Recenzja książki Krawędź czasu

Steampunkowa kabała Piskorskiego

@Maynard @Maynard · 2011-03-09
„Krawędź czasu” jest pierwszą książką z gatunku szeroko rozumianego jako steampunk jaką przeczytałem i zarazem pierwszą powieścią Krzysztofa Piskorskiego po którą sięgnąłem, choć o autorze słyszałem wiele dobrego. Cała ta moda na ów gatunek oraz boom powieściowy ostatnich lat raczej mnie nie wciągnęły a trend przeszedł gdzieś obok mnie niezauważony, niczym cień Kruka z poematu Poe’go. Po lekturze „Krawędzi czasu” zaczynam żałować iż cała zabawa ze steampunkiem mnie ominęła bo jeśli wszystkie neo-wiktoriańskie powieści „pary i robotyki” dorównują książce Piskorskiego to z pewnością będą godne przeczytania. No ale skupmy się na samej „Krawędzi…”.

Powieść napisana jest świetnym, świeżym stylem a świat autora to dominium gdzie bogactwo wysmakowanych opisów króluje wespół ze świetnie nakreślonymi dialogami. Język książki to połączenie wyrafinowanej polszczyzny z potocznym językiem współczesnym co powinno przypaść do gustu szerokiemu gronu czytelników. Ponadto, umiejętne „cięcia” w postaci trzech gwiazdek skutecznie chronią przed zbytnią długością opisu lub dyskusji. Wpływa to na pozytywny odbiór powieści i chroni przed nudą.

Jeśli chodzi o samą fabułę, to jest ona dwuliniowa. W powieści mamy więc dwóch głównych bohaterów. Pierwszy z nich to Maksym Nowak, żyjący współcześnie młodzian, który uciekając przed przedstawicielami prawa, trafia do tajemniczej, przypominającej XIX wiecznej dzielnicy, gdzie czas zapętlił się w szczęśliwych dla mieszkańców momentach. Maksym próbuje rozgryźć zagadkę odseparowania krainy oraz pokonać zagrażającej dzielnicy, mechanicznej masie zwanej Mechanem. Kolejna z linii fabularnych rozgrywa się w Polsce końca XIX wieku i tam poznajemy drugiego z głównych bohaterów. Jest to bezimienny, pozbawiony pamięci człowiek, który zostaje odnaleziony na ulicy przez czwórkę przyjaciół z „Klubu Nicponiów”. Bohater przybiera nazwisko Franciszek Znajda i powoli zaczyna aklimatyzować się w nowym środowisku, próbując rozwikłać tajemnicę swej tożsamości i pochodzenia. Jest to, oczywiście, tylko czubek fabularnej „góry lodowej” a dalsze opisywanie fabularnych wątków psułoby każdemu z czytelników zabawę z książką Piskorskiego.

No właśnie, dobra zabawa to główny atut powieści i tym była dla mnie lektura „Krawędzi czasu”. Rozgryzanie wraz z bohaterami coraz większego nawału tajemnic, zagadek przeszłości, śladów retrospekcji i elementów fabularnej układanki to tzw. wisienka na powieściowym torcie. Co więcej, im dalej czytamy tym wiemy mniej, czego nauczyły już nas seriale w stylu „Lost”. Na szczęście w ekscytującym finale książki wszystko, niczym alchemiczna iluminacja, staje się jasne a my jeszcze długo zastanawiamy się nad fenomenalną konstrukcją powieści. Niczym książkowy Mechan, wszystkie elementy powieści poukładane są i poskładane w stylu morfującego transformera a każdy trybik fabuły cyka niczym w zegarze, do którego w książce mnóstwo nawiązań i aluzji.

Oprócz genialnej fabuły, zaczerpniętej z toposu naginania czasu i rzeczywistości, Piskorski wprowadził do powieści wiele elementów społeczno-historycznych rodem z końca XIX wieku, co dodaje książce wiarygodności. Świat manufaktur, praca sklepowych subiektów, rola kobiet w robotniczym społeczeństwie, miejsce Polski w Europie czy myśl racjonalizatorsko-rewolucyjna to tylko niektóre z „dodatków” fabularnych, dzięki którym „Krawędź czasu” to nie tylko czysta fantastyka. Do całej steampunkowej otoczki dodane są, również, elementy mistycyzmu, magii i kabały a każdy rozdział to jedna z liter hebrajskiego alfabetu.

Będąc „na świeżo” po lekturze, nie znajduję w „Krawędzi czasu” prawie żadnych elementów, które działałyby na niekorzyść powieści. Co prawda, w niektórych miejscach powieść wydaje się zbyt chaotyczna i niejasna a od pewnego momentu, niestety, jest zbyt przewidywalna, jednakże jest to element dobrze znany z większości książek i filmów z elementami tzw. time-bendingu (np. z doskonałych „12 małp”). Nie chciało mi się, też, sprawdzać realiów historycznych, topograficznych (W powieści nie pada nazwa żadnego z miast) oraz nomenklatury epoki opisywanej przez autora, ale wierzę mu na słowo i nie czepiam się, w końcu to fantastyka.

Mogę, na koniec, polecić książę wszystkim tym którzy znają i lubią steampunk oraz tym, którzy, tak jak ja, nie mieli nigdy z nim styczności. Ja osobiście mam zamiar do powieści wrócić i rozgryzać od nowa zagadki przeszłości Znajdy, tym razem znając zakończenie i śledząc fabułę drugim „spojrzeniem”. Sądzę, że każdy miłośnik fantastyki znajdzie w „Krawędzi czasu” coś dla siebie a godziny spędzone nad wciągającą lekturą skutecznie udowodnią wszystkim niedowiarkom, że jednak można naginać czas.
Ocena @Maynard:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Krawędź czasu
Krawędź czasu 8.3 /10
Krzysztof Piskorski
Maksym nie podejrzewał, że szukając swoich korzeni, trafi na drugą stronę miasta. Tam, w dzielnicy, ...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Krzysztof Piskorski, autor trylogii "Opowieść Piasków" oraz "Zadry", prowadzi czytelnika przez XIX wiek i czasy współczesne aż po tajemnicze krainy demiurgów, mieszając kable z historią oraz fant...

@Himitsu @Himitsu

"Krawędź czasu" jest pierwszą powieścią Krzysztofa Piskorskiego, po którą sięgnęłam. Oprócz niej autor napisał: orientalno-fantastyczną trylogię "Opowieść Piasków", wyróżnianą alternatywną historię "Z...

@makomt @makomt

Inne recenzje @Maynard

Książka Wielcy zdrajcy. Od Piastów do PRL

Zdrada to, obok miłości, nienawiści i zazdrości, naturalna cecha ludzkiego charakteru, no może nie każdego i nie zawsz...

Książka Akwaforta

Od dawna, czytając literaturę fantastyczną, natrafiam na wciąż powtarzające się schematy, identyczne szablony, które, ni...

Nowe recenzje

Książka Milczenie aniołów

Joanna Jax po raz kolejny wzniosła się na wyżyny twórczości i po raz kolejny postawiła bardzo wysoką poprzeczkę innym t...

AM
@malgosialegn
Książka Domek

„Od wieków mi się wydaje, że tylko cierpiąc, można poczuć szczęście”. Zagadka nieśmiertelności? Nieodgadniona i niez...

AM
@malgosialegn
Książka Ocalić siebie

„Mój rozkaz jest twoim życzeniem”. Wiele osób zna rodziny, w których dzieje się źle, gdzie przemoc jest na porządku ...

AM
@malgosialegn