Recenzja książki Mój śmiertelny wróg

Opowiadanie z polskim akcentem.

@Anna_Natanna@Anna_Natanna · 2020-12-04
"Mój smiertelny wróg" to kolejna książka Wilii Cather - wydana w serii Koliber - jaką posiadam i przeczytałam. Znajdują się w niej trzy opowiadania, których bohaterkami są kobiety. Willa Cather stworzyła w nich świetne psychologiczne portrety kobiet, którym dokonane lub wciąż dokonywane wybory determinują życie. To trzy kobiety o barwnych i interesujących, niebanalnych a zarazem silnych osobowościach, które łączy umiłowanie sztuki : teatru i opery. Przy czym bohaterka tytułowego opowiadania, Myra, związana jest z tym środowiskiem jako miłośniczka tej formy sztuki a bohaterki dwu pozostałych są artystkami - śpiewaczkami.

Myra, której interesującą historię poznałam dzięki darzącej ją wielką admiracją narratorce, Nellie, kiedyś w młodości zrezygnowała z majątku swego dziadka i dostatniego życia uciekając z ukochanym Oswaldem. Małżeństwo, jak to zwykle bywa nie do końca spełniło jej oczekiwania i chociaż mąż starał się ze wszystkich sił, by mogła prowadzić życie na pewnym poziomie i utrzymywać kontakty towarzyskie oraz bywać w operze i teatrze to jednak dla niej było to za mało. Pod koniec życia, gdy jej śmiertelny wróg - choroba - pozbawia ją coraz bardziej sił, w rozmowie z Nellie, która z przykrością przyjmuje fakt, że Myra źle traktuje męża ona stwierdza : " To żałosne, Nellie, kiedy człowiek, żałuje drugiemu nawet dobrych wspomnień, prawda? Tak to wielkie okrucieństwo. Ale ja nic na to nie mogę poradzić. On jest sentymentalny, zawsze taki był; potrafi wspominać nasze najlepsze dni, kiedy byliśmy oboje młodzi i kochaliśmy się, i wmawia sobie, że istotnie tak było. A to nieprawda. Byłam zawsze próżną i chciwą, zaborczą kobietą, zawsze ze wszystkiego niezadowoloną. Niemniej kiedy się jest w wieku, w którym trudno już o kwiaty, niszczyć te, które zostały w sercu mężczyzny to niegodziwość". Kończąc swoją jakby spowiedź przed młodą przyjaciółką Myra dopowiada " Taka już jestem - ...... - Ludzie mogą być dla siebie jednocześnie kochankami i wrogami. My tacy byliśmy.. Mężczyzna i kobieta po latach wyzwalają się z uścisku i wtedy widzą, jak się nawzajem poranili. Może nie umiem wybaczyć mu krzywdy, którą mu wyrządziłam. Może to właśnie to. Kiedy są dzieci, uczucie to ulega naturalnym przemianom. Lecz gdy pozostaje takie osobiste ...coś się w człowieku łamie. Z wiekiem tracimy wszystko, nawet zdolność kochania".
Myra posiadająca duszę wrażliwą na poezję i muzykę, czytająca wiersze Heinego, bywająca w teatrze i operze prowadziła - dokąd to było możliwe - otwarty tryb życia i salon, w którym spotykali się artyści. I tu z przyjemnością odnalazłam polski akcent, gdyż Willa Cather wprowadziła na jej salon również mieszkającą w tym czasie w Ameryce i występującą na scenie teatrów amerykańskich Helenę Modrzejewską. Tam narratorka opowiadania, Nellie, poznaje ją osobiście i tak to spotkanie wspomina : " Wszystkich biła urodą i dystynkcją już niemłoda, lecz piękna mimo lat - Helena Modrzejewska. Wyglądała na zjawisko z jakiejś innej epoki, innej rasy, nie mniej królewska, niż gdy ją widziałam w Chicago w roli Marii Stuart i Katarzyny w Henryku VIII. Pamiętam, jak poproszona o wzniesienie toastu, wyciągnęła długie ramię, uniosła w górę kieliszek i patrząc na migotliwe światło świec rzekła z twarzą poważną :
- Za mój kraj!
Nie grała owego wieczoru, więc przyszła wcześnie, nieco wcześniej od innych, i przyprowadziła ze sobą młodą Polkę, która owej zimy śpiewała w Metropolitan Opera. Miałam sposobność przyjrzeć się Modrzejewskiej, gdy siedziała rozmawiając z Myrą i Esterą Sinclair - panna Sinclair grała kiedyś w jej trupie. Zaczęli schodzić się pozostali goście i Myrę odwołano, lecz Modrzejewska pozostała przy kominku, w wysokim krześle, z głową lekko wspartą na dłoni, a śliczna jej twarz tonęła do połowy w cieniu. Jak dobrze pamiętam te długie, piekne rzeźbione ręce, tak pełne ludzkiego wyrazu! Były to niewątpliwie ręce stworzone do spraw doczesnych, lecz wyższego rzędu niż nasze sprawy, do trzymania berła, kościelnego kielicha albo - za przyzwoleniem - miecza".

Nie tylko ze względu na polski akcent, zawarty w fabule tego opowiadania, jest ono warte, by zagłębić się w klimat jaki w nim stworzyła Willa Cather, a które sama przeczytałam z dużą przyjemnością.

I jeszcze mała dygresja. Gdy czytałam opis Heleny Modrzejewskiej pomyślałam, że chyba jednak nie bez kozery chodziła w swoim czasie w Krakowie plotka, że być może jest ona córką księcia Władysława Sanguszki a co za tym idzie przyrodnią siostrą pięknej Heleny Sanguszkówny, do której była ponoć bardzo podobna.
Wiedzę o tej plotce zdobyłam czytając " Damę w jedwabnej sukni" napisaną przez Magdalenę Jastrzębską.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Książka Mój śmiertelny wróg
Mój śmiertelny wróg
Willa Cather
{}6.3/10
Seria: Koliber
Willa Cather jest pisarką obdarzoną niezwykłym wyczuciem psychologicznym - zwłaszcza jeśli chodzi o postaci kobiet. W tym tomie ukazuje trzy sylwetki kobiece, niezwykle barwne i interesujące. Bohaterk...
Komentarze
@Renax
@Renax · około miesiąca temu
Ach te Twoje Koliberki... Dużo masz ich jeszcze do czytania?
{}× 1
@Anna_Natanna
@Anna_Natanna · około miesiąca temu
Jeszcze dużo.
{}
Książka Mój śmiertelny wróg
Mój śmiertelny wróg
Willa Cather
{}6.3/10
Seria: Koliber
Willa Cather jest pisarką obdarzoną niezwykłym wyczuciem psychologicznym - zwłaszcza jeśli chodzi o postaci kobiet. W tym tomie ukazuje trzy sylwetki kobiece, niezwykle barwne i interesujące. Bohaterk...

Pozostałe recenzje @Anna_Natanna

Książka Solo
Doskonały wybór na czas, gdy coś pozostawia się za sobą i coś się zamierza.

"Solo" jest swoistego rodzaju dziennikiem składającym się z zapisków dojrzałej kobiety, która po śmierci męża pozostaje od wielu lat sama utrzymując stałe kontakty z d...

{} Recenzja książki Solo
Książka Drzewo białej morwy
W klimacie bohaterskiego, pełnego szlachetności, trudu.

Willa Cather wczesną młodość a zatem lata 70 i 80-te XIX wieku spędziła na rodzinnej farmie w płn. Wirginii, co wywarło wielki wpływ na jej psychikę a zarazem silnie odb...

{} Recenzja książki Drzewo białej morwy

Nowe recenzje

Książka W Robaczkowie
Bo każda łąka to nasza wspólna sprawa...
@luizko

Pierwszy raz przeczytałyśmy tę książkę na łące. Tak, prosto od paczkomatu pojechałyśmy z córką na najbliższą łączkę, ro...

{} Recenzja książki W Robaczkowie
Książka Arabska żona
"Arabska żona" - recenzja
@nataliarece...

Od dawna bardzo interesuję się odległymi kulturami. Szczególnie fascynuje mnie świat arabski z jego tradycjami i religi...

{} Recenzja książki Arabska żona
Książka Zakonnice odchodzą po cichu
Zakonnice odchodzą po cichu
@nika.mail

Dzięki szumowi medialnemu wokół tej książki oraz bardzo pozytywnym recenzjom byłam ogromnie ciekawa tej pozycji. Nieste...

{} Recenzja książki Zakonnice odchodzą po cichu
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe