Recenzja książki Sabriel

Fantastyka w dobrym wydaniu!

@panika0@panika0 · 2015-01-29
Nadchodzi czasem taki moment że dopada mnie chęć na fantastykę, a że nie często sięgam po książki z tego gatunku zwykle gdy już zacznę czytać przepadam z kretesem. Tym razem mój wybór padł na książkę Gartha Nixa „Sabriel”. Jest to pierwsza część z serii o Starym Królestwie, gdzie udaje się główna bohaterka by zmierzyć się z potęgą Krainy Zmarłych. Zapowiada się całkiem ciekawie, dlatego dałam się skusić. I wiecie co? To był naprawdę dobry wybór! Ta książka mnie pochłonęła i wciągnęła w swój świat tak mocno, że po prostu nie mogłam się od niej oderwać, a gdy przeczytałam ostatnią kartkę żałowałam że to koniec.

Sabriel ma osiemnaście lat, jest córką cenionego i potężnego nekromanty Aborshena. Dziewczyna od kilku lat wychowuje się w mieście Ancelstierre, gdzie uczęszcza do Wyverly College. Stare Królestwo zna tylko z opowieści ojca, który odwiedza ją podczas każdej pełni księżyca. Nadchodzi jednak moment że ojciec nie przychodzi. Zamiast niego pojawia się posłaniec z Krainy Śmierci który przynosi jej miecz i dzwonki – atrybuty nekromanty. Sabriel przeczuwając że ojcu stało się coś złego, decyduje się wyruszyć w rodzinne strony. Nie zwlekając przekracza Mur, który dzieli spokojne Ancelstierre od nieprzewidywalnego i pełnego magii Starego Królestwa. Podróż która ją czeka jest długa i złowroga. Nic nie jest takie jak wygląda, a Stare Królestwo powoli zostaje opanowane przez Zmarłych. Dziewczyna musi jak najszybciej udać się do rodzinnego domu i odnaleźć ojca. Na szczęście nie jest sama, los zsyła jej sojuszników w postaci tajemniczego kota i przystojnego nieznajomego. Razem będą musieli stawić czoła grożącemu im niebezpieczeństwu.

„Sabriel” na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, zwłaszcza że sam początek nie wróży dobrze. Akcja rozwija się bardzo powoli, ciągnie się niemiłosiernie, a przez pierwsze 100 stron mamy wrażenie że nic się nie dzieje. Bohaterka wędruje, aż do swojego rodzinnego domu, a jej tropem podąża stwór o imieniu Mordikant, który obrał ją sobie za cel i nie spocznie dopóki jej nie dopadnie. Na duży plus jednak zasługują opisy postaci i potworów, bo trzeba przyznać że są przedstawione w dosyć żywy i realistyczny sposób. Niejednokrotnie odczuwałam ciarki na plecach i silny niepokój o losy głównej bohaterki.

Po przeczytaniu dość długiego i nużącego początku, gdy bohaterka w końcu dociera do rezydencji Aborshenów, akcja w końcu zaczyna przyspieszać. Staje się płynna i dużo bardziej dynamiczna, zaczynamy poznawać nowych bohaterów i coraz bardziej zatracać się w książce. Każde przewrócenie kartki dostarcza nam nowych wrażeń i emocji. W końcu możemy się odprężyć i zagłębić w mroczny świat stworzony przez autora. Bo trzeba przyznać że jest co podziwiać. Wszechobecna magia, Kraina Śmierci podzielona na dziewięć bram, magiczne kamienie przez które zmarli przedostają się do realnego świata, przybierając różne nadzwyczaj dziwne i groteskowe formy i Sabriel jako nekromantka, która musi stawić temu czoło. Do tego tajemniczy Touchstone, mężczyzna którego Sabriel ratuje ze Śmierci i dość osobliwy kot imieniem Mogget, który tak naprawdę wcale nie jest kotem. To wszystko i dużo, dużo więcej można znaleźć na kartkach tej książki. Jak dla mnie była to niezwykle emocjonująca i pełna wrażeń przygoda, która dodatkowo spotęgowała mój apetyt na więcej.

Na wspomnienie zasługuje również wątek miłosny, a jakże! Właściwie nie spodziewałam się wielkiego wybuchu namiętności, bo oczywiście w przypadku tego typu powieści nie byłoby to na miejscu, ale trzeba przyznać że ów wątek przedstawiony jest w sposób niezwykle subtelny i wyrafinowany, niespieszny i delikatny, bo jak wiadomo największe uczucia rodzą się powoli. Mi jak najbardziej taka forma odpowiada, bo nastawiłam się na dobrą fantastykę, a nie na romansidło. Dodatkowym atutem książki jest również mapa, która znajduje się na samym początku. Dzięki niej możemy śledzić wędrówkę Sabriel, jak również nabrać jako takie wyobrażenie o świecie stworzonym przez autora. Resztę pozostawcie swojej wyobraźni.

Książka Gartha Nixa zafascynowała mnie i zaciekawiła. Pomimo swojego nużącego początku, czytało mi się ją wyśmienicie i wprost nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom. Z całym sercem polecam!
Data przeczytania: 2015-01-29
Książka Sabriel
5 wydań
Sabriel
Garth Nix
{}7.9/10
Beginn einer neuen Trilogie für alle Freunde von Philip Pullman. Wer wird die Lebenden beschützen, wenn die Toten sich erheben? Sabriel ist die Tochter des Magiers Abhorsen. Seit früher Kindheit lebt ...
Komentarze

Zobacz także

"Wystarczy tylko jeden wojownik, by zwyciężyć śmierć." Sabriel jest jedyną córką maga Abhorsena. Dziewczyna dorasta w bezpiecznym świecie Wawerley College, z daleka od rodzinnej krainy. Jednak, gdy d...

„Sabriel” jest kolejną książką, która dotarła do mnie po paru latach od pierwszego przeczytania, w nowym, odświeżonym wydaniu. Z tego co pamiętam, pierwszy tom posiadałam nawet na własność i był mi g...

Pozostałe recenzje @panika0

Książka Bańki mydlane

Żyjemy pełnią życia. Stawiamy przed sobą cele i dążymy do ich realizacji za wszelką cenę. Mamy marzenia i plany. Cieszym...

Książka Bezczelna

„Bez poświęcenia, nie ma zwycięstwa.” *str. 220 Zbyt duża pewność siebie, arogancja, nieliczenie się z nikim i z niczym...

Nowe recenzje

Książka Ostatni lot

Czy znacie ten moment, kiedy kończycie czytać książkę i mówicie:”Wow, ale to było dobre”! Mimo że napisałam bardzo wiel...

Książka Zmierzch

Dzięki świetnemu wstępowi do taj książki Karoliny Bednorz możemy zrozumieć i pojąć bohaterów tej powieści. Jak pojąć kr...

Książka Wdowa

Spokojne osiedle, na którym żyje samotna matka wraz z dwuletnią córeczką Ellą. Kobieta idzie przygotować podwieczorek d...

{}