„Diabeł w deszczu”, czyli niepublikowane do tej pory opowiadanie Marka Hłaski

Autor: dominika.nawidelcu ·{}1 minuta
{} 2021-01-17 {} 1 komentarz {} 6 Polubień
„Diabeł w deszczu”, czyli niepublikowane do tej pory opowiadanie Marka Hłaski

Nakładem Instytutu Mikołowskiego światło dzienne ujrzało, najprawdopodobniej ostatnie, niepublikowane do tej pory opowiadanie Marka Hłaski. Tekst napisany był w oryginale po angielsku, a jego tłumaczenia podjął się Juliusz Pielichowski. Na stronie wydawcy można znaleźć następujące wprowadzenie:


„Publikacja nieznanej książki Marka Hłaski „Diabły w deszczu” to więcej niż obowiązek – to imperatyw, zwłaszcza, że prawdopodobnie mamy do czynienia z ostatnią próbą literacką autora, w której wykrystalizował się jego oryginalny styl łączący trzy tradycje nie tylko pisarskie”.

Samo opowiadanie powstało pod koniec 1968 roku, czyli tuż przed wylotem autora do Europy i liczy sobie niespełna 80.000 znaków. Opowiada o dziennikarskim dochodzeniu, w którym bohater dąży do poznania powojennych losów nazistowskich kapo. W tym samym czasie śledztwo prowadzi również gliniarz, starający się rozwikłać sprawę tajemniczych samobójstw na terenie Francji i Niemiec.

„Diabły w deszczu” to nie tylko ciekawa historia, ale też możliwość spojrzenia na nowo na postać Marka Hłaski. Jak wspomina Radosław Młynarczyk, autor książki „Hłasko. Proletariacki książę”, opowiadanie to:

„ślad legendarnej amerykańskiej spuścizny pisarza. To odkrycie z jednej strony wyjaśnia wiele nieścisłości, z drugiej zaś daje nadzieję na odnalezienie kolejnych zaginionych w Stanach utworów”.

Są wśród nas miłośnicy Marka Hłaski? Zamierzacie sięgnąć po opowiadanie „Diabły w deszczu”? Jeśli zaś sylwetka autora wciąż jest Wam obca, to zachęcam do przeczytania artykułu: Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni – życie Marka Hłasko.

Dominika Róg-Górecka


{}

Komentarze

@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Kocham Marka, ale nie wiem jeszcze, czy będę chciała przeczytać. Hłasko jest moim pierwszym literackim odkryciem jeśli chodzi o literaturę poważną i przez to największą miłością. Wybaczyłam mu wiele, bo zdecydowanie bardziej cenię jego opowiadania i powieści polskie niż izraelskie, a ostatnia książka „Palcie ryż każdego dnia” (ta amerykańska) była ogromnym rozczarowaniem.
Wszystkie „odnalezione” po latach utwory nie były najwyższych lotów. Skoro nie opublikował ich za życia, to może nie chciał tego robić, bo uważał, że są za słabe. Czasem trzeba odpuścić.
{}× 6
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
O! A ja Hłaski praktycznie nie znam. Co byś mi poleciła na początek?
{}
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Primo: „Następny do raju”. Od tego zaczęłam i potem chciałam tylko więcej. Mimo iż to typowa proza męska z górami i samochodami w tle, z męską przyjaźnią i pracą. Brutalna rzeczywistość i beznadzieja dnia codziennego, ale tak przez to piękna
Ewentualnie możesz zacząć od opowiadań z tomu „Pierwszy krok w chmurach”.
Ja bardzo lubię też „Cmentarze” i „Ósmy dzień tygodnia” i „Piękni dwudziestoletni”.
Jeśli ci się spodoba, lepiej przeczytać wszystkie polskie utwory zanim weźmie się do ręki te emigracyjne.
{}× 2
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
Piękne dzięki! Zacznę zatem od Następny do raju :)
{}× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · 11 miesięcy temu
Nie wiem po co wydawali po latach na przykład „Wilka”. Tego nie da się czytać. Tylko zrobili krzywdę autorowi.
Maciek, spróbuj też „Pięknych dwudziestoletnich” Ta książka ma zupełnie inny charakter, niż powieści czy opowiadania, ale świetnie oddaje ducha czasów.
{}× 3
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
@ Rudolfina, dzięki, dodałem do listy dwudziestoletnich :)
{}

Zobacz także:

Komentarze

@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Kocham Marka, ale nie wiem jeszcze, czy będę chciała przeczytać. Hłasko jest moim pierwszym literackim odkryciem jeśli chodzi o literaturę poważną i przez to największą miłością. Wybaczyłam mu wiele, bo zdecydowanie bardziej cenię jego opowiadania i powieści polskie niż izraelskie, a ostatnia książka „Palcie ryż każdego dnia” (ta amerykańska) była ogromnym rozczarowaniem.
Wszystkie „odnalezione” po latach utwory nie były najwyższych lotów. Skoro nie opublikował ich za życia, to może nie chciał tego robić, bo uważał, że są za słabe. Czasem trzeba odpuścić.
{}× 6
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
O! A ja Hłaski praktycznie nie znam. Co byś mi poleciła na początek?
{}
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 11 miesięcy temu
Primo: „Następny do raju”. Od tego zaczęłam i potem chciałam tylko więcej. Mimo iż to typowa proza męska z górami i samochodami w tle, z męską przyjaźnią i pracą. Brutalna rzeczywistość i beznadzieja dnia codziennego, ale tak przez to piękna
Ewentualnie możesz zacząć od opowiadań z tomu „Pierwszy krok w chmurach”.
Ja bardzo lubię też „Cmentarze” i „Ósmy dzień tygodnia” i „Piękni dwudziestoletni”.
Jeśli ci się spodoba, lepiej przeczytać wszystkie polskie utwory zanim weźmie się do ręki te emigracyjne.
{}× 2
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
Piękne dzięki! Zacznę zatem od Następny do raju :)
{}× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · 11 miesięcy temu
Nie wiem po co wydawali po latach na przykład „Wilka”. Tego nie da się czytać. Tylko zrobili krzywdę autorowi.
Maciek, spróbuj też „Pięknych dwudziestoletnich” Ta książka ma zupełnie inny charakter, niż powieści czy opowiadania, ale świetnie oddaje ducha czasów.
{}× 3
@Mackowy
@Mackowy · 11 miesięcy temu
@ Rudolfina, dzięki, dodałem do listy dwudziestoletnich :)
{}
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl