WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Meksykańska hekatomba

Sensacja z katastrofą w tle.

Autor: @Mirka ·4 minuty
2021-07-21 Skomentuj 8 Polubień




„Natura nie da nam tak łatwo odkryć zasad, które stworzyła przez miliardy lat”


Każdego dnia nasza Ziemia narażona jest na niebezpieczeństwo zderzenia z meteorytem, o czym nie raz można usłyszeć w mediach. Jednym z bardziej znanych katastrof tego rodzaju jest zdarzenie z 30 czerwca 1908 roku zwane katastrofą tunguską. Wówczas ogromna asteroida eksplodowała w odległości około 10km nad ziemią rozpadając się na mniejsze części. To wywołało ogromne zniszczenia w promieniu 40 km ale widziana była z odległości aż 650 km natomiast słychać ją było aż do 1000 km a wstrząsy odczuwalne były na całej ziemi. Drugim podobnym zderzeniem był Meteor Czelabiński z 15 lutego 2013 roku średnicy około 20 m ale po wejściu w atmosferę Ziemi bolid rozpadł się na wysokości 29,7 kilometrów nad powierzchnią Ziemi nad obwodem czelabińskim. Te dwa przykłady świadczą jednak o tym, że takie zderzenie jest możliwe, co wykorzystał autor książki „Meksykańska hekatomba”

Wojciech Kulawski to urodzony w 1977 w Tyczynie polski pisarz kryminałów, thrillerów, fantastyki i powieści sensacyjnych. Obecnie mieszka w urokliwym Rzeszowie, w którym realizuje swoje pasje, m.in. tańczy Tango Argentyńskie, Bachatę i Kizomb ale też spełnia się jako mąż, ojciec i syn. Zadebiutował dwoma opowiadaniami „Rąbanko” i „Pojedynek na szosie” w antologii „Przedświt” wydanej przez Portal Literacki w 2010 roku. Zdobył nagrody w konkursach literackich m.in. Poznań Fantastyczny, Literacki Debiut Roku, Międzynarodowy Festiwal Kryminału, Międzynarodowy Festiwal Opowiadania czy Japan Fest. Ma na swoim koncie kilkanaście opowiadań oraz powieści, spośród których jedno z najbardziej znane to „Poza granicą szaleństwa”, „Zamknięci” czy ostatnio „Syryjska legenda”

Dla pana Wojciecha Kulawskiego pisanie jest niesamowitą przygodą i spotkaniem ze słowem. Doskonale można to poczuć czytając jego powieści. Ja już od jakiegoś miałam ochotę na jakąś książkę tego autora, więc jak tylko zobaczyłam w Klubie Recenzenta serwisu nakanapie.pl „Meksykańską hekatombę”, historia wydała mi się na tyle ciekawa i nietypowa, że postanowiłam ją poznać.

Nie będę się zbytnio rozpisywać o fabule gdyż musiałabym za dużo zdradzić, ale zaznaczę jedynie, że powieść składa się z kilku wątków, które początkowo poznajemy osobno, ale dosyć szybko zaczynają się ze sobą zazębiać i wspólnie tworzyć emocjonującą historię. Od razu wkraczamy w dramatyczną akcję, które swoje wyjaśnienie ma w kolejnych rozdziałach.

Tim Mayer jest archeologiem, który razem z przyjacielem wyjeżdża do Meksyku, by tam w ośrodku wypoczynkowym nieopodal miejscowości Ciudad Juarez spędzić urlopowy czas. Siedząc nad brzegiem basenu nagle zauważają, że zbliża się w kierunku ich hotelu jakiś bardzo jasny obiekt…

Drugim bohaterem mającym ogromne znaczenie w tej historii jest czternastoletni Jan Matjas -chłopiec o niezwykłych zdolnościach. Jego specjalnością są algorytmy genetyczne. Całe swoje dotychczasowe życie spędził w podziemnej bazie wojskowej i jest przekonany, że świat na zewnątrz został zniszczony przez anomalie na Słońcu, które miały miejsce 25 lat temu. Takie informacje przekazał mu kilka lat temu jego opiekun Juan Barker. Teraz razem z nim musi uciekać z bazy, by uniknąć śmierci…

Te dwa wątki początkowo śledzimy w osobnych ujęciach, ale wkrótce los łączy je ze sobą i wraz z toczącymi się porachunkami gangów narkotykowych oraz rozgrywkami politycznymi tworzą emocjonującą sieć wydarzeń. To zaledwie preludium do całej gamy sensacyjnych epizodów, w które jesteśmy wciągnięci od pierwszych akapitów czując ich grozę. Następują one po sobie z ogromną prędkością przyprawiając o szybsze bicie serca. Są też chwile spokojne ale one także nie trwają długo i już na kolejnej stronie ponownie porywa nas szalony wir bez możliwości złapania większego oddechu. Połączenie motywu mafijnego, sensacyjnego z katastroficznym a do tego wplecione wątki obyczajowe, dają piorunującą mieszankę emocjonalną, która wybucha z każdym kolejnym epizodem. Czytając, wciąż czułam niepokój, spodziewając się kolejnych niespodziewanych sytuacji. Dawno nie czułam tylu emocji czytając powieść sensacyjną, w której akcja goni akcję a przy tym spotykamy bogatą galerię charakterystycznych osób, niespodziewane zwroty akcji i zaskakujących epizodów.

Bardzo często czytałam ją z zapartym tchem, gdyż co chwilę autor wprawiał mnie w emocjonalną huśtawkę. To świetnie napisana, trzymająca w napięciu do samego końca fabuła z wieloma zwrotami akcji i zaskakującymi wydarzeniami. Sposób prowadzenia poszczególnych wątków przywołuje mi skojarzenia z najlepszymi powieściami sensacyjnymi w stylu na przykład Roberta Ludluma czy Rollins’a James’a. Autor stopniuje napięcie, dokłada nowe elementy, ujawnia tajemnice skrywające się za rządowymi działaniami. To jedna z tych powieści, które nie pozwalają na spokojne śledzenie wydarzeń aż do samego końca, który jeszcze bardziej dokręca śrubę mocnych wrażeń. Nie ma tu zbędnych słów, opisów, osób czy sytuacji. Wszystko w tej historii jest spójne, realistyczne i ważne.

Uważam, że „Meksykańska hekatomba” to jedna z lepszych książek, jakie ukazały się ostatnio na naszym rynku wydawniczym i z pewnością jeszcze nie raz będę chciała sięgnąć po znakomitą prozę pana Wojciecha Kulawskiego.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-07-12

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Meksykańska hekatomba
Meksykańska hekatomba
Wojciech "1977" Kulawski
8.8/10
Dziesięciometrowej średnicy meteoryt uderza w kompleks wypoczynkowy niedaleko meksykańskiego miasta Ciudad Juarez, gdzie na wakacjach przebywa słynny archeolog Tim Mayer. W promieniu kilku kilometrów...
Komentarze
Meksykańska hekatomba
Meksykańska hekatomba
Wojciech "1977" Kulawski
8.8/10
Dziesięciometrowej średnicy meteoryt uderza w kompleks wypoczynkowy niedaleko meksykańskiego miasta Ciudad Juarez, gdzie na wakacjach przebywa słynny archeolog Tim Mayer. W promieniu kilku kilometrów...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Miło wygrać książkę w konkursie nakanapie.pl, a jeszcze bardziej jest miło, gdy lektura ma dedykację od autora. Taki egzemplarz właśnie mi się trafił, za co jestem bardzo wdzięczny. Dziękuję. Od raz...

@biegajacy_bibliotekarz @biegajacy_bibliotekarz

Każdy, kto interesuje się postępem i nauką, bez wątpienia zdaje sobie sprawę, że codziennie sztab najróżniejszych naukowców pracuje nad pogłębianiem dotychczas zdobytej wiedzy, poszukiwaniem nowych r...

@Elfik_Book @Elfik_Book

Pozostałe recenzje @Mirka

Jakby jutra miało nie być
"Wstając z desek, pozostajemy zwycięzcami."

 „Kiedy człowiek mierzy się ze śmiercią na co dzień, potrafi bardziej docenić życie.” Gdy pomiędzy dwie osoby będące ze sobą w przyjaznych, lub rodzinnych relacjach...

Recenzja książki Jakby jutra miało nie być
Odwet
Ostateczna rozgrywka

 „Czasami jeden twój uśmiech może zmienić czyjś dzień na lepszy.” Czasami prawda boli bardziej, niż niewiedza o niej, jednak zawsze lepiej wiedzieć o niektórych spr...

Recenzja książki Odwet

Nowe recenzje

Na końcu ulicy
Na końcu ulicy
@Olga_Majerska:

„ Przeszłość miała nigdy nie obudzić się z letargu.” Wkroczyła jednak niespodziewanie w życie dwójki kobiet, nie dając ...

Recenzja książki Na końcu ulicy
Sharp. Armia Potępionych
Mega ciekawa
@Izzi.79:

Dzisiaj chciałam wspomnieć wam o niezwykłej książce, która podbiła moje serce i zapadła głęboko w pamięci. Po lekturze ...

Recenzja książki Sharp. Armia Potępionych
Druciarz
Druciarz czyli jak zostałem mordercą.
@Malwi:

Krzysztof Jóźwik po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać. " Druciarz" to druga kryminalna odsłona, w której poszukiw...

Recenzja książki Druciarz
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl