Recenzja książki W objęciach demona

W objęciach demona

@horror.com.pl@horror.com.pl · 2009-12-10

“Czuła się jak zwierzę w potrzasku. Ktoś tam stał. Tak. Ten ktoś nosił pelerynę. Ale nie, to nie peleryna: to całun, jakim okrywają zmarłych. Ten całun miał też kaptur, a kaptur zakrywał twarz. Twarz, której nie mogła dostrzec... Spod kaptura wydobywał się chichot...”
/Cytat z książki/
Samantha Croft właśnie opuściła swój rodzinny dom i rozpoczęła życie w wielkim mieście na własny rachunek. W nowej rzeczywistości niezbyt jej się powodzi. W budynku, gdzie dziewczyna wynajmuje mieszkanie, regularnie dochodzi do morderstw. Zakapturzony sprawca upodobał sobie szczególnie młode dziewczęta, lubując się w zadawaniu im bólu i okaleczając ich ciała. Za wszystkim okazuje się stać niejaki Asgar, demon, który został uwięziony w ludzkim ciele przez samego Mefistofelesa. Samantha będzie musiała zmierzyć się z własnym lękiem oraz stawić czoła bezwzględnemu złu.
„W objęciach demona” to kolejna pozycja z serii Horror, którą na początku lat dziewięćdziesiątych raczyło nas poznańskie wydawnictwo Rebis. Fabuła prezentuje się dość ciekawie, jednak samo rozwiązanie akcji nie wydaje się być szczególnie atrakcyjne. Mamy oto Samanthę, młódkę z prowincji, która nie do końca umie się odnaleźć w wielkomiejskim świecie. Bohaterka ta bardzo przypomina Wandę z „Plamy na suficie” Piotra Zaremby. Obie dziewczyny wydają się być jakby nie z „tej” rzeczywistości. Samantha, mimo że praktycznie co noc miewa erotyczne fantazje z udziałem mężczyzn, to jednak w życiu codziennym czuje paniczny lęk przed jakimkolwiek kontaktem z płcią przeciwną. Z tego powodu jest nawet obiektem kpin i zarazem nadzwyczajnej troski ze strony swojej współlokatorki. Mówiąc wprost, dziewczę jest zahukane, że aż jej żal. Erotyczne wizje Samanthy zajmują za dużo miejsca, niespecjalnie wnosząc jakieś wartościowe treści. Ten typ postaci zwykle mnie drażni i nie inaczej było w przypadku Samanthy. Podczas lektury, nie umiałem dostrzec w niej bohatera pozytywnego. Dana Reed wtłacza główną bohaterką w rolę ofiary i to nie tylko z punktu widzenia gatunku grozy, ale również i prozy życia codziennego. Można wręcz rzecz, że Samantha to ofiara do kwadratu – nękana przez demona i nie umiejąca sobie poradzić z przytłaczającą ją codziennością. Za to znacznie lepiej wypada sam Asgar. Demon nie tylko potrafi być bardzo przebiegły, ale również wydaje się prowadzić rodzaj gry ze swoimi ofiarami i przeciwnikami. Momentami nawet błyska wyszukanym poczuciem humoru. Sama treść utworu oferuje czytelnikowi parę okropności charakterystycznych dla literatury grozy, jednak troszkę podcina temu wszystkiemu skrzydła styl Dany Reed. Autorka kreśli niezbyt plastyczne opisy, przez co nie udaje się przykuć uwagi czytelnika na dłużej. Rekompensuje nam to jednak sama warstwa fabularna, która na tle innych horrorów literackich, wypada dość oryginalnie. Szkoda jedynie, że finał powieści jest trochę nijaki. Co prawda dochodzi do długo wyczekiwanej konfrontacji, jednak Reed nie jest w stanie wykrzesać z czytelnika jakichś dodatkowych emocji. Wszystko odbywa się stanowczo za szybko, co nie pozwala odbiorcy zatrzymać się na chwilę na opisywanych wydarzeniach.
Słowa z tyłu okładki „jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat”, jak zwykle w tego typu przypadkach są znacznie przesadzone. „W objęciach demona” jest raczej zwykłym średniakiem. Czasu na czytanie jednak się nie traci, a i w paru miejscach lektura potrafi pozytywnie zaskoczyć.
Książka W objęciach demona
W objęciach demona
Dana Reed
Komentarze

Pozostałe recenzje @horror.com.pl

Książka Zew Cthulhu

H.P. Lovecraft zwany mistrzem stylu oraz najciekawszym autorem fantastyki grozy, pisał swe opowiadania bardzi...

Książka Zdradzieckie serce

"Czerwona śmierć wyludniła i pustoszyła kraj. Nigdy jeszcze tak straszna zaraza nie nawiedziła tych stron. Zw...

Nowe recenzje

Książka Wodecki. Tak mi wyszło

#recenzja #zbigniewwodecki #takmiwyszło "Wodecki. Tak mi wyszło" Wacław Krupiński, Kamil Bałuk "(...) Lubisz, lubisz w...

Książka Kaci Wołynia. Najkrwawsi ludobójcy Polaków

#recenzja #kaciwołynia #koprowski #sztukater #pierwszekotyzapłoty Moja pierwsza recenzja dla portalu Sztukater ! ❤❤❤😍 ...

Książka Mumia

#recenzja #mumia #tessgerritsen "Mumia" Tess Gerritsen „ Zaufaj mi” Zaufaj mi – rzekł Skrywając swą prawdziwą twarz W...

{}