Nowy Jork. Miasto marzycieli recenzja

Moc Nowego Jorku

Autor: @anatola ·2 minuty
2024-01-20
Skomentuj
5 Polubień
Bez wątpienia Nowy Jork jest na liście marzeń niejednej osoby. Tętniące życiem Wielkie Jabłko kusi turystów z całego świata niezwykłą architekturą, najlepszymi muzeami, topowymi restauracjami. Kto nie chciałby pójść na spacer po Central Parku, potem skoczyć do małej, chińskiej knajpki, by wieczorem udać się na Times Square, podziwiać mieniące się telebimy? Nowy Jork tak często gości w naszych domach za sprawą licznych filmów, seriali oraz piosenek, że stał się marką samą w sobie. Podziwiamy go, niby zdajemy sobie sprawę, że zmaga się z problemami wielkich metropolii, a jednak przyciąga nas i nie daje o sobie zapomnieć. Ja sama o podróży do Nowego Jorku marzę od lat, dlatego z wielką ciekawością przeczytałam książkę "Nowy Jork. Miasto marzyciel" Magdaleny Żelazowskiej.

Autorka dzieli się swoimi celnymi spostrzeżeniami na temat stylu i jakości życia, kultury, a w końcu opisuje samych nowojorczyków i ich podejście do swoich rodaków, a także przyjezdnych. Opisuje tętniące życiem miasto, które jednocześnie można kochać i nienawidzić. To miasto marzycieli, które daje ogrom możliwości, a zarazem jest bardzo wymagające i jak sami nowojorczycy twierdzą jest miejscem dla młodych, starsi mieszkańcy często nie są w stanie nadążyć za jego tempem. Żelazowska zwraca uwagę, że ogrom ludzi, nigdy nie wybije się tam ponad przeciętność, nie spełnią swojego american dream, będą tłem dla innych szczęśliwych życiorysów. Spodobało mi się to, że autorka wiele uwagi poświęca właśnie relacjom międzyludzkim, jak sama przyznała z ciekawością, obserwowała nowojorczyków i ich styl życia. A ten momentami dość znacząco różni się od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Choć zauroczona magią Wielkiego Jabłka, umiała dostrzec jego skazy i wady, co dzięki pamiętnikarskiemu stylowi narracji sprawiło, że momentami czułam się jakby dobra koleżanka, relacjonowaa mi historię wyjazdu swojego życia. Do tego Żelazowska pokusiła się o sporo ciekawostek (również z polskimi akcentami), na temat Wielkiego miasta, które dodatkowo urozmaicały mi lekturę.

Nie jest to przewodnik, choć niejednokrotnie miałam w ręku telefon i podziwiałam w Google Maps miejsca, o których wspomina Żelazowska. Wydaje mi się jednak, że lekturą będą bardziej usatysfakcjonowane osoby, które bardziej niż opis kolejnego muzeum bardziej interesuje tło społeczno-kulturowe Nowego Jorku. Szkoda, że nie zdecydowano się podpisywać licznych zdjęć, które znajdziemy w książce. Przez to odbiór całego tytułu stracił trochę w moich oczach, wolałabym widzieć co przedstawiają fotografie, które uznano za warte pokazania czytelnikom.

Po lekturze "Nowy Jork. Miasto marzeń", moje plany, aby zwiedzić to miasto, jeszcze bardziej nabrały mocy. I choć może nie dowiedziałam się jakie zabytki są warte odwiedzenia, jakie miejscówki trzeba zobaczyć, a na jakie szkoda czasu i pieniędzy, to jednak jedno wiem z pewnością — warto w trakcie swojej obecności w Wielkim Jabłku zwracać uwagę na nowojorczyków, mogą być bowiem oni równie ciekawym obiektem obserwacji, jak niejedna topowa atrakcja turystyczna.

Moja ocena:

× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Nowy Jork. Miasto marzycieli
Nowy Jork. Miasto marzycieli
Magdalena Żelazowska
8/10

Nowojorczycy. Można ich lubić, podziwiać albo mieć ich dosyć. Jedno jest pewne: wywarli i wciąż wywierają wpływ na to, jak wszyscy żyjemy. To oni: -wymyślili windę, kartę kredytową, żelazko i p...

Komentarze
Nowy Jork. Miasto marzycieli
Nowy Jork. Miasto marzycieli
Magdalena Żelazowska
8/10
Nowojorczycy. Można ich lubić, podziwiać albo mieć ich dosyć. Jedno jest pewne: wywarli i wciąż wywierają wpływ na to, jak wszyscy żyjemy. To oni: -wymyślili windę, kartę kredytową, żelazko i p...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"NOWY JORK miasto marzycieli" to niezwykle fascynująca podróż przez pulsujące życie tego ikonicznego miasta, przedstawiona przez wnikliwe pióro Magdaleny Żelazowskiej. Książka nie tylko rzuca światło...

@nsapritonow @nsapritonow

"Mówią, że życie to sztuka wyboru. Zawsze jest coś za coś. Trzeba umieć się na coś zdecydować, a z czegoś zrezygnować. Ci, którzy postanowili zamieszkać w Nowym Jorku, wierzą, że jest inaczej. Że wca...

WK
@w_ksiazkowym_zaciszu

Pozostałe recenzje @anatola

Nie daj sobą manipulować
Nie bądź ofiarą manipulacji

Właściwie czym jest glistlighting? Najprościej ujmując to podważanie rzeczywistości. Jak zauważa psychoterapeutka dr. Stephanie Moulton Sarkisw swojej książce "Nie daj s...

Recenzja książki Nie daj sobą manipulować
Armin
Nie jest źle

Armin van Lander uchodzi za nudnego, poukładanego faceta, który skupiony jest głównie na swoim biznesie. Choć na jego widok, nie jednej kobiecie uginają się kolana, to m...

Recenzja książki Armin

Nowe recenzje

RAK. Psy szczekają, karawana jedzie dalej
„Rak”
@zapiski.mola:

Współpraca reklamowa z @grzegorz_filarowski @nadia_szagdaj @ktotorak @longuamortis_ph ”RAK. Psy szczekają, karawana...

Recenzja książki RAK. Psy szczekają, karawana jedzie dalej
Adwokat diabła
Adwokat diabła.
@Malwi:

"Adwokat diabła" autorstwa Steve’a Cavanagha to thriller prawniczy, który wciąga w wir emocji i nieprzewidywalnych zwro...

Recenzja książki Adwokat diabła
W cieniu Majdanka
Oparta na prawdziwych wydarzeniach
@violetowykwiat:

Franciszka i Eugenia Marzec to dwie siostry, które rozdzieliła wojenna zawierucha. Jedna wraz z rodziną trafiła do oboz...

Recenzja książki W cieniu Majdanka
© 2007 - 2024 nakanapie.pl