"Pochłaniacz"

Recenzja książki Pochłaniacz

@alison2@alison2 · 2014-06-29
Katarzyna Bonda to z całą pewnością pisarka doskonale znana wszystkim miłośnikom kryminałów. Na swoim koncie posiada już kilka znakomitych pozycji, nic więc dziwnego, że o „Pochłaniaczu” zrobiło się głośno na długo przed samą premierą. Każdy, kto kiedykolwiek miał przyjemność poznać którąkolwiekz książek Bondy, zastanawiał się, czy uda jej się utrzymać wysoki poziom, znowu czymś pozytywnie zaskoczyć. Jedno jest pewne, książka robi wrażenie już na pierwszy rzut oka. Blisko 700 stron i intrygująca okładka sprawiają, że koło tego kryminału trudno przejść obojętnie. Czy zawartość okazała się równie imponująca?

Główną bohaterką jest profilerka, Sasza Załuska. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield, kobieta pragnie zacząć życie od nowa, tym razem już w ojczyźnie. Niestety złośliwy los zdaje się mieć wobec niej zupełnie inne plany. Do Saszy zgłasza się niejaki Paweł Bławicki, właściciel znanego, sopockiego klubu. Mężczyzna obawia się, że jego wspólnik - była gwiazda estrady, której raz w życiu udało się wyprodukować prawdziwy przebój, planuje go zabić. Bławicki pragnie aby to właśnie Załuska dostarczyła mu niezbitych dowodów potwierdzających jego hipotezę. Kobieta niechętnie przystaje na propozycję, jednak wydarzenia kolejnych dni sprawiają, że odaje się sprawie bez reszty. To, co początkowo wydawało się być typową różnicą zdań pomiędzy skłóconymi wspólnikami, okazuje się być zawiłą sprawą, której początków należy doszukiwać się wiele lat wcześniej. Wiele wskazuje na to, że dawny przebój może zawierać bardzo istotną dla sprawy wskazówkę. Czy profilerce uda się właściwie ją rozszyfrować?

Muszę przyznać, że tym razem mam poważny problem ze wskazaniem tego, co moim zdaniem stanowi najmocniejszą stronę książki. „Pochłaniacz” to opowieść, która zdaje się składać z samych dobrych stron. Kryminalna intryga została dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Pisarka nie szczędzi nam smakowitych detali, ukazuje sprawę w najróżniejszych perspektywach, dozując fakty tak umiejętnie, by niejednokrotnie wyprowadzić czytelnika w pole. Również w kwestiach takich jak zaplecze pracy policji, jak również obowiązków samego profilera, Bonda po raz kolejny potwierdza, że doskonale zna się na rzeczy i jak zwykle włożyła wiele pracy w to, by jej opowieść, choć przecież fikcyjna, posiadała bardzo solidne podstawy. Każdy miłośnik kryminałów z pewnością doceni szereg szalenie interesujących informacji na temat praktycznego wykorzystania osmologii w procesie identyfikowania sprawcy zbrodni. Kolejnym plusem są kreacje bohaterów, przede wszystkim samej Saszy Załuskiej. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że profilerka to kolejna postać wpisująca się w jakże dobrze znany schemat – policjant po przejściach, rozdrapujący stare rany i walczący (z różnym skutkiem) z uzależnieniem od alkoholu. Na szczęście wykreowana przez Bondę postać ma do zaoferowania o wiele więcej. To, co mogłoby sprawić, że uznamy ją za kolejną typową bohaterkę kryminału, stanowi tutaj zaledwie smaczek, która pozwala postrzegać ją jako człowieka z kwi i kości a nie typ superbohatera. Warto również wspomnieć o świetnie nakreślonym klimacie „Pochłaniacza”, za sprawą którego czytelnik bardzo szybko przenika w niezwykły, książkowy świat.

Na okładce książki pojawiły się słowa Zbigniewa Miłoszewskiego, który nawołuje by zapamiętać nazwisko pisarki, gdyż właśnie stała się ona królową polskiego kryminału. Nie do końca mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. W moim odczuciu, Katarzyna Bonda już wcześniej piastowała tą zaszczytną rolę, a „Pochłaniaczem” zaledwie potwierdziła, że nie bez powodu zasiadła na tronie. Bonda stanowi dla mnie synonim polskiego kryminału najwyższej klasy – takiego, który z pewnością wymaga sporego zaangażowania czytelnika, jednak z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że wysiłek naprawdę się opłaca. Szkoda, że na kolejną część przygód znakomitej profilerki przyjdzie nam czekać aż do 2015 roku, z góry jednak zakładam, że będzie to kolejne, smakowite, czytelnicze doznanie. Pozostaje cierpliwie czekać a w miedzyczasie zachęcać do poznania tej niezwykle utalentowanej pisarki, co niniejszym robię. Polecam!

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2014-06-29

Gdzie kupić

Polecane
Amazon.pl 25.08zł Kup teraz
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Pochłaniacz
8 wydań
Pochłaniacz
Katarzyna Bonda
{}7.0/10
Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki. Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach p...
Komentarze
@edyta.kyziol
@edyta.kyziol · 7 miesięcy temu
Mnie Pochłaniacz dosłownie pochłonął kilka lat temu i od tego czasu zaczęłam czytać kryminały.
{}
Pochłaniacz
8 wydań
Pochłaniacz
Katarzyna Bonda
{}7.0/10
Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki. Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach p...

Gdzie kupić

Polecane
Amazon.pl 25.08zł Kup teraz
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

"Pochłaniacz to niepozorna biała tkanina, dzięki której można złapać przestępcę". To także tytuł rozpoczynający drugą, lecz tak naprawdę bardziej rozpoznawalną serię o profilerce Saszy Załuskiej auto...

@klaudia.nogajczyk @klaudia.nogajczyk

W klubie Igła dochodzi do zabójstwa przygasłej już gwiazdy i próby zabójstwa menadżerki. Wyjaśnienia okoliczności tragedii podejmuje się Sasza Załuska, a wszystko wskazuje, że odpowiedzi na nurtujące...

@oczytanakryminolog @oczytanakryminolog

Pozostałe recenzje @alison2

Córka kata
"Córka kata"

W ostatnich latach w Niemczech bardzo łatwo zaobserwować modę na powieści historyczne. Czytelnicy ze szczególnym zainteresowaniem sięgają po książki, których fabuła rozgr...

{} Recenzja książki Córka kata
Aż gniew twój przeminie
Aż gniew twój przeminie

Wiele wskazuje na to, że szaleństwo na punkcie skandynawskich kryminałów powoli dobiega końca. Na szczęście na rynku pojawiło się ich naprawdę wiele, a ich znakomita więk...

{} Recenzja książki Aż gniew twój przeminie

Nowe recenzje

Feedback (i inne brzydkie słowa)
Te brzydkie słowa...
@paulina2701:

Dla mnie informacja zwrotna ma ogromne znaczenie. Odkąd sama zaczęłam pytać o feedback lepiej oceniam swoje działania, ...

{} Recenzja książki Feedback (i inne brzydkie słowa)
Mapa Cieni. Opowieści z nawiedzonych miejsc
Po drugiej stronie Krakowa
@MichalL:

Są takie miejsca o których mówi się tylko szeptem. Opuszczone domy, hale produkcyjne czy nawet osiedla. Niby ktoś coś o...

{} Recenzja książki Mapa Cieni. Opowieści z nawiedzonych miejsc
Opowieści o nadziei
Są pewne książki, które nie powinny nigdy wyjść...
@ksiazka_w_p...:

Pamiętasz tę pierwszą scenę z kultowego "Titanica", gdzie starsza kobieta odkrywa brakujące elementy w nadrzędnej hist...

{} Recenzja książki Opowieści o nadziei
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe