Recenzja książki Szepty

Szepty

@enga@enga · 2010-08-01
„Szepty”, coż ja mogę napisać? Dawno nie zdażyło mi się mieć takiego problemu z napisaniem recenzji! Jest we mnie tyle różnych myśli i emocji, że trudno je w jakiś sensowny sposób opisać.

„Szepty” to zbiór opowiadań, debiut autora. Jednakże część opowiadań była wcześniej drukowana w prasie.

Opowiadania są ułożone chronologicznie – zaczynają się od wspomnień wojen o kolonie w Afryce, a kończą na pożarze kościoła św. Katarzyny przed kilkoma laty. Jest to ciekawie zaaranżowana konstrukcja, celowy zabieg autora. Każde opowiadanie jednakże to zamknięta całość, można je więc czytać samodzielnie, jednakże czytanie ich po kolei dodaje dodatkowego „smaczku” wynikającego właśnie z ich chronologii. Opowieści przenoszą nas w świat zwykłych ludzi, jakich wiele było i jest dookoła nas. Jednakże każda z tych osób jest w swej zwykłości wyjątkowa, z różnych powodów.

Każda z opowieści związana jest z bólem – bólem po utracie ukochanej osoby, ukochanego miejsca, czasu, wolności wyboru, samotności... Mimo tego, że opowiadania napisane są prostym, opanowanym językiem, to mimo tego wręcz kipią od emocji! Historie opowiedziane przez autora ukazują różnorakie koleje losu i niepewność naszych planów i szczęścia. Ludzie borykają się ze swoim zwykłym życiem oraz z olbrzymimi tragediami, które mimo upływu lat tkwią ciągle w ich sercach i myślach.

Ważnym elementem opowiadań jest Gdańsk oraz jego okolice. Można by się połasić o stwierdzenie, że ludzie ukazani są przez pespektywę Gdańska, a Gdańsk przez pespektywę losów ludzkich. Ukazany jest jako miejsce wręcz mityczne, do którego ludzie wracają, ciągną z różnych stron Polski, które kochają i szanują.

A na dodatek losy ludzi ukazane są również w świetle wydarzeń ważnych dla całej Polski czy wręcz całego świata. Możemy uczestniczyć w wydarzeniach dziejących się na przykład w czasie I i II Wojny Światowej, strajków w gdańskiej stoczni, śmierci Jana Pawła II.

Mimo na pozór suchego języka opowiadania czyta się wręcz jednym tchem, wciągają tak, jak te opowiadane w dzieciństwie przez naszych dziadków, czy wujków siedzących przy ognisku. Ma się wręcz wrażenie, że jest się cieniem bohaterów, przeżywa się opowiadane historie razem z nimi, odczuwa się takie same emocje.

Język, chociaż prosty i surowy, to jednak nie pozbawiony uroku i mimo wszystko pewnej dozy poetyckości. A na dodatek jest to język bardzo plastyczny, pomagający zobaczyć światy, które autor chce nam przedstawić. Styl, w jakim autor go używa pozwala na jeszcze pełniejsze delektowanie się opowieściami.

Przyznam, że w trakcie czytania pierwszego, czy dwóch pierwszych opowiadań pomyślałam, że są one „w porządku”, ale nic więcej. Potem jednak zostałam podbita i uważam, że mimo tego, że mała część opowiadań jest odrobinę słabsza (nie ma się czemu dziwić, jeżeli powstawały one w różnym czasie!), to zdecydowanie całość jest warta poznania. I przyznam również, że zmieniłam ocenę ostateczną – najpierw (na początku czytania) chciałam dać książce 4, po przeczytaniu dałam 4,5, a ostatecznie – po różnorakich przemyśleniach – dałam 5. Uważam, że warto!

Ludzkie losy, słabości, nadzieje, zasługi, szczęście, tragedie, a w tle Gdańsk i jego dzieje. Książka ciekawa, napisana w pięknym stylu, wszystkim miłośnikom ludzkich losów, Gdańska, historii – polecam!

[Recenzję opublikowałam wcześniej na moim blogu - www.ksiazkowo.wordpress.com]
Ocena @enga:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2010-08-01
Książka Szepty
4 wydania
Szepty
Belva Plain, Irena Matuszkiewicz, Marek Adamkowicz
{}8.4/10
Rewelacyjny debiut gdańskiego pisarza! Weteran wojen o kolonie w Afryce, którego spokojną starość zakłócają wspomnienia przerażających wydarzeń z przeszłości, piękna uwodzicielka ściągająca nieszczęś...
Komentarze

Zobacz także

Starość to temat, który niektórzy omijają a niektórzy ze strachem, ale podejmują. Jest to jednak nieunikniony etap w naszym życiu. Ja osobiście marzę, aby odbył się on w miarę bezboleśnie i z całym sz...

Marek Adamkowicz to polski publicysta, dziennikarz, prozaik. W swojej karierze zwyciężył w konkursu na najlepsze opowiadanie kryminalne o Gdańsku, jak również jest dwukrotnym laureatem Ogólnopolskieg...

Pozostałe recenzje @enga

Książka Każdy kot ma dwa końce

Nie może to być recenzja w typowym tego słowa znaczeniem, bo też i książka nie jest typowa. Wszyscy znamy masę mniej lub...

Książka Matki, żony, czarownice

Joanna, czterdziestoletnia żona i matka, szczęśliwa i spełniona kobieta. Pochodzi z rodu nietypowych kobiet, które zawsz...

Nowe recenzje

Książka Ja Cię kocham, a Ty miau...

Katarzyna Berenika Miszczuk to pisarka, która już niejednokrotnie zaskakiwała mnie swoimi pomysłami. Doskonale czuje s...

Książka Die Geschichte der Liebe von Tristan und Isolde

Nun ward die Festlichkeit geplant, angekündigt, anberaumt für den Monat in der Blüte, und zwar: sobald der süße Mai be...

Książka Kobieta na krawędzi

Jakby ktoś w połowie książki zapytał mnie, co o niej sądzę, powiedziałabym: "nie zastanawiaj się, czy warto, tylko bi...

{}