José Mauro de Vasconcelos

José Mauro de Vasconcelos

Autor 80 czytelników
Obserwuj
9.0 /10
48 ocen z 3 książek,
przez 43 kanapowiczów
José Mauro de Vasconcelos urodził się 26 lutego 1920r. w Rio de Janeiro Jest synem Portugalczyka i Indianki. Jeden z najpopularniejszych za granicą pisarzy brazylijskich, w kraju nie uzyskał uznania. Studiował prawo, medycynę, filozofię, malarstwo. Był trenerem, handlarzem, rybakiem, nauczycielem i pielęgniarzem w dżungli. Znany z serii, opartej na motywach autobiografii, o chłopcu Zeze – "Moje drzewko pomarańczowe", "Chodź, obudzimy słońce", "Na rozstajach". Opowiada w niej z punktu widzenia dziecka o biedzie, dorastaniu, wyobraźni. Zmarł 1984r. w São Paulo.

Książki (4)

Sortowanie:
Książka Chodź, obudzimy słońce
Chodź, obudzimy słońce
José Mauro de Vasconcelos
{}9.3/10
Książka Moje drzewko pomarańczowe
3 wydania
Moje drzewko pomarańczowe
José Mauro de Vasconcelos, Vasconelo de Jose Mauro
{}9.4/10
- kultowa powieść jednego z najwybitniejszych przedstawicieli literatury brazylijskiej XX wieku - pełna uroku historia o trudnym dzieciństwie nadwrażliwego chłopca - powieść o charakterze autobiografi...
Książka moje drzewko pomarańczowe
moje drzewko pomarańczowe
José Mauro de Vasconcelos
Zeze, chłopiec z bardzo ubogiej rodziny, nieprzeciętnie wrażliwy i inteligentny, stwarza sobie świat fantazji, w którym chroni się przed otaczającym go brutalną rzeczywistością, obdarzając przymiotami...
Książka Rozpalmy słońce
Rozpalmy słońce
José Mauro de Vasconcelos
{}8.3/10
Kontynuacja losów Zezé, bohatera Mojego drzewka pomarańczowego Pełna uroku opowieść o trudnym dojrzewaniu wrażliwego nastolatka Przetłumaczona na 15 języków, światowy bestseller od 50 lat Dziesięciole...

Obserwujący (1)

@mad28

Komentarze

Serie i Cykle

Cytaty José Mauro de Vasconcelos

Serce ludzkie musi być bardzo duże, żeby zmieścić wszstko to, co kochamy.
Ludzie zawsze odchodzą. Nie dlatego, że serce zapomina, a żale umierają. Rzeczy trwają ciągle w naszej miłości. Ale ludzie muszą w odpowiednim momencie odejść.
Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszce.
Zabijać to nie znaczy wyjąć rewolwer jak Buck Jones i zrobić pif-paf! To wcale nie tak. Można zabijać w sercu. Po prostu przestać kogoś kochać. I wtedy ten ktoś umiera.
Czegoś mi brakowało. Czegoś ważnego, co by sprawiło, że znów byłbym taki sam jak dawniej, i może znów uwierzyłbym w ludzi i w ich dobroć.
Ponieważ czas nie istnieje, my przemijamy. I kiedy tak przemijamy, kiedy zmieniamy się, nadchodzi godzina rozstania.
{} Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe