was z pozycją w klimacie świątecznym. Mam na myśli książkę Tomasza Betchera "Szczęście z pierni...

Recenzja książki Szczęście z piernika
Szninkiel
Każdy z nas jest tak naprawdę kowalem własnego ...
@kotek.83.jk:

„Szninkiel” to klasyka gatunku, trudna do zaszufladkowania i będąca niezwykle ważnym etapem w historii komiksu europejs...

Recenzja książki Szninkiel
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl