Artykuł
{} 9 komentarzy

Zadziorne dziewczyny, czyli Dzień Kobiet dla najmłodszych

autor: Poligon Domowy - Kaśka
data publikacji: 2020-03-04

Ile trzeba mieć lat, żeby świętować Dzień Kobiet? Chyba nie będziemy się kłócić o takie drobiazgi, skupmy się raczej na tym, że to świetna okazja na otrzymanie prezentu. Nie, nie mam na myśli goździków i rajstop! Książki to jedyny właściwy prezent przecież…



Zastanawiam się właśnie nad takimi książkami, gdzie bohaterki są silne, mądre, a przy tym odrobinę niesforne. Zrobiłam ostrą selekcję i podsuwam Wam kilka tytułów, ale umówmy się – to kropla w morzu! Zróbmy tak jak zwykle, ja rzucam temat, podaję kilka propozycji, a Wy dzielicie się własnymi pomysłami w komentarzach… Dzięki Wam moja lista czytelnicza ma już wiele kilometrów, ale nie przeszkadza mi to w dopisywaniu kolejnych tytułów 😉.

Zasady nie dla niej!


Chyba nikogo nie zdziwi na tej liście Pippi Langstrumpf, znana również jako Pippi Pończoszanka, stworzona przez Astrid Lindgren. Dziewczynka jest dziewięcioletnim rudzielcem z charakterystycznymi, sterczącymi warkoczami i mnóstwem piegów. Nie da się nie lubić tej panny, która za towarzystwo ma konia i małpkę. Pippi jest najsilniejsza na świecie i za nic nie pozwala dorosłym ingerować w swoje życie ani podporządkować się jakimkolwiek zasadom. Być może jej krnąbrność nie jest cechą, którą chcemy pokazywać swoim dzieciom, ale należy pamiętać, że Pippi zawsze wybiera dobro… Możemy więc przymknąć oko na wymyślane przez nią niestworzone historie.

Dobro jest wokół nas!


Gra, jaką wymyśliła Pollyanna, czyli zabawa w radość została opisana w książce Eleanor H. Porter. Główna bohaterka ma jedenaście lat i wcale nie ma łatwego życia, zostaje sierotą i trafia pod opiekę ciotki. Cieszy się oczywiście, że tę ciotkę ma, bo ona widzi pozytywy we wszystkim. Każde wydarzenie, każdy dzień i każdy człowiek niesie coś dobrego. Nawet jeśli ta ciotka jest oziębła i surowa. Nie może uwierzyć, że każda kara czy obowiązek dla dziewczynki są powodem do radości, z czasem i jej podejście do życia, a przede wszystkim do siostrzenicy, zmienia się. Książka „Pollyanna” doczekała się kontynuacji: „Pollyanna dorasta”.

Lepsza od chłopca…


Mojej ukochanej „Ani z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery nie może tutaj zabraknąć. Kolejny rudzielec w moim zestawieniu to jedenastoletnia sierota, która trafia do Avonlea, do starszego rodzeństwa, które wcale nie spodziewa się wygadanej dziewczynki, a silnego chłopca. Nawet jeśli ktoś jakimś cudem nie zna książki to pewnie na Netflixie wpadł na serial: „Ania, nie Anna”. Nie miałam pojęcia, że w 1919 roku pojawił się niemy film o Ani, który niestety się nie zachował.

Ania jest niesamowicie inteligentna i pracowita, a do tego na każdym kroku chce udowadniać, że chłopcy wcale nie są lepsi i bardziej przydatni od dziewczynek. Na szczęście seria składa się z wielu tomów, bo większość pewnie szybko zapała miłością do tej rudej istoty.

Z każdym kolejnym zdaniem przypominały mi się kolejne silne bohaterki, które moja córka koniecznie będzie musiała poznać. Wierzę, że u Was jest podobnie… Czekam więc na Waszą listę zadziornych dziewczyn z literatury 😊

A małym (i dużym) kobietkom życzę wszystkiego najpiękniejszego!



Autor:
@poligondomowy
Poligon Domowy - Kaśka @poligondomowy
Autorka bloga Poligon Domowy, organizatorka spotkań autorskich i blogerów w ramach Blog Book Meeting w Katowicach oraz wyzwania czytelniczego #czytambopolskie. Prywatnie mama cudownego syna i uroczej córci, w jej przepastnej torebce zawsze obok zabawek, smoczków i drobiazgów dzieci znajdzie się książka.
Zobacz także:

Komentarze

@gloria11
@gloria11 · około miesiąca temu
Ja mogę dodać do tej listy na pewno Ronję, bohaterkę z książki Astrid Lindgren. Mądra i rezolutna dziewczynka, która jednocześnie bardzo chce być odważna i przeżywać przygody! Także moją ulubienicą jest "Polyanna", której fanką byłam w dzieciństwie. Do głowy przychodzi mi także Ala Betka z książki o tym samym tytule, która jest z lekka... Niebanalna! <3 Poza tym oczywiście wszystkie bohaterki z twórczości Musierowicz, między innymi pulchna Różyczka i kociooka Laura :) Ta druga to moja ulubienica! A wymieniać można byłoby jeszcze długo, choćby Lisę z "Dzieci z Bullerbyn", Łucję z "Opowieści z Narnii"...
{}× 4
@rabebucher
@rabebucher · około miesiąca temu
O ile większości z wymienionych przez Ciebie bohaterek nie kojarzę, o tyle Pyziakówien nie uważam za zadziorne, czy godne naśladowania dziewczyny. Tyczy się to zwłaszcza Róży, która była taką kluską bez życia ;).
{}× 3
@moni.pli2011
@moni.pli2011 · około miesiąca temu
Polyannę bardzo miło wspominam - kiedyś będąc na wakacjach u dużo starszej siostry znalazłam książkę na strychu i przepadłam. :) A do tej listy dodałabym jeszcze cudowną serię o Emilce Lucy Maud Montgomery. Uwielbiałam!
{}× 4
@maczek89
@maczek89 · około miesiąca temu
Uwielbiam Anie z Zielonego Wzgórza i pozostałe części. Dzięki tej książce zrodziła się moja miłość do czytania.
{}× 4
@rabebucher
@rabebucher · około miesiąca temu
Wybrałaś same klasyczne bohaterki książek dla dzieci. A co z tymi bardziej współczesnymi, z którymi dziewczyny mogłyby się identyfikować? ;).
Oczywiście to nie krytyka, bo ja sama pewnie bym wybrała takie bohaterki jak Ania czy Pippi, bo są one dość oczywistym wyborem w takich zestawieniach.
{}× 3
@19emilka93
@19emilka93 · około miesiąca temu
Z tymi bohaterkami też można się identyfikować. I korzystać z przesłania książki. A jakie współczesne zadziorne bohaterki byś poleciła? ;)
{}
@rabebucher
@rabebucher · około miesiąca temu
Właśnie o tym mówię, że z tymi można się identyfikować, ale ciekawa jestem jakie warte uwagi bohaterki znajdują się w bardziej współczesnych książkach. Nie wiem za wiele na ten temat, bo czytywałam tylko takie klasyki, stąd moje pytanie do autorki ;)
{}
@19emilka93
@19emilka93 · około miesiąca temu
Okej, rozumiem :) Myślałam, że masz jakieś bohaterki współczesne na myśli :) Ale ja np. podałam bym Hermione Granger - inteligentna, silna, niezależna ( choć może też nie aż tak współczesna ;p).
{}× 1
@rabebucher
@rabebucher · około miesiąca temu
Oo, nie pomyślałam o Hermionie, ona może być przykładem dla dziewczyn - mądra, silna, odważna ;)
{}× 1
@Little_Lotte
@Little_Lotte · około miesiąca temu
Moimi siostrami są Ronja i Lotta, Pippi jakoś nigdy nie skradła mojego serca. Anię lubię, choć nie jestem jej wielbicielką.
{}× 3
@Tanashiri
@Tanashiri · około miesiąca temu
Ronje też bardzo lubię. I ze wszystkich wymienionych tu bohaterek dla mnie ona jest najlepsza.
{}× 2
@Little_Lotte
@Little_Lotte · około miesiąca temu
@Tanashiri Całkowicie się zagradzam :)
{}
@Renax
@Renax · około miesiąca temu
Ja też uwielbiałam 'Małą Księżniczkę'.
{}× 3
@Moncia_Poczytajka
@Moncia_Poczytajka · około miesiąca temu
Wstyd się przyznać, ale Ani nie zdzierżyłam do dziś. Podchodziłam do niej trzy razy i wcześniej, czy później zawsze się poddawałam. Nie dokończyłam nawet pierwszego tomu mimo, że na półce do dziś stoją wszystkie w komplecie. To taki mój dziecięcy wyrzut sumienia :(
{}× 2
@Sue
@Sue · około miesiąca temu
Do Ani uważam, że trzeba niestety dorosnąć. Tak było w moim przypadku. Gdy byłam dzieckiem, nie lubiłam tej lektury, ale gdy przeczytałam ją ponownie na studiach, wiele razy się wzruszyłam.
{}× 2
@Little_Lotte
@Little_Lotte · około miesiąca temu
Podobnie jest z "Małym Księciem" choć to nie dziewczyna, no może trochę...
{}
@Sue
@Sue · około miesiąca temu
Mi akurat nawet się podobał Mały książę, choć nie wszystko z tego zrozumiałam. Przypuszczam, że po ponownej lekturze odebrałabym ten tekst zupełnie inaczej. ;)
{}
@Little_Lotte
@Little_Lotte · około miesiąca temu
@Sue Mnie też się spodobał, choć przyznaję że za drugim podejściem. Niektóre książki nie powinny być lekturami szkolnymi, bo w natłoku szkolnych zajęć można zgubić lub nie dostrzec ich piękna :)

{}× 2
@Sue
@Sue · około miesiąca temu
Popieram! Takich lektur jest mnóstwo, choćby Lalka, która powinna być czytana w wieku 40 lat (i to co najmniej), a nie w liceum.
{}× 3
@halmanowa
@halmanowa · około miesiąca temu
Uwielbiam Anię z Zielonego Wzgórza, to moja ukochana książkowa bohaterka. Mam ogromny sentyment do całego cyklu książek z Anią. Poza tym odnoszę wrażenie, że jestem trochę taka jak ona (mimo że mam już ponad trzy dyszki na karku). Niepoprawna romantyczka, wrażliwa, inteligentna, a przy tym nieco zadziorna, potrafi się odgryźć, czasem bardziej wybuchowa niż bomba - no jak nic to ja! Tylko kolor włosów nie ten. Ha, ha.

Do listy dziewczęcych bohaterek, które są silne, mądrych i niesforne, dodałabym jeszcze Ewę z powieści "Szaleństwa panny Ewy" oraz Basię z "Awantury o Basię" Kornela Makuszyńskiego. A także Sarę z powieści "Mała księżniczka" Frances Hodgson Burnett.
{}× 1
{}