Krystyna córka Lavransa. Tomy 1-2 recenzja

Książka na całe życie

Autor: @martagieks ·3 minuty
2012-03-27
1 komentarz
1 Polubienie
Moja przygoda ze wspaniałą sagą Sigrid Undset „Krystyna córka Lavransa” rozpoczęła się, gdy miałam 15 lat. Książkę podsunęła mi moja mama, a ja zakochałam się w tej powieści od jej pierwszych stron. To literatura wielkiego formatu, nieśmiertelna, zachwycająca. I nie dlatego, że tak okrzyknęli krytycy i czytelnicy, ale dlatego, że gdy czytałam tę książkę w wieku 15 lat, właśnie tak ją odebrałam – jako coś naprawdę niezwykłego i wyjątkowego.

Dopiero później dotarła do mnie informacja o autorce, Sigrid Undset, która została laureatką Nagrody Nobla w 1928 roku za „niezapomniany opis skandynawskiego średniowiecza”. Norweska pisarka stworzyła w latach 1920–22 trzy tomy sagi o „Krystynie”, zatytułowane „Wianek”, „Żona” i „Krzyż”. Dzieło Undset to przede wszystkim powieść o miłości silniejszej niż wszystko, od pierwszego spojrzenia po ostatni oddech. Miłości trudnej, okrutnej, która rodzi się wbrew obyczajom, w grzechu, która rani, dzieli i w końcu staje się krzyżem niesionym przez życie. Do końca.

Akcja powieści rozgrywa się w XIV wieku w Norwegii. Poznajemy Krystynę gdy jest dzieckiem i towarzyszymy jej, gdy dorasta i staje się kobietą. Obserwujemy, jak dokonuje wyboru, który zmieni jej świat. Spotkanie z Erlendem staje się punktem przełomowym. Namiętność, która rodzi się między dwojgiem młodych ludzi, złączy ich na zawsze. Dziewczyna zrywa zaręczyny z akceptowanym przez ojca Szymonem i z uporem dąży do ślubu z ukochanym mężczyzną. Jest kobietą silną i to ona staje się siłą sprawczą w związku z Erlendem, który, mimo całej miłości do niej, jest po prostu sobą ze swoimi zaletami i wadami. Krystyna, wychowana w bardzo religijnej rodzinie, nie potrafi jednak pozbyć się poczucia winy. Ciężar popełnionego grzechu będzie kładł się cieniem na jej całym życiu. Wszystkie nieszczęścia odczytuje jako karę za to, co zrobiła. Erlend z kolei nie potrafi dorosnąć do wyobrażeń żony o nim. Z wielkiej namiętności rodzi się życie pełne bólu, przeciwności losu i rozczarowań. Ale i miłości, która trwa mimo wszystko. Historia Krystyny jest uniwersalna i nadal aktualna, bo to po prostu historia kobiety i jej życiowych wyborów.

Wspaniały jest również wątek miłości ojca do córki. Przechodzi ona przez różne etapy – od sielskiego dzieciństwa po dojrzałe zrozumienie. Ale pomiędzy nimi jest pęknięcie – córka wbrew woli ojca wybiera sobie męża, przeciwstawia się obowiązującym obyczajom i tradycji. Jest to jedyne, ale i największe rozczarowanie Lavransa. Jego dziecko wyrywa mu się i podejmuje własne decyzje.

Książka Undset to już klasyka, trudno jest napisać o niej coś odkrywczego, dlatego skoncentruję się na moich własnych odczuciach. Jestem wielbicielką tej powieści. Podoba mi się w niej wszystko – postaci, atmosfera, sposób, w jaki jest napisana. To wolno snuta opowieść, rozgrywająca się na tle norweskich krajobrazów. Czytelnik jest świadkiem narodzin miłości Krystyny i Erlenda, towarzyszy im przez całe ich wspólne życie, patrzy, jak odchodzą. Nie potrafiłam się rozstać z Krystyną, dlatego wciąż wracam do tej książki, aby na nowo ją odkrywać. I wciąż odnajduję coś, na co nie zwróciłam uwagi, gdy czytałam ją mając 15, 20, 25 lat. W każdym wieku rozumiałam ją inaczej, i to jest piękne. Gdy miałam 15 lat –najważniejsza była dla mnie historia miłości, a Krystyna – jako matka i żona – drażniła mnie swoim rozczarowaniem i wiecznym poczuciem winy. Obwiniałam ją za degradację jej relacji z mężem. Potem, gdy sama zostałam żoną i matką, moje spojrzenie zupełnie się zmieniło, zrozumiałam jej strach, odpowiedzialność za rodzinę.

Dla mnie saga Sigrid Undset to dzieło genialne i perfekcyjne. Mogłabym zapomnieć o wielu przeczytanych książkach, o niektórych nawet bardzo chętnie bym zapomniała, ale nigdy nie zapomnę „Krystyny córki Lavransa”. Mam kilka jej wydań, jedno przedwojenne z 1929 roku, wydawnictwa „Rój” Melchiora Wańkowicza, Jest to bez wątpienia książka, która zapada w pamięć i w serce. Jak dobrze jest mieć ją na półce, zwłaszcza dzisiaj, w morzu zalewającej nas zewsząd tandety.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2010-11-16
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Krystyna córka Lavransa. Tomy 1-2
8 wydań
Krystyna córka Lavransa. Tomy 1-2
Sigrid Undset
8.4/10

W 1306 roku, w targanej konfliktami wewnętrznymi Norwegii, Lavrans z żoną Ragnfridą i córeczką Krystyną osiedlają się na gruncie Jorund w pięknej górskiej dolinie w Gudbrandsdalen. Od tej chwili śledz...

Komentarze
@agnieszka_hrehorowicz
@agnieszka_hrehorowicz · około rok temu
Czytałam jako nastolatka; nie porwało mnie; stwierdziłam, iż owa "saga:" nadto przereklamowana. Podobne wydarzenia odnalazłam w historii własnej Rodziny. I czym tu jest się podniecać?
Krystyna córka Lavransa. Tomy 1-2
8 wydań
Krystyna córka Lavransa. Tomy 1-2
Sigrid Undset
8.4/10
W 1306 roku, w targanej konfliktami wewnętrznymi Norwegii, Lavrans z żoną Ragnfridą i córeczką Krystyną osiedlają się na gruncie Jorund w pięknej górskiej dolinie w Gudbrandsdalen. Od tej chwili śledz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Gdy kończyłam liceum koleżanka zachęciła mnie do lektury I tomu "Sagi o Ludziach Lodu ". To była dla mnie strzał w "10". Pokochałam pióro Margit Sandemo i gatunek sagi norweskie. W domu zgromadziłam ...

@malineczka74

Pozostałe recenzje @martagieks

Pan Teodor Wąsik III
Grzeczne nie znaczy nudne

Książki dla dzieci Łukasza Dębskiego ze wspaniałymi ilustracjami Anny Kaszuby-Dębskiej to moje wielkie odkrycie w dziedzinie literatury dziecięcej. Ta para krakusów, prow...

Recenzja książki Pan Teodor Wąsik III
Cesarzowa Józefina
Józefina, kobieta niezwykła

Trzytomowa powieść kanadyjskiej pisarki (o amerykańskich korzeniach) Sandry Gulland to prawdziwa perełka wśród beletrystyki historycznej. Owoc wielu lat pracy zadziwia ...

Recenzja książki Cesarzowa Józefina

Nowe recenzje

Nagonka
To była kumulacja emocji!
@intermissio...:

☕ Początek czwartego tomu z komisarzem Sikorą, zwala z nóg. Nie mogłam uwierzyć, jak Autor mógł zrobić coś takiego boha...

Recenzja książki Nagonka
Bogobójczyni
Wspaniała
@anianiezgodka:

"Istoty mocy, duchy obdarzone życiem i wolą za sprawą ludzkiej miłości i strachu, emocji na tyle silnych, by z nich cze...

Recenzja książki Bogobójczyni
Kochanka pana Brontë
Kochanka pana Bronte
@liber.tinea:

Lubisz oglądać filmy kostiumowe o angielskiej arystokracji? Jeśli tak, to książka “Kochanka pana Brontë” z pewnością Ci...

Recenzja książki Kochanka pana Brontë
© 2007 - 2024 nakanapie.pl