Kiedy byłyśmy ptakami recenzja

Kiedy byłyśmy ptakami

Autor: @Jezynka ·1 minuta
2024-05-22
Skomentuj
8 Polubień
Sokrates powiedział, że śmierć może być największym ze wszystkich ludzkich błogosławieństw. Jednak mimo iż umieranie jest tak samo naturalne jak rodzenie się boimy się śmierci i robimy wszystko aby zagłuszyć ten strach.
Są jednak kultury, gdzie odchodzenie nie jest tematem tabu, które wytworzyły taki model przeżywania śmierci najbliższych, że znajdują im miejsce w swoim życiu. Nie porzucają ich i okazjonalnie odwiedzają na cmentarzach ale są razem z nimi: rozmawiają i traktują jako opiekunów i doradców. Nikogo nie dziwią też osoby, które łączą dwa światy: żywych i umarłych: czują więcej, widzą więcej, słyszą więcej.

Taką osobą jest Yejide, bohaterka debiutanckiej powieści Ayanna Lloyd Banwo "Kiedy byłyśmy ptakami". To urzekająca, pełna mistycyzmu i egzotyki historia o sile tradycji i rodziny, w której kolejne pokolenia kobiet pomagają duszom zmarłym przekroczyć granicę między życiem a śmiercią.
Gdy umiera matka Yejide, ta nie czuje się gotowa aby wziąć na siebie rolę przewodniczki zmarłych. Buntuje się i chce uciec od swojego przeznaczenia.
Gdy tak walczy sama ze sobą poznaje Darwina, cichego i skromnego chłopaka pracującego jako grabarz na miejskim cmentarzu.
Jako rastafarianin, nie powinien obcować ze śmiercią, jednak łamie tę zasadę by zapewnić godne życie sobie i swojej matce, która wychowała go samodzielnie.
Spotkanie tych dwojga młodych ludzi wchodzących w dorosłe życie jest początkiem gorącego uczucia, które zarówno dla Yejide jak i Darwina jest nadzieją na lepsze, wspólne jutro. Aby tak się stało muszą zaakceptować swoją przeszłość i dziedzictwo oraz uwolnić się od bólu i dziecięcych traum, co wcale nie jest takie proste. Pomoc w tym mogą duchy przodków, czuwające nad nimi z zaświatów.

"Kiedy byłyśmy ptakami" to książka tak inna, tak odległa kulturowo i tak dzięki temu zachwycająca, że z przyjemnością towarzyszyłam bohaterom w ich zmaganiach.
Powieść ta, choć jej akcja umiejscowiona jest na karaibskiej wyspie, jest, co ciekawe, historią uniwersalną, oswajającą tematykę śmierci, pochylającą się z szacunkiem nad tradycją i afirmującą życie. Polecam!

Moja ocena:

× 8 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kiedy byłyśmy ptakami
Kiedy byłyśmy ptakami
Ayanna Lloyd Banwo
7.6/10

Wykraczająca poza świat żywych historia miłosna osadzona w karaibskiej scenerii. Yejide i Darwina, dwoje wyrzutków, łączy zadziwiająca więź ze zmarłymi. Kobiety z rodziny St Bernard od zawsze ż...

Komentarze
Kiedy byłyśmy ptakami
Kiedy byłyśmy ptakami
Ayanna Lloyd Banwo
7.6/10
Wykraczająca poza świat żywych historia miłosna osadzona w karaibskiej scenerii. Yejide i Darwina, dwoje wyrzutków, łączy zadziwiająca więź ze zmarłymi. Kobiety z rodziny St Bernard od zawsze ż...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Przyznam się, że zaciekawiła mnie ta książka. Okładka bardzo zwróciła moją uwagę. A i tytuł wydał mi się intrygujący. Dlatego postanowiłam sprawdzić co w trawie piszczy i dowiedzieć się o czym jest t...

@Bibliotekarka_Natalka @Bibliotekarka_Natalka

Temat życia po śmierci to obszar, którego nie jesteśmy w stanie dokładnie zbadać i wytłumaczyć naukowymi metodami. Co stanie się z nami po śmierci? Jedni wierzą, że trafimy do lepszego świata, inni, ...

@iszmolda @iszmolda

Pozostałe recenzje @Jezynka

Debit
Debit

Jak zwykle na początku lata dopadł mnie czytelniczy kryzys. Nie ciągnie mnie do książek, czytam wolniej, czasami muszę się wręcz zmuszać aby sięgnąć po kolejną pozycję z...

Recenzja książki Debit
Pasja według Einara
Pasja według Einara

Dzięki "Pasji według Einara" miała przyjemność ponownie zanurzyć się w zimny i mroczny klimat dalekiej północy sprzed tysiąca lat. Elżbieta Cherezińska, autorka cenionyc...

Recenzja książki Pasja według Einara

Nowe recenzje

Mroczna materia
Mroczniej
@guzemilia2:

Q: najpierw książka czy adaptacja-film lub serial? Ja jestem osobą, która raczej nie interesuję się tym czy jakiś f...

Recenzja książki Mroczna materia
Zapomniany ogród
"Zapomniany ogród"
@meryluczyte...:

Po zachwycie "Tajemnicą domu Turnerów" co jakiś czas sięgałam po kolejne powieści Kate Morton, mniej lub bardziej się n...

Recenzja książki Zapomniany ogród
Pod wojennym niebem
Pod wojennym niebem
@ladybird_czyta:

Ruby nigdy nie zaznała biedy. Mieszka w jednym z lokali w odziedziczonej kamienicy w Londynie, a pozostałe mieszkania w...

Recenzja książki Pod wojennym niebem
© 2007 - 2024 nakanapie.pl