Lubiłam też „Jessie”, „Kim Kolwiek”, „Tom i Jerry”, „Nie ma to jak hotel” i „Nie ma to jak statek”.
Jedyną osobą, której lubiłam słuchać, był mój Ojciec - mieliśmy swój rytuał wieczornego czytania, nawet kiedy już sama doskonale sobie radziłam, to cz...