Suma sumarum, skuliłam uszy, Pani ta w końcu dysponuje wieloletnim doświadczeniem, więc co ja bidny szarak mogę w tej materii dyskutować, tym bardziej...
Czasem pamiętałam, że mam drobną dychę, choć bezskutecznie szukałam jej w sklepie.
Przeglądała kobiece czasopismo, nie mogąc się skupić na czytanym artykule z powodu lęku, który słał się wszędzie… Lęku przed przyszłością.