Recenzja książki Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego

Opowiadania które nie biorą jeńcow

Autor: @margoz ·5 minut
2021-01-12 Skomentuj 1 Polubienie
"Inne Światy" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana fantastyki, miłośnika krótkich form literackich, zwolennika czytelniczego niepokoju, gęsiej skórki i guli w gardle. Fanom gatunku tej pozycji na pewno nie trzeba przedstawiać - większość dopadła ją pewnie niedługo po premierze i od tamtej pory eksponuje w swoich domowych biblioteczkach - bo wizualnie ta książka jest arcydziełem.

Czy trzeba być znawcą i amatorem fantasy aby pokochać tę książkę? Absolutnie nie. Jeśli z fantastyką Ci nie po drodze, to dostaniesz obraz zapracowanej, nagrzanej słońcem i umęczonej sianokosami Polski, albo tej biednej, umazanej węglem, ściśniętej w rozpadającym się familoku. Dostaniesz Polskę Reymonta, Żeromskiego, Grottgera, Chełmońskiego czy Kossaka, ale w wersji post-apokaliptycznej. Jedyne co musisz zrobić, to zaakceptować obecność mecha na polu pszenicy.

Kanwa na której dziesiątka wspaniałych pisarzy tworzy swoje dzieła utkana jest z wielu rodzajów nici: realizmu, naturalizmu, steampunku, historii alternatywnej, powieści grozy i wielu, wielu innych, a wszystko to spajają w zachwycającą całość grafiki autorstwa Jakuba Różalskiego. Różalski - malarz, artysta, twórca, człowiek o ogromnej wyobraźni i jeszcze większym talencie zainspirował dziesiątkę polskich autorów: Jakuba Małeckiego, Roberta J. Szmidta, Sylwię Chutnik, Remigiusza Mroza, Annę Kańtoch, Łukasza Orbitowskiego, Aleksandrę zielińską, Anetę Jadowską, Jakuba Żulczyka i Jacka Dukaja, którzy pod wspólną banderą wydawnictwa Sine Qua Non opublikowali opowiadania niepokojące, fascynujące i wciągające w swój surowo piękny i groźny świat, tak samo mocno jak obrazy Różalskiego.

Antologia opatrzona jest wstępem Michała Cetnarowskiego, którego znałam wyłącznie z "Podwójnej tożsamości bogów", a którego za wyżej wymienioną pozycję i ogólne popkulturowe oblatanie szczerze podziwiam! Cetnarowski w malarstwie Różalskiego dopatruje się inspiracji dziewiętnastowiecznym realizmem - malarstwem Chełmońskiego i Brandta, pejzażami Szyszkina, a do tego dostrzega tu odniesienia do komiksu, nowoczesnych gier wideo i wysokobudżetowego kina. Prawda!

W normalnych warunkach pewnie trudno byłoby sobie zestawić razem wszystkie nazwiska pojawiające się na okładce. Chociażby takie trio: Małecki - Mróz - Dukaj - cóż za wyśmienita mieszanka, a przecież autorów jest nieco więcej! Czytelnik nie wyobraża sobie nawet jaki rollercoaster emocji go czeka.

Tym co najbardziej mnie urzeka w każdym z opowiadań jest niepowtarzalne oddanie polskiego kolorytu i charakteru mieszkańców - bo chociaż to czysta fantastyka, historia alternatywna, niekiedy ogromnie odbiegająca od rzeczywistości, to Polak zawsze zostaje Polakiem - upartym, dumnym, butnym, zacietrzewionym, pamiętliwym ale przecież i szczerym, odważnym, wrażliwym, nieco melancholijnym i oddanym swoim ideałom. Polski pejzaż nie tylko na obrazach Różalkskiego, ale i w opowiadaniach jest niezwykle barwny. Nawet jeśli te kolory pozornie przykrywa warstwa kurzu, błota, śnieżnej brei i węglowego pyłu, to i tak ta nasza polskość z tyłu głowy podpowiada, że pod tym brudem bije gorące serce i promienieje feeria barw oślepiająca oczy.

Chociaż każde z opowiadań ma swój urok, jest niepowtarzalne i fascynujące, to nietrudno wskazać faworyta wybijającego się ponad pozostałych.

Jakub Małecki - co i jak ten człowiek robi z czytelnikiem - Bóg jeden raczy wiedzieć. "Idzie niebo" przywodzi na myśl znakomity "Dygot" - bijący z niego ból, przeszywające osamotnienie i konwencję ocierającą się jednocześnie o naturalizm i oniryzm, przez co z opowiadania przemienia się w niemalże mistyczne doznanie. Małecki mówi wprost do ludzkiej duszy, dotyka strun, które na co dzień zdają się być skamieniałe lub w ogóle nie istnieć. I kiedy księżyc leży oparty o dach stodoły, wiedzcie, że coś się dzieje.

Dzięki "Innym Światom" miałam okazję po raz pierwszy zetknąć się z takimi autorami jak m.in. Szmidt, Kańtoch, czy Zielińska. Kompletnym zaskoczeniem i zauroczeniem od pierwszego spotkania okazała się Sylwia Chutnik, dzięki swojemu opowiadaniu "Zapalny stan udręki". Pierwszoosobowa narracja, język pełen kolokwializmów i obłędna (dosłownie) historia to w tym przypadku kombinacja doskonała. Za wszelkie tłumaczenia niech posłużą mi trzy pierwsze zdania, które dają obraz tego, czym autorka częstuje nas w utworze: "Pojechałam na operację autobusem sto trzydzieści osiem. Miałam na sobie płaszczyk wiatrem podszyty i ledwo-ledwo perfumy. Nie lubię zapachu szpitala, chciałam mieć zapach domowy, więc trochę się popsikałam, chociaż niby nie wolno."*** Urok, wdzięk, strumień świadomości, rozbrajająca szczerość, czyste szaleństwo, schizofreniczne wizje, ogromna pszczoła, mówiący wilk i psychodelia totalna. Nienachalne skojarzenia z prozą Bruno Schulza oraz grafikami Witkacego czule kołyszą nas w tym śnie szaleńca. Pani Sylwia nie bierze jeńców!

Niektórzy - być może nawet całkiem spora grupa, kojarzyć będą z całej listy wyłącznie jedno nazwisko. Remigiusz Mróz - dla mnie przede wszystkim autor świetnej trylogii "Parabellum", czytanej wieki temu, a do dziś niezwykle ciepło wspominanej oraz nieco mniej spektakularnej, ale zaskakującej "Czarnej Madonny". "Korytarz pełnomorski" to opowiadanie pokazujące wszechstronność autora, który doskonale radzi sobie w tak wielu gatunkach! Wieloświaty, pętle czasowe, ingerencje w wydarzenia historyczne, podróżnicy w czasie i przestrzeni na wikińską modłę, dragonauci - czyli argonauci naszych czasów, a to wszystko w pysznym nieco steam-punkowym klimacie w wersji Mazowsze 1920. Och, możecie udawać, że Mróz się przejadł, ale ja po prostu to tutaj zostawię. Przynęta została rzucona.

Te trzy wspomniane wyżej utwory zapadły mi w pamięć najmocniej, ale nie oznacza to, że pozostałe były mniej udane. Genialna "Sfora" Łukasza Orbitowskiego to utwór wprawiający w stan permanentnego niepokoju i kołatania serca, ukazujący brutalne i mrożące krew w żyłach dzieje kolejnych pokoleń właścicieli wilczej Skóry, przedmiotu o nadnaturalnych właściwościach. Natomiast "Nazwałem go Erzet" Aleksandry Zielińskiej pomimo całej fantastycznej otoczki zdaje się być historią boleśnie prawdziwą, choć wyrwaną z postapokaliptycznej wersji rzeczywistości, w dodatku budzącą sympatię, wzruszenie i pewną dozę smutku. Oto chłopiec i jego pies, mech i czytelnik szeroko otwierający zdumione, błyszczące oczy.

Przeczytajcie, pokochajcie, dajcie się zaskoczyć.

"Inne Światy" są prawdziwym arcydziełem - zarówno od strony wizualnej jak i pod względem zróżnicowanej i nomen omen - fantastycznej treści. Jeśli jeszcze się zastanawiacie, to nie ma na co czekać! Miłej lektury!
______________________

* Cytat za: Jakub Małecki, Idzie niebo [w]: Inne Światy, antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego, praca zbiorowa, Wydawnictwo SQN, s. 21
** Cytat za: Michał Cetnarowski, Wstęp [w]: Inne Światy,(...) s. 8-9
*** Cytat za: Sylwia Chutnik, Zapalny stan udręki [w]: Inne Światy,(...) s. 109

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-12-13

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego
Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego
Jacek Dukaj, Anna Kańtoch, Robert J. Szmidt, Łukasz Orbitowski ...
6.5/10
Serie: Imaginatio [SQN], Antologie inspirowane pracami Jakuba Różalskiego [SQN]
Wybrane dzieła Jakuba Różalskiego, do których czołowi polscy pisarze stworzyli niezwykłe historie. Sylwia Chutnik, Jacek Dukaj, Aneta Jadowska, Anna Kańtoch, Jakub Małecki, Remigiusz Mróz, Łukasz Orbi...
Komentarze
Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego
Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego
Jacek Dukaj, Anna Kańtoch, Robert J. Szmidt, Łukasz Orbitowski ...
6.5/10
Serie: Imaginatio [SQN], Antologie inspirowane pracami Jakuba Różalskiego [SQN]
Wybrane dzieła Jakuba Różalskiego, do których czołowi polscy pisarze stworzyli niezwykłe historie. Sylwia Chutnik, Jacek Dukaj, Aneta Jadowska, Anna Kańtoch, Jakub Małecki, Remigiusz Mróz, Łukasz Orbi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @margoz

Wyobraź sobie wszechświat
Gigantyczny, fascynujący i… niewyobrażalny!

Gigantyczny, fascynujący i… niewyobrażalny – oto pierwsze określenia przychodzące na myśl o kosmosie. Bo czy czytelnik na co dzień nie pochylający się nad zagadnieniami ...

Recenzja książki Wyobraź sobie wszechświat
Gdybym miała twoją twarz
Dziewczyny z dalekiego sąsiedztwa

Ostatnimi czasy możemy zaobserwować szczególny wzrost zainteresowania kulturą Korei Południowej wśród młodszych i starszych pokoleń szeroko pojętego Zachodu. Wzrost popu...

Recenzja książki Gdybym miała twoją twarz

Nowe recenzje

Ślad po mamie
Ślad po życiu
@mewaczyta:

O dziewczynie, która nie dostaje wsparcia, ulega presji, podejmuje zbyt szybką decyzję, a potem nie opuszcza ona jej gł...

Recenzja książki Ślad po mamie
Więzień oswobodzony. Tom II. Pięć pustych tronów
Chirurgicznie skrojona fabuła i genialny koncept
@czarymary.a...:

Gdzieś w górach, na pograniczu światów, odbywa się zebranie magów. Merydar i Gandalf relacjonują radzie swoje dokonani...

Recenzja książki Więzień oswobodzony. Tom II. Pięć pustych tronów
Zaćmienie
Kiedy finał łapie za serce
@fantastyczn...:

Wszystko ma swój koniec i chociaż ciężko mi rozstać się z Kiroho oraz wszystkimi bohaterami to cieszę się, że historia ...

Recenzja książki Zaćmienie
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl