Recenzja książki Pismo Leonarda

Pismo Leonarda

@kalio @kalio · 2010-12-06 12:57:17
Niezbadane są ścieżki myśli ludzkiej. Jakim cudem wbiłam sobie do głowy, że to będzie kryminał, nie wiem. Ale wbiłam. I potem czytając, zastanawiałam się, gdzie tu intryga? Owszem, główna bohaterka przepada bez wieści i wszyscy starają się ją znaleźć, ale przecież nie to jest istotą fabuły.
Kompozycja powieści jest bardzo ciekawa i właściwie od tego powinnam zacząć. Mamy tu trzech narratorów, ja na upartego, znalazłabym też i czwartego, ale ręki sobie za to nie dam uciąć.
Pierwsza narracja to były mąż Anny. Drugi to jej obecny ukochany, muzykant, fagocista (jest takie słowo?), a trzeci to bezstronny narrator obserwator, w tych partiach narracyjnych obserwujemy po prostu karierę Anny i Wołod'ki w cyrku. Bo główna bohaterka to dziewczyna wyjątkowo ruchliwa (dziś pewnie miałaby zdiagnozowane ADHD), wyjątkowo postrzegająca świat, pozornie nie poddająca się żadnym regułom, a tak naprawdę bardzo samotna i silna jednocześnie.
Urodziła się gdzieś na głębokiej rosyjskiej prowincji i była nieślubnym dzieckiem jakiejś ubogiej bibliotekarki. Kto był ojcem - to tajemnica poliszynela. Po śmierci matki została adoptowana przez parę wykształconych ludzi i zamieszkała w Kijowie. Jej całe dzieciństwo upłynęło pod znakiem walki z jej leworęcznością. Mimo że adopcyjni rodzice nie widzieli potrzeby zmiany jej sprawnej ręki, to prosta opiekunka, kobieta zabobonna i niewykształcona, postanowiła podczas nieobecności rodziców "wygonić diabła z dziecka".

Cała książka jest niezwykła. Czyta się ją wspaniale, ale niestety, partie dość nużące mocno nadwerężyły moją cierpliwość. Były to wywody Sieni, tego muzyka, o jego dzieciństwie na wsi. Rozwodził się nad wrażeniami, zapachami, pogodą, melodiami i muzyką. Takie opisy mogą być dobre, ale te akurat były lekko nudnawe.

Najciekawiej czytało mi się fragmenty w narracji cyrkowca Wołod'ki i te w narracji trzecioosobowej. Niezwykły świat cyrku radzieckiego - wstrząsające opisy treningów i okrucieństwa wobec tresowanych zwierząt pozostaną we mnie na długo.
Książkę szczerze polecam, mi się podobała. Jest to ciekawe studium dość niezwykłej postaci, jaką była Anna. Czy możliwe, żeby takie osoby żyły na tym świecie? No właśnie - dlatego warto przeczytać.
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Pismo Leonarda
Pismo Leonarda 8 /10
Dina Rubina
piąta powieść Diny Rubiny w wydawnictwie Muza, przenosi czytelnika do wielu krajów, miast i miastecz...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Bardzo entuzjastycznie podchodziłam do tej powieści. Bardzo chciałam ją przeczytać i wiele sobie po niej obiecywałam. Tymczasem uczucia, jakie towarzyszyły mi podczas czytania były naprawdę ambiwalent...

MI
@miedzystronami

Ta książka Diny Rubiny została już gruntownie opisana na blogach książkowych. Na dodatek wszystkie recenzje są bardzo pozytywne, pełne zachwytów. Cóż mogę dodać? Czym wzbogacić zawartość blogosfery? Z...

@enga @enga

Inne recenzje @kalio

Książka Miasto Słońca

To jest, proszę państwa, kawałek bardzo dobrej sensacji. Treść w olbrzymim skrócie: dwunastoletni Jamie jest roznosicie...

Książka Magia przeznaczenia

O książkach Barbary Rybałtowskiej słyszałam już od jakiegoś czasu. Widziałam, że zbierają całkiem dobre oceny, więc chci...

Nowe recenzje

Książka Na przekór

Od czasu do czasu staram się dawać szansę polskim autorom, sięgając po mniej znane książki. Choć fanką literatury młodz...

Książka Połączyły ich gwiazdy

Swój wywód zacznę od tego, iż ja - Byk w słońcu, Ryby w księżycu i Rak w ascendencie, lubująca się w romantycznych i ur...

Książka Nowa Ewa. Początek

Młodzieżowe serie science-fiction bardzo często potrafią mnie zaskoczyć. Nie ukrywam, że poznawanie kolejnych, coraz to...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się