Recenzja książki Ewa Carter, czyli żywe obrazy z kart kalendarzy

Ewa Carter...

Autor: @ewelina.czyta ·2 minuty
2022-01-07 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Decydując się na objęcie patronatem medialnym powieści Ewy Sosnowskiej, nie przypuszczałam, że przeniosę się w czasy, w których sama dopiero stawałam się nastolatką, a wybór życiowej drogi był jeszcze dla mnie bardzo odległy.
Dlatego też z wielką przyjemnością oddałam się zarówno lekturze jak i wspomnieniom, które ta opowieść przywołała.

Znacie kogoś, kto nosi to samo nazwisko, urodził się tego samego dnia, ale nie jesteście bliźniętami, nie jesteście nawet rodzeństwem, a co najlepsze jeszcze nigdy się nie spotkaliście, a mieszkacie na tym samym osiedlu? Prawda, że brzmi intrygująco... i zaskakująco.
Tak właśnie zaczyna się opowiadana przez Ewę Carter historia.
Ewa w formie pamiętnika opowiada o swoim codziennym życiu, Grzegorzu, swojej rodzinie, znajomych i przyjaciołach. Dodatkowo pojawia się pewna tajemnica z przeszłości, która
Dzień po dniu poznajemy jej plany na przyszłość, dowiadujemy się, jak to się stało, że między nią a Grzesiem zaczyna iskrzyć i razem z nimi wchodzimy w "dorosły świat' z wszystkimi jego prawami, ale przede wszystkim obowiązkami. Obserwujemy ich kłopoty, zmagamy się z troskami, ale i cieszymy się pierwszymi "dorosłymi" sukcesami.

"EwaCarter..." to z założenia powieść młodzieżowa, ale powinien po nią sięgnąć również starszy czytelnik, by przypomnieć sobie, z jakimi problemami borykają się młodzi ludzie. A tych w powieści nie brakuje. Autorka nie stworzyła cukierkowej historii, w której wszystko jest piękne i kolorowe, porusza również takie trudne tematy jak: niedojrzałość emocjonalna i trudności radzenia sobie z odrzuceniem wyznanych uczuć, bieda i to jak przez jej pryzmat są oceniani (nie tylko!) młodzi ludzie, gwałt i równocześnie młodociana prostytucja, kłopoty z prawem, radzenie sobie z nagłą stratą i powolnym wychodzeniem z żałoby.
Na szczęście na drugiej szali znajdziemy pierwsze miłości, które niejednokrotnie stają się tymi na całe życie, ambicję i wiarę w to że jeśli tylko chcemy, wszystko się uda, szczerą przyjaźń, bezinteresowną pomoc.
Naprawdę fajna historia, która niejednokrotnie zaskakuje i zmienia bieg w najmniej spodziewanym momencie.
Autorka stworzyła fajne, wyraziste postacie, choć muszę napisać, że główna bohaterka momentami może naprawdę mocno irytować. W moim odczuciu jest często taka "za"- za dorosła, za ambitna, za bardzo poukładana, po prostu za idealna. Momentami zastanawiałam się, jak tej dziewczynie wystarczało doby na wszystkie jej aktywności i zajęcia. Na szczęście to jej "za" zanika przy Grzesiu, którego polubiłam z całego serca.
Akcja dzieje się na przestrzeni dwóch lat więc książkę czyta się dość szybko. W tle fajnie zaznaczona końcówka lat dziewięćdziesiątych i pewna tajemnica, która lada moment wypłynie na światło dzienne.
Autorka zaserwowała mi cały wachlarz emocji i odczuć. Niejednokrotnie płakałam ze wzruszenia, ale i zdarzyły się momenty, że szczerze się uśmiałam.
Naprawdę dobrze bawiłam się przy tej historii i z wielką ciekawością czekam na kontynuację, bo zakończenie sprawiło, że poczułam olbrzymi niedosyt i jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się losy Ewy i Grzegorza, ale również (a może tym razem, przede wszystkim) Joasi i Lucasa.

Czy polecam?
Oczywiście, że tak. To fajnie napisana opowieść o dwójce młodych ludzi stawiających swoje pierwsze kroki w dorosłym życiu. Dla rodziców fajny wstęp do nawiązania rozmowy o przyszłości ze swoimi dorastającymi dziećmi.

POLECAM...

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-07

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ewa Carter, czyli żywe obrazy z kart kalendarzy
Ewa Carter, czyli żywe obrazy z kart kalendarzy
Ewa Anna Sosnowska
8.3/10
„Ewa Carter..” to świetnie ujęte pierwsze doświadczenia zakochanych, przebojowych ludzi, stojących u progu dorosłości. Książka napisana jest oczami dziewczyny, uczennicy ostatniej klasy technikum, kt...
Komentarze
Ewa Carter, czyli żywe obrazy z kart kalendarzy
Ewa Carter, czyli żywe obrazy z kart kalendarzy
Ewa Anna Sosnowska
8.3/10
„Ewa Carter..” to świetnie ujęte pierwsze doświadczenia zakochanych, przebojowych ludzi, stojących u progu dorosłości. Książka napisana jest oczami dziewczyny, uczennicy ostatniej klasy technikum, kt...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @ewelina.czyta

Królowa Żebraków
Królowa żebraków...

Książka roku 2022 w plebiscycie organizowanym przez portal Pisarze polscy Twórczość Eweliny C. Lisowskiej, tym, którzy zaglądają tu na blog, jest dość dobrze znana. ...

Recenzja książki Królowa Żebraków
Rywalka
Rywalka...

Pasja dla niektórych ludzi jest równoznaczna z nieprzerwanym pasmem sukcesów i wzlotów, co jednak stanie się, gdy na tej drodze stanie ktoś, kto jest lepszy? Na to pyta...

Recenzja książki Rywalka

Nowe recenzje

Siostra wirtuoza
"Siostra wirtuoza"
@tatiaszaale...:

„Ja nie mogłam nic. Byłam kobietą, czyż to nie wystarczy, by nie móc?” Przenosimy się w czasie, do schyłku XIX wiek...

Recenzja książki Siostra wirtuoza
Opowiem Ci bajkę...
Opowiem Ci bajkę...
@Czytajka93:

Dziś przedstawiam antologię @grupaliterackarevival pt. "Opowiem Ci bajkę...". Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu @book...

Recenzja książki Opowiem Ci bajkę...
Sobie pisani
Magiczna Praga
@k.kolpacz:

Marta jest właścicielką biura podróży w Pradze. Jej ukochany Hubert prowadzi filię tego biura w Gdańsku. Żyją osobno on...

Recenzja książki Sobie pisani
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl