Recenzja książki Szukając Noel

Najpiękniejszy prezent

AG
@Etincelle · 2011-03-07 18:19:10
„Książka, która pokochają wielbiciele Erica-Emmanuela Schmitta” przeczytałam na okładce i – jako wielbicielka Schmitta – postanowiłam się przekonać. I nie jestem rozczarowana. Mimo że książki obu autorów są od siebie różne to obaj potrafią opowiedzieć piękne historie prostym językiem i skłonić czytelnika do refleksji.

„Szukając Noel” to książka piękna, choć w dużej mierze smutna. Dla Marka Smarta życie straciło sens – nie dogaduje się z ojcem, z powodu kłopotów finansowych musiał rzucić studia, a o śmierci ukochanej matki dowiaduje się już po jej pogrzebie. Postanawia skończyć ze swoim życiem, ale gdy jedzie zrealizować swój zamiar na domiar złego psuje mu się samochód.
W kawiarni, do której udaje się w poszukiwaniu telefonu poznaje Macy – dziewczynę, która ma za sobą jeszcze gorsze doświadczenia. Po śmierci matki została odebrana ojcu alkoholikowi i rozdzielona z ukochana młodszą siostrą – Noel. Sama została zaadoptowana przez rodzinę, w której była bez przerwy bita i poniżana. Uciekła stamtąd w wieku 15 lat. Udało jej się uciec od przeszłości i wyrosnąć na dobrego człowieka, ale nigdy nie przestała myśleć o siostrze. Jej największym marzeniem jest odnalezienie Noel.
Tamtego dnia, w tej małej kawiarni, nad kubkiem czekolady dwoje ludzie – Mark i Macy – połączyli swoje losy i wyruszyli razem w podróż, aby odnaleźć Noel. A także coś bardzo ważnego...

„Szukając Noel” to historia, która wzrusza. Dwoje zagubionych w życiu ludzi, którzy maja swoje małe i duże problemy. Swoje sekrety, lęki i smutki. Doświadczyli w życiu wiele zła, cierpienia i samotności. Każdy kolejny krok pozwala im nie tylko zbliżyć się do siebie, ale również rozwiązać trudne sprawy z przeszłości. Dla Macy taką sprawą jest czas dzieciństwa. Dla Marka – jego trudne stosunki z ojcem.
Autor pisze prostym językiem, bez zbędnych ozdobników o prawdach „tak oczywistych, że trzeba je wciąż i wciąż powtarzać”. Sporo tu myśli, które nazwać by można „złotymi myślami”. I sporo uczucia...

Z przyjemnością sięgnę po każdą następną książkę tego autora. A jego „Stokrotki...” koniecznie muszę nadrobić.
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Szukając Noel
Szukając Noel 8 /10
Richard Paul Evans, Bartosz Gostkowski (tłum.)
Szukając Noel to książka, która udowadnia, ze zanim życie wręczy nam najwspanialszy prezent, pakuje ...
Komentarze

Pozostałe recenzje

"Czy wiesz, że anioły naprawdę czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię?" Mark jest dwudziestokilkuletnim mężczyzną, któremu właśnie zawalił się cały świat. Stracił stypendium, dzięki któr...

@Kasandra98 @Kasandra98

„Szukając Noel” to kolejna już przeczyta przez mnie książka Evans’a. Pisarz ten jest jednym z moich ulubionych autorów, więc za każdym razem z uśmiechem na twarzy sięgam po każdą jego powieść. Tak był...

MA
@Ryszawa

Inne recenzje @Etincelle

Książka Superfreakonomia. Globalne ochłodzenie, patriotyczne prostytutki i dlaczego zamachowcy-samobójcy powinni wykupić polisę na życie

Muszę się przyznać, że nie czytałam pierwszej ksiażki panów Levitta i Dubnera – „Freakonomii”. Do sięgnięcia po „Superfr...

Książka Trzy żywoty świętych

Najnowsza książka Eduardo Mendozy składa się z trzech opowiadań, o których sam autor mówi, że „różnią się długością, sty...

Nowe recenzje

Książka Na przekór

Od czasu do czasu staram się dawać szansę polskim autorom, sięgając po mniej znane książki. Choć fanką literatury młodz...

Książka Połączyły ich gwiazdy

Swój wywód zacznę od tego, iż ja - Byk w słońcu, Ryby w księżycu i Rak w ascendencie, lubująca się w romantycznych i ur...

Książka Nowa Ewa. Początek

Młodzieżowe serie science-fiction bardzo często potrafią mnie zaskoczyć. Nie ukrywam, że poznawanie kolejnych, coraz to...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się