Recenzja książki Tajlandia. Pojechałam po miłość

Książka taka sobie, inspiracja wybitna.

Autor: @EwaK. ·1 minuta
2022-12-05 Skomentuj 4 Polubienia
Z mojego punktu widzenia sprawa ma się tak. Na pewno nie jest to arcydzieło, co najwyżej książka dobra, ale autorka mnie zainspirowała do działania, a to najwyższa pochwała dla literatury.
Dopadała mnie czasem taka tęsknota i okres w życiu, by rzucić wszystko w diabły i pojechać gdzie oczy poniosą, z torbą pełną książek na dodatek. Odpocząć, nabrać dystansu, naładować akumulatory. Zostawić dzieci, dom, obiadki, pracę. Tak jak zrobiła autorka. Miały Panie też takie ciągoty?

Autorka i jej podróż, a w konsekwencji książka.
Mała wysepka zagubiona gdzieś w Zatoce Tajlandzkiej, ciepła woda, plaża, życzliwi ludzie wokół, książki. Pełnia szczęścia. Bez szarej rzeczywistości. Czytało się bardzo dobrze, z lekką zazdrością i podziwem dla kobiety, która wybrała się w taką samotną podróż. Inna Tajlandia niż ta znana z turystycznych szlaków, zapachy, smaki, autorka pisze o tym wszystkim bardzo plastycznie. W dodatku pojawia się On! Ten wątek był dla mnie trochę mniej atrakcyjny, ale ogólnie na plus. No, takie powiedzmy mocne 6 punktów.

I przyszedł taki moment w moim życiu, że zapragnęłam się wyrwać, odsapnąć od codzienności i zresetować. Wspomniałam książkę pani Joanny i pomyślałam:
- Co? Ona mogła, to ja nie dałabym rady? Czemu się nie da? - I pojechałam.
Decyzja zapadła w dwa dni, wszystko się dało, dom jakoś poustawiałam, wprawdzie nie poleciałam do Tajlandii, ale daleko poza Europę. Wprawdzie nie sama, ale z przyjaciółką i nie na dwa tygodnie, tylko na kilka dni. Nie czytałam, bo nie miałam czasu. „Jego” nie spotkałam, bo satysfakcjonujący mnie „On” został w domu. Ale cudnie było. Dzięki tej właśnie książce. Potem taki wypad zaliczyłam jeszcze kilkakrotnie, rodzina się przyzwyczaiła, a przyjaciółka tylko czeka na hasło.

To nie jest książka wybitna, ani rewelacyjna od strony literackiej, fabuła nie powala, a główna bohaterka - no cóż, sympatyczna jest i tyle. Ale za to, że mnie zainspirowała do podróży dodatkowe 2 punkty, a za Tajlandię, jakiej nie znałam - kolejny dodatkowy punkt. .

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Tajlandia. Pojechałam po miłość
Tajlandia. Pojechałam po miłość
Joanna Morea
9/10
Komentarze
Tajlandia. Pojechałam po miłość
Tajlandia. Pojechałam po miłość
Joanna Morea
9/10

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @EwaK.

Pewnego razu w Świnioryjach
Chłopaki, napiję się z Wami.

Pierwsze co przyszło mi na myśl po lekturze, to nasza polska, współczesna wersja „Trzech panów w łódce nie licząc psa”, ale nie z angielskim humorem, którego nie rozumie...

Recenzja książki Pewnego razu w Świnioryjach
Nasz chłopak
Nasz chłopak

Nasz chłopak. Syn, brat, kolega. Ofiara. Piszę tę opinię w stanie dużego przygnębienia. Bo to klaustrofobiczna powieść, która mnie dosłownie przeczołgała. Historia trzec...

Recenzja książki Nasz chłopak

Nowe recenzje

Srebrny Kruk
Władza i pieniądze
@vaneskania07:

Świat, w którym sprawiedliwość nie istnieje, a dążenie do władzy jest ważniejsze niż własne życie. Władza jest wyznacz...

Recenzja książki Srebrny Kruk
Nic z tego nie zrozumiecie
powrót do liceum.
@milena9:

Powrót do czasów liceum? Czemu nie tym bardziej, jeśli jest on możliwy na kartach książki Martyny Pawłowskiej-Dymek W...

Recenzja książki Nic z tego nie zrozumiecie
Anielka
XIX-wieczny wyciskacz łez
@almos:

Jako namiętny wielbiciel 'Lalki' Prusa postanowiłem przeczytać inne książki naszego klasyka, myślałem, że może są równi...

Recenzja książki Anielka
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl