Świadectwo Judasza

Recenzja książki Świadectwo Judasza

@Heyday@Heyday · 2012-06-18
Każdy z nas spotkał się z ostatnio popularnymi książkami, w których jest pełno ukrytych zagadek i kodów. Takie dzieła tworzy ,np. znany wszystkim Dan Brown. Są to jednak zazwyczaj lektury przeznaczone dla starszych czytelników i tych, którzy naprawdę się tym pasjonują. Ostatnio w moje ręce wpadła książka „Świadectwo Judasza”, która z początku przerażała mnie ilością stron oraz samą tematyką. Nie czytałam nawet za dokładnie o czym ona jest, po prostu zainteresowała mnie samą sobą. Jak się okazało kobieca intuicja dalej działa.

„Świadectwo Judasza” Rainera M. Schrödera jest typową przygodówką z domieszką thrillera. Możemy znaleźć w niej również trochę fantastyki. Sam autor przyznaje się, że w swojej powieści nawiązał do takich utworów, jak „Dracula”, „Trzeci człowiek”, czy „Morderstwo w Orient Expresie”. Są to z pozoru historie, które nie mają ze sobą nic wspólnego, jednak wykorzystując niektóre motywy z nich, pisarz oddaje swój osobisty hołd takim postaciom jak Agata Christie. Jest to duży plus powieści, która ma z tuzin wątków pobocznych oraz masę przygód do zaoferowania ciekawskiemu czytelnikowi.

Na samym początku książki wszystko dzieje się w miarę normalnie. Poznajemy głównych bohaterów, którzy mają za zadanie odszukać Ewangelię Judasza Iskarioty. Nakłania ich do tego pewien bogaty arystokrata, który oferuje im mnóstwo pieniędzy za odnalezienie i dostarczenie mu owych papirusów. Zanim jednak dowiedzą się gdzie ekscentryczny brat lorda Pembrok’a, który przed śmiercią zostawił notatnik z zagadkami, muszą je rozwiązać i odkryć o co mu chodziło. Nie są to jednak dziecinne rymowanki, tylko dziwne wiadomości zakodowane najróżniejszymi sposobami. Czy naszym bohaterom uda się zrozumieć notatki z dziennika?

Pierwszą rzeczą, która niepomiernie mnie ucieszyła w tej powieści, było to, że cała akcja dzieje się w XIX wieku, który uwielbiam za jego nastrojowości i ludzi, którzy byli wtedy bardzo specyficzni. Są to czasy kiedy samoloty jeszcze nie latały, telefony zawieszało się na tzw. widełkach, a palenie papierosów, było czymś co robiły tylko nieliczne indywidua. Myślę, że sam autor specjalnie umieścił akcję w tym, a nie w innym wieku, aby nie uprościć zadania głównym bohaterom. Bo co za filozofia wstukać do laptopa zaszyfrowaną wiadomość i odczytać ją w przeciągu 5 minut?

Kolejnym wielkim plusem są bohaterowie, którzy stanowią po prostu wachlarz osobowości! Byron – światowiec, który ukończył studia na Harvardzie, zna wiele starożytnych języków i jest kryptologiem. Harriet – jedyna kobieta wśród „podróżników”, tancerka na linie, która od najmłodszych lat jeździ po całym świecie dając pokazy cyrkowe. Horatio – znawca więzień, który pół życia spędził za kratkami, wielki fan sztuki i doskonały kopista znanych dzieł oraz Alistair – „dziecko kasyna”, który gra w pokera na pieniądze od 12 roku życia. Jak widać każdy z nich jest inny. Wywodzą się z różnych grup społecznych, które w tamtym czasie – szczególnie w Anglii skąd pochodzą – były dość jasno wytyczone i nie powinno się ich przekraczać, ani zadawać się z kimś nie ze swojej klasy. Z początku nie potrafią się dogadać, jednak już po kilku przeżytych razem przygodach rodzi się między nimi przyjaźń, a nawet miłość. Bohaterowie tej książki są jej największym zaskoczeniem. Dawno nie spotkałam się z tak barwnymi i oryginalnymi postaciami, których po prostu nie da się, nie lubić.

Nie można oczywiście zapominać o bohaterach drugoplanowych. Najbardziej spodobał mi się handlarz bronią ze Stambułu, mister Sahara, który skradł moje serce. Jest to osoba, dla której najważniejszy jest honor, a dla swoich przyjaciół zrobi wszystko. Niestety czwórka naszych kochanych Anglików na swojej drodze spotkała nie tylko miłe osoby, które służyły im pomocą, ale również wredne typy, jak np. hrabia Dracula – który chciał uwięzić ich na zamku i wypić ich krew. Wiele podejrzanych typów przewija się przez ową historią, jednak bez nich wszystko byłoby za proste. Nie są może oni przyjemni, jednak autor „wsadził” ich do tej książki, aby jeszcze bardziej poplątali życie naszych bohaterów.

W tej książce bardzo podoba mi się sam stosunek autora do swojej powieści. Patrzy na nią z przymrużeniem oka, ale jednocześnie traktuje ją poważnie(inaczej nie liczyłaby 620 stron!). Widać, że autor ma dystans do siebie i do tego co pisze. Nie brak mu humoru, a jego słownictwo zachęca czytelnika do dalszej lektury. Przy czytaniu tej książki nie sposób się nudzić. Pisarz co chwil zasypuje nas zagadkami i kodami, które razem z jego bohaterami możemy rozpracowywać. Nie przesadza on z opisami i dialogami , tylko przedstawia nam najważniejsze fakty i wydarzenia oraz przemyślenia głównych bohaterów. Książka jest tak obszerna z powodu ogólnej fabuły i głównego wątku, którego nie da się opisać na 300 stronach. Po skończenie tej powieści żałowałam, że nie jest ona dłuższa, ponieważ bardzo polubiłam głównych bohaterów, jak i historię, która miał nam do przedstawienia autor.

Dawno nie czytałam tak dobrej i pełnej pozytywizmu książki. Przedstawia ona naprawdę ciekawą historię, która spodoba się niemal każdemu. Autor napisał tę powieść dla młodzieży, jednak sądzę, że nawet dorosły nie nudził by się przy niej.

Książkę polecam wszystkim i już nie mogę się doczekać kolejnej książki tego autora, która już grzecznie stoi na mojej półce i czeka, aż w końcu znajdę na nią czas.
Świadectwo Judasza
Świadectwo Judasza
M. Rainer, Rainer M. Schroder
{}8.2/10
Nad Pembroke Manor zapadła już głęboka noc, gdy jakaś postać przekradła się schodami dla służby na parter. Bezszelestnie jak cień przemknęła przez ciemne korytarze i wkrótce potem ostrożnie otworzyła ...
Komentarze
Świadectwo Judasza
Świadectwo Judasza
M. Rainer, Rainer M. Schroder
{}8.2/10
Nad Pembroke Manor zapadła już głęboka noc, gdy jakaś postać przekradła się schodami dla służby na parter. Bezszelestnie jak cień przemknęła przez ciemne korytarze i wkrótce potem ostrożnie otworzyła ...

Zobacz inne recenzje

Jako podlotek zaczytywałam się w powieściach o Panu Samochodiku i w książkach typu "W 80 dni dookoła świata". A zamiłowanie do czytania powieści przygodowych zostało mi do dzisiaj, właściwie dziwne, ż...

@enga @enga

Akcja książki dzieje się w końcu XIX w. Bogaty Lord Pembroke tworzy, w dość przebiegły sposób, grupę czterech śmiałków, którzy na podstawie zapisków z notesu jego brata Mortimera, mają odnaleźć zagini...

@xVariax @xVariax

Pozostałe recenzje @Heyday

Ogrody księżyca
Ogrody księżyca

Ogrody Księżyca, nie są znaną pozycją, przynajmniej nie w Polsce. Może to, dlatego wydawnictwo MAG postanowiło wydać ją po raz kolejny. Tym razem przyciągnęła nawet mnie ...

{} Recenzja książki Ogrody księżyca
Korona śniegu i krwi
"Korona śniegu i krwi"

Polska gra o tron. Czy to jest możliwe? Jak się okazuje, tak. Pani Elżbieta Cherezińska postanowiła spróbować i muszę przyznać, że sprostała temu zadaniu. Książka „Korona...

{} Recenzja książki Korona śniegu i krwi

Nowe recenzje

Kossakowie. Biały mazur
Kossakowie: zawiedzione uczucia i tęsknoty
@ladymakbet33:

Ptak odlatuje i wraca; człowiek, gdy się raz od ziemi oderwie nie wróci. Tułacz podobien jest raczej drzewu wyrwanemu z...

{} Recenzja książki Kossakowie. Biały mazur
Nie bez powodu
"Nie bez powodu"
@tatiaszaale...:

„Pragnąłem by traktowano mnie jak wszystkich pozostałych ludzi”. Poznajemy Patryka, niepełnosprawnego chłopaka, ma ...

{} Recenzja książki Nie bez powodu
Kto odpowiada za klęskę wrześniową
Lewicy kłopoty z historią
@ladymakbet33:

Tym razem dostajemy antologię tekstów, dokumentów sporządzonych przez wysokich urzędników państwowych. Ze wstępu dowiad...

{} Recenzja książki Kto odpowiada za klęskę wrześniową
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe