Dukaja nie będę czytać w poczekalni pełnej rozwrzeszczanych dzieci (dziecięce krzyki, swoją drogą, są jednym z nielicznych dźwięków, które uniemożliwi...
Czytuję z przyjemnością także Dukaja (choć przyznam się, że do "Lodu" wciąż się przybieram:)), Pilipiuka, czasem lubię poczytać Piekarę, tak jakby dla...