Niewidzialne Kolegium

Recenzja książki Niewidzialne Kolegium

@nadrektor@nadrektor · 2011-10-02
Kochamy książki za to, że pozwalają robić to, czego sami nie umiemy, lub czego sami się boimy. Kochamy je za to, że przenoszą nas tam, gdzie dojść sami nie możemy. Bo kto z nas ma taką moc, żeby znaleźć się na włoskich salonach w XVIII wieku? Otóż wyobraźcie sobie, że Fabrizio Battistelli wyposaża nas w pewne możliwości, o których nikomu z nas się nie śniło. Za sprawą lekkiego pióra i niewyobrażalnego polotu przenosi czytelnika do pałacyków, winnic, bibliotek i willi Rzymu. Z delikatnością i dokładnością, która aż dziwi u mężczyzny, opisuje pomieszczenia, postaci i wydarzenia. Czytelnik będzie zatem zadowolony wiedząc, że oto ma przed sobą książkę "Niewidzialne kolegium", pełną takich opisów.

Pozwólcie jednak, że porównam tę pozycję do zupy. No więc gotujemy zupę. Niech będzie to zupa pomidorowa. Jest marchewka, jest pietruszka, troszkę pora i selera, mamy też pomidory, dodaliśmy bazylię, a na drugim palniku gotuje się makaron (może być ryż, obojętnie). Wszystko jest na swoim miejscu, łącznie z czekającymi na obiad głodomorami. Są więc piękne talerze (opakowanie książki, stworzone przez wydawnictwo Oficynka, jakim jest okładka, jest jak najbardziej estetyczne. Wielka pieczęć na środku okładki, tajemnicze litery, a wszystko na starym pergaminie), są i sztućce, może nie są one srebrne (książka jest niestety klejona, a przecież mogłaby być szyta), ale nikomu to nie przeszkadza. Na stole leży świeżutki chlebek (kartki mają przyjemną w dotyku, lekko szorstkawą fakturę), a pokój skompany jest w przyjemnym, ciepłym świetle (czcionka, użyta w książce jest duża i wyraźna, co zdecydowanie wpływa na duży komfort czytania), to jednak domownicy nie są zachwyceni zupą.

I bardzo łatwo podać powód. W zupie brakuje soli! A co jest solą powieści? Oczywiście akcja. I chociaż Fabrizio Battistelli rzuca na drodze głównego bohatera, jakim jest kawaler Riziero, całe mnóstwo przedziwnych wydarzeń (niezliczone miłosne ekscesy, niebezpieczne potyczki w winnicach, a wreszcie poszukiwanie utraconego papieskiego rękopisu, który może doprowadzić do obalenia miłościwie panującego papieża), to jednak zapomniał on dodać spoiwa łączącego te wszystkie, osobne epizody.

Co prawda istnieje zadanie, które przyświeca wszystkim innym: odzyskanie rękopisu, który papież napisał za młodu, a który teraz może spowodować nie lada kłopoty, ale to, co kawaler Riziero wyczynia po drodze do wykonania owego zadania, trudno pozlepiać. Tu jest jakiś markiz, tutaj markiza, jest i hrabia, jest książę. Pojawia się nawet malarz, kardynał, są i cyrkowcy. Czytelnik czuje, że ich wszystkich coś łączy, ale czy ma on oczywiste dowody? Nie powiedziałabym.

Nitka, która łączy te wszystkie postacie jest, ale opisać ją można jako mało widoczną i delikatną. Intrygi, które snują się po włoskim dworze, są mało intrygujące, a zamki, za którymi kryją się straszliwe tajemnice, nie są zbyt szczelne.

Dobrze, że nasza zupa przyprawiona jest pieprzem, bo skoro nie ma soli, to chociaż posilimy się odrobinką lekko wyuzdanej, sprośnej i kuszącej erotyki.

Za delikatność, bogactwo opisów i erotykę wypijmy toast z XVIII-ego wina! Na zdrowie!

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-10-02

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Niewidzialne Kolegium
Niewidzialne Kolegium
Fabrizio, Battistelli
{}7.8/10
Wraz z kawalerem Riziero ponownie wkraczamy na włoskie salony XVIII wieku, by oddać się poszukiwaniom De cultu Sanctoni, zaginionego rękopisu Benedykta XIV. Tajemniczy rękopis, napisany przez papieża ...
Komentarze
Niewidzialne Kolegium
Niewidzialne Kolegium
Fabrizio, Battistelli
{}7.8/10
Wraz z kawalerem Riziero ponownie wkraczamy na włoskie salony XVIII wieku, by oddać się poszukiwaniom De cultu Sanctoni, zaginionego rękopisu Benedykta XIV. Tajemniczy rękopis, napisany przez papieża ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Niebezpieczne młodzieńcze zapiski „Niewidzialne Kolegium” Fabrizio Battistelli cykl: Przygody kawalera Riziera wyd. Oficynka rok: 2011 str. 208 Ocena: 4,5/6 Staram się przestrzegać zasady, by cykle ...

@Sil @Sil

Fabrizio Battistelli – profesor socjologii na Uniwersytecie Rzymskim „La Sapienza”, członek krajowych i międzynarodowych organizacji zajmujących się kwestiami socjologii. Przewodniczący rządowej komis...

@nightmoth @nightmoth

Pozostałe recenzje @nadrektor

Brak wiadomości od gurba
Mendoza! O tak!

Gdy nie można znaleźć książki, którą bardzo chce się przeczytać (absolutnie nigdzie nie ma "Oliwkowego labiryntu") to człowiek z zawodem i lekką niepewnością podcho...

{} Recenzja książki Brak wiadomości od gurba
Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci
Tak się robi przekręt!

To nie nowina! Książka musi ładnie wyglądać! Musi być tak złożona, żeby nie tylko czytanie jej sprawiało przyjemność. Najlepiej, gdy ma ciekawe ilustracje. Nie muszą...

{} Recenzja książki Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci

Nowe recenzje

Teraz cię rozumiem, mamo!
O Mamo!
@bookovsky2020:

Zbiór opowiadań „Teraz Cię rozumiem, mamo!” ukazał się we właściwym momencie! Maj to wiosenny miesiąc, który niewątpliw...

{} Recenzja książki Teraz cię rozumiem, mamo!
Znachor
Czas, którego brak i morderstwa
@nikolajablo...:

Na terenie całego kraju w tajemniczych okolicznościach umierają uzdrowiciele, znachorzy i cudotwórcy. Czy to okrutny mo...

{} Recenzja książki Znachor
Trzydziestka
Świat polityki, machlojek i przekrętów
@nikolajablo...:

Akcja toczy się współcześnie. W małym, prowincjonalnym miasteczku, które lepsze czasy ma już za sobą, podczas swoich tr...

{} Recenzja książki Trzydziestka
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe