Recenzja książki Ostatni

Ostatni

@Natalia_Swietonowska @Natalia_Swietonowska · 2020-02-14
O tej książce dowiedziałam się dopiero przy okazji robienia listy zapowiedzi na styczeń. Moją uwagę przykuła nie tylko wyrazista okładka, ale także podtytuł "Jeden hotel. Dwudziestu ocalałych". No, trzeba przyznać, że jest to intrygujące. Kiedy zapoznałam się z opisem, wiedziałam, że jest to pozycja, którą muszę poznać bliżej.

Na świecie wybucha wojna nuklearna. Na większe miasta spadają bomby, tysiące ludzi ginie, a w pewnym Szwajcarskim hotelu nadal znajduje się około dwudziestu ludzi, z różnych stron świata. Wśród nich jest Jon, który przyjechał tam na konferencję naukową. Kiedy to wszystko się dzieje, on jest w stanie myśleć tylko o jednym: czy jego żona i córeczki jeszcze żyją? Czy udało im się uciec? Wkrótce w hotelu, w zbiorniku na wodę, znajdują się zwłoki małej dziewczynki. Mordercą musi być ktoś, kto znajduje się w tym miejscu. Jon wpada w obsesję i za wszelką cenę chce odnaleźć winnego. Jak daleko będzie w stanie się posunąć, by sprawiedliwości stało się zadość?

Jeszcze przed rozpoczęciem lektury, zastanawiałam się, czego oczekuję od tej książki. Do głowy nie przychodziło mi nic innego jak to, żeby była po prostu dobra i wciągająca. Czy tak faktycznie było? No cóż, o tym się za chwilę przekonacie.

Jon, który jest głównym bohaterem, od początku wzbudził moją sympatię. Podczas gdy wszyscy wariowali i na siłę szukali jakiegoś sposobu na powrót do domu, on przystąpił do przeanalizowania sytuacji, w jakiej się wszyscy znaleźli. W sytuacjach kryzysowych naturalną reakcją człowieka jest ucieczka, a on postanowił zostać z własnej woli. No i to mnie trochę zdziwiło. Z jednej strony: okej, nie chce się narażać na niepotrzebne niebezpieczeństwo, ale z drugiej strony dziwne, że nie zerwał się od razu z miejsca i nie zaczął poszukiwań rodziny. Według mnie wyszło to nienaturalnie i była to pierwsza rzecz, jaka mnie zraziła.

Tami to kolejna bohaterka, którą można tu spotkać. Ona z kolei emanuje takim chłodnym opanowaniem. Nie szaleje, nie zastanawia się, jak uciec. Doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znajduje i wydaje się, że jej z tym dobrze. Chociaż na samym początku została przedstawiona, jako zbyt pewna siebie i zadzierająca nosa pannica, to bardzo ją polubiłam. Mimo wszystko jest to sympatyczna dziewczyna, która swoją wrażliwość ukrywa pod grubą warstwą sarkazmu i pewności siebie.

Książka Hannah Jameson nawiązuje do Lśnienia głównie miejscem wydarzeń. Podobnie, jak u Stephena Kinga, mamy odcięty od świata hotel, o którym nikt nie pamięta. Jednakże tutaj nie biega morderca z siekierą i w zasadzie, to całe szczęście. Nie pasowałoby to do tej historii. Mnie fabuła bardzo skojarzyła się z Niechcianym gościem Shari Lapeny, gdzie był podobny wątek.

Przez opis, cały czas uważałam, że Ostatni to thriller, który trzyma w napięciu. Jednak książka ta nie jest dreszczowcem pełną gębą, a jedynie zawiera elementy tego gatunku. W znacznej części jest to powieść obyczajowa, może nawet psychologiczna. Autorka ukazuje tutaj, w jaki sposób mogą reagować ludzie w obliczu katastrofy. Moim zdaniem zostało do przedstawione bardzo dobrze i dość ciekawie.

Choć jest to powieść ciekawa i niewątpliwie dobrze napisana, to nie było to coś, czego się spodziewałam. Właśnie przez to czuję w sobie pewne rozczarowanie. Jednakże powieść Hannah Jameson jest godna polecenia. Senna i mroczna atmosfera miejsca akcji, wywołuje chwilami ciarki na plecach, więc jest to kolejny plus. Jeśli miałabym wybierać, co podobało mi się najbardziej, to właśnie to.

Może nie zadowoli fanów krwistych thrillerów, ale osoby lubujące się w powieściach obyczajowych z wątkiem dreszczowca, jak najbardziej. Z chęcią sięgnę po kolejne powieści tej autorki w przyszłości.
Ocena @Natalia_Swietonowska:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}
{}
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Książka Ostatni
Ostatni
Hanna Jameson
{}7.4/10
Barbarzyńskie morderstwo, jeden hotel i dwudziestu ocalałych. Jak można czuć się bezpiecznie, gdy morderca jest wśród nas? Amerykański historyk – Jon Keller – jedzie na konferencję naukową do Szwajc...
Komentarze

Zobacz także

Jesteśmy bardzo twórczą rasą. Zaś wyjątkową inwencję wykazujemy w sztuce zabijania się nawzajem. Potrafimy to zrobić czymkolwiek, a na dokładkę wymyślamy specjalnie tylko do tego celu przeznaczone pr...

Uwielbiam historie nieoczywiste. Przed Wami nowość od Wydawnictwa Czarna Owca, we współpracy z którym powstała ta recenzja. Opowieść o końcu świata, przetrwaniu, śmierci i morderstwie. Zapnijcie pasy...

Pozostałe recenzje @Natalia_Swiet...

Książka Piękne zło

Piękne zło to kolejna z premier styczniowych, jakie przyciągnęły mój wzrok. Hasło “thriller psychologiczny” jeszcze ba...

Książka Dwór mgieł i furii

Od momentu, gdy trzymałam w rękach pierwszy tom serii Dwór cierni i róż, minęło już trochę czasu. Przyznam się szczerze...

Nowe recenzje

Książka Zbuntowani

Na premierę czwartego cyklu Nocnej Szkoły trzeba było długo czekaj, ale C.J. Daugherty pokazuje że było warto. Niektóre...

Książka Wybrani

Na fali popularności J.K. Rowling, Suzanne Collins czy Stephanie Meyer popłynęło już wielu autorów. Czyżby C.J. Daugher...

Książka W domu robaka

Podziemny świat pełen mroku, cieni i tajemnic. Przesiąknięty zgnilizną i rozkładem. Czas, kiedy ludzie przestali żyć n...

{}