Recenzja książki Brak złudzeń

Masz jeszcze złudzenia…?

@gudrun@gudrun · 2011-02-21
„Dziwny jest ten świat” - śpiewał Czesław Niemen. Dziwny był wtedy –kiedyś i dziwny jest teraz. A w całej tej ‘dziwności’ żyją ludzie. Różni. Dobrzy, źli, urodziwi, brzydcy, ufni, nieufni, bogaci, biedni… Niby inni, a jednak podobni… Bowiem wszyscy pragną jednego – ciepła drugiego człowieka. Z tym jednak bywa niejednakowo i o tym między innymi jest „Brak złudzeń”.

Książka Marcina Pietraszka, z pewnością nie trafi do osób lubujących się w historiach o Kopciuszkach, przeszczęśliwej miłości, idealnych bohaterach, którzy wiodą idealne życie. Książka ta jest gorzką prawdą o samotności we współczesnym świecie. Pokazuje, jak czasami ciężko jest żyć samemu, z poczuciem odtrącenia, wyalienowania, z poczuciem, że twój los jest ludziom całkowicie obojętny.

Sytuację, kiedy to płeć przeciwna na twój widok wzdycha z rozczarowaniem, bądź omija cię szerokim łukiem, przetestował na sobie Walenty –jeden z bohaterów książki. Walenty to młody kawaler, wykształcony, pracujący, zadbany…, można by zapytać, czego mu brak? Urody, a co za tym idzie i partnerki. Wszelkie kontakty damsko-męskie w jego przypadku, albo w ogóle się nie zaczynają, albo kończą się bardzo szybko. Mężczyzna z dnia na dzień, z roku na rok, ma coraz mniejszą nadzieję, że ktoś go zechce, że znajdzie się kobieta, która pokocha go takiego, jakim jest. W odzyskaniu wiary pomaga Walentemu psychoterapeuta –Zygmunt. Obaj panowie spotykają się po pewnym czasie od zakończenia terapii. Były pacjent ochoczo opowiada o swoim obecnym życiu, terapeuta także próbuje coś opowiedzieć, jednak nie ma szans… Okazuje się, że współtowarzysz nie potrafi go wysłuchać, bo słuchać powinien tylko on. Żaden z nich, nawet nie przypuszcza, jak bardzo wkrótce będzie potrzebował czyjejś pomocy. Życie samo zweryfikuje, z jaką szybkością nadzieje obu panów zostaną rozwiane…

Walenty – samotny –nie z wyboru, samotny z powodu brzydoty…? Kochający, a niekochany. Dobry, ciepły, a ciepła i dobroci niedoświadczający. Niepotrzebny nikomu…?

Zygmunt – psychoterapeuta, wskazujący innym właściwą drogę, wyrozumiały, odpowiedzialny, leczący problemy innych, a we własnych osamotniony. Chciałby coś powiedzieć, ale ciągle mówią inni. A naprawdę miałby o czym opowiadać…

„Brak złudzeń” to nie historyjka z happy endem. Nie jest to także pozycja przepełniona słodyczą czy szczęściem. Momentami odnosiłam wrażenie, iż jest to na wskroś prawdziwa opowieść –taka z życia wzięta. Nie wszystkim bowiem w życiu pisane jest spełnienie, radość dzielenia się dniem z drugą osobą. Pomyślałeś kiedyś czytelniku, ilu samotnych żyje dookoła…? Jeżeli jesteś szczęśliwy – szanuj to, jeżeli kropla w krople przypominasz Walentego i jesteś sam – masz jeszcze złudzenia, że los się do ciebie uśmiechnie…?

--------> BRAK ZŁUDZEŃ!

Polecam gorąco - lektura bardzo wciągająca, przesiąknięta autentyzmem, napisana dobrym językiem, niestroniąca od trafnych nawiązań, momentami ironiczna i zabawna, momentami smutna i refleksyjna. Czytając, myślisz sobie „dziwny ten świat, świat ludzkich spraw”, gdzie w gruncie rzeczy mało ważny jest drugi człowiek… Zwłaszcza człowiek samotny.
Ocena @gudrun:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-01-01
Książka Brak złudzeń
Brak złudzeń
Marcin Pietraszek
{}8.5/10
Zygmunt jest doświadczonym psychoterapeutą zmuszonym do zakończenia swojej kariery. Walenty to jego były klient zadowolony z tego, jak dobrze zaczęło układać się jego życie. Obydwaj spotykają się w mo...
Komentarze

Zobacz także

Jak wygląda świat pozbawiony złudzeń? Tego dowiedzieć na pewno będziecie mogli sięgając po książkę, która została wydana przez wydawnictwo COMM. Czy jest to świat w którym chcemy żyć? Czy nie jest to ...

Pan Marcin Pietraszek napisał książkę niezwykłą w każdym znaczeniu tego słowa. Zygmunt Frońd jest psychoterapeutą, Walenty krawczyk Jego byłym pacjentem. Spotykają się po latach na kawie. Zygmunt wys...

Pozostałe recenzje @gudrun

Książka Złomiarz

Czytelnicy i czytelniczki, zapraszam was w niezwykłą czytelniczą podróż. Na pokład słownego okrętu należy zabrać trochę ...

Książka Osobliwy dom pani Peregrine

Sięgając po „Osobliwy dom pani Peregrine" obawiałam się tylko jednego, że książka nie dotrzyma kroku tym wszystkim intry...

Nowe recenzje

Książka Ja chyba zwariuję!

Nadal zaczytuje się w twórczości Pani @przybylek i powiem wam ,że ta książka mnie porwała! A wam jaka książka Pani Przy...

Książka Chirurg. Krew, złodzieje ciał i narodziny nowoczesnej chirurgii

Biografia Johna Huntera chirurga, który podniósł swój zawód do rangi nauki przedstawiona w książce jest bardzo ciekawa....

Książka Farma pereł

Tej wyspy nie spotkacie na żadnej mapie, a jednak istnieje – tuż obok Nowej Zelandii wśród Archipelagu Wysp Cooka. Już ...

{}