Zaborcza bestia recenzja

Nie taka Bestia straszna...

Autor: @fantastycznapanda ·1 minuta
2022-09-28
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Romans historyczny z genialnym poczuciem humoru oraz bohaterami, których nie da się nie lubić i tajemniczym wątkiem w tle? No jeśli to nie o Bestię chodzi, to ja się poddaję. Najnowsza książka Melisy Bel porwała mnie całkowicie i poniżej znajdziecie kilka słów wytłumaczenia, dlaczego tak się stało.

„Zaborcza Bestia” to piąty i ostatni już tom serii „Niepokorni”. Jeśli nie czytałaś lub nie czytałeś wcześniejszych tomów i tak na spokojnie możesz sięgnąć po Bestię, ponieważ kolejność zapoznawania się z tytułami serii nie jest żadną przeszkodą.

Czy po czterech wcześniejszych i bardzo udanych spotkaniach z wspaniałymi dżentelmenami tom piąty również mnie zachwycił? Oczywiście, że TAK! Powiem nawet więcej – jest to mój drugi w kolejności ulubieniec, ponieważ moje serce nadal, jednak należy do „W paszczy Lwa”, choć przyznam, że miałam chwilę zawahania. Jednak oficjalnie mam kolejnego książkowego męża!

Poznajemy tutaj lady Annabel Brookie, która skrywa swoje piękno pod wizerunkiem szarej myszki. Wszystko to sprawka jej bardzo wymagającej i konserwatywnej matki, która chce niebawem wydać ją za mąż. Gdzie więc w tym wszystkim nasza tytułowa Bestia? Czas poznać Jonathana – dyrektora teatru, który wkracza nieświadomie w oko cyklonu. W tym miejscu rozpoczyna się pewna gra… Jest wesoło, zadziornie, namiętnie i tajemniczo.

Cała historia tej wybuchowej pary kojarzy mi się z Roszpunką tylko w wersji londyńskiej socjety XIX wieku. Dlaczego? Tego musicie się dowiedzieć sami. Mogę zapewnić, że czas z książką nie będzie stracony. Bestia Cię rozśmieszy, czasem uronisz łezkę, ale co najważniejsze przeniesiesz się w czasie do cudownego klimatu dawnej Anglii. To w książkach Melisy uwielbiam najbardziej! Jeśli już raz zabierze Cię ze sobą będziesz chciał wracać – gwarantuje! Dodatkowo książka napisana jest w taki sposób, że płynie się przez historię i nie da się jej odłożyć. Więc nie radzę zaczynać wieczorem, bo noc będzie uboga w sen – popełniłam ten błąd kolejny raz. Bohaterowie to tak cudna para, że kibicuje się im od pierwszej strony. Ale nie powiem, że nie miałam też słabości do innego dżentelmena w tej pełnej zwrotów akcji historii.

Podsumowując – książkę polecam gorąco, bo mocno zaskakuje i aż ciepło na sercu się robi po jej przeczytaniu, a uśmiech sam wkrada się na twarz :)

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-09-13
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zaborcza bestia
Zaborcza bestia
"Melisa Bel"
8.8/10
Cykl: Niepokorni [Melisa Bel], tom 5

Lady Annabel Brooke, wychowywana przez surową i apodyktyczną matkę, jest ucieleśnieniem cnotliwości i pokory. Ubierana i czesana z przesadną skromnością bardziej przypomina mniszkę niż pannę na wydan...

Komentarze
Zaborcza bestia
Zaborcza bestia
"Melisa Bel"
8.8/10
Cykl: Niepokorni [Melisa Bel], tom 5
Lady Annabel Brooke, wychowywana przez surową i apodyktyczną matkę, jest ucieleśnieniem cnotliwości i pokory. Ubierana i czesana z przesadną skromnością bardziej przypomina mniszkę niż pannę na wydan...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

🧡🖤🧡🖤 „Każdy ma swój światopogląd i własne sumienie, ważne jest, by żyć ze sobą w zgodzie”. ,,Zaborcza bestia” to piąty i ostatni tom serii ,,Niepokorni” autorstwa Melisy Bel. Jest to cykl romansów...

@za_czytamm @za_czytamm

Pustka w moim książkowy sercu po czarującej serii "Skandaliczni książęta" Lenory Bell właśnie została wypełniona! Znalazłam polski odpowiednik tego typu literatury i jest nią zdecydowanie "Zaborcza b...

@papierowamagnoolia @papierowamagnoolia

Pozostałe recenzje @fantastycznapanda

Icebreaker
Na lodzie i ze łzami w oczach

„ICE BREAKER” autorstwa A. L. Graziadei to dosyć krótka książka, ale uwierzcie mi po brzegi wypełniona emocjami. Mickey, który pochodzi ze sportowej rodziny gwiazd i od...

Recenzja książki Icebreaker
Bestie zagłady
Znowu porwała mnie dżungla

Znowu trafiłam do dżungli i znowu moje serce jest skradzione! Jak to się stało? Tym razem sequel "Drapieżnych Bestii" (jak określono kolejną część DB) zabrał mnie nie t...

Recenzja książki Bestie zagłady

Nowe recenzje

Smak szczęścia
Smak szczęścia
@ksiazkazpaz...:

Moja przygoda z twórczością Santy Montefiore zaczęła się od tytułu "Włoszka z Brooklynu". Zauroczona stylem pisania ora...

Recenzja książki Smak szczęścia
Artemis
Kłopoty Jazz
@jatymyoni:

Na szczęście Andy Weir nie jest pisarzem jednej książki. Tym razem serwuje nam lekką przygodowo-sensacyjną powieść, w k...

Recenzja książki Artemis
Paryż: Lewy Brzeg
Powrót do uniwersum
@spiewajacab...:

Wydarzenia obserwujemy z perspektywy kilku narracji, co bardzo urozmaica lekturę. Wraz z naszymi bohaterami przemierzam...

Recenzja książki Paryż: Lewy Brzeg
© 2007 - 2024 nakanapie.pl