Michał Jagiełło

Michał Jagiełło

Autor 9 czytelników
Obserwuj
8.9 /10
10 ocen z 7 książek,
przez 4 kanapowiczów
Michał Jagiełło (ur. 23 sierpnia 1941 w Janikowicach koło Miechowa) – taternik, alpinista, ratownik TOPR-u, przewodnik tatrzański, publicysta i pisarz, tworzący głównie dzieła o tematyce górskiej. Ukończył Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, na wydziale polonistyki, pracę magisterską pisał na temat: Tatrzańska literatura turystyczna. W trakcie studiów uzyskał uprawnienia przewodnika górskiego w Studenckim Kole Przewodników Górskich w Krakowie.

Książki (26)

Sortowanie:
Książka Obsesja i inne góry
Obsesja i inne góry
Michał Jagiełło
{}8.5/10
Książka Wołanie w górach
4 wydania
Wołanie w górach
Michał Jagiełło
{}8/10
Książka przedstawia najciekawsze i najtrudniejsze akcje ratunkowe, jakie przeprowadzono w Tatrach do końca 2001 roku. Obecna edycja przybliża nam także historyczne początki polskiego ratownictwa. Powś...
Książka Goryczka, słodyczka, czas Opowieści (okładka twarda)
Goryczka, słodyczka, czas Opowieści (okładka twarda)
Michał Jagiełło
Michał Jagiełło w swej najnowszej książce próbuje tego, co dziś podobno niemożliwe, a nawet „zakazane” – próbuje mianowicie przedstawić nam Wielką Narrację. Charakterystyczne przy tym, że otwiera w ty...
Książka Sosna i pies Poemat z zagrody
Sosna i pies Poemat z zagrody
Michał Jagiełło
{}10/10
Utwór Michała Jagiełły to swoisty poemat epicki wyrosły z wiejskiej zagrody. Prowadzi do miejsc, gdzie rytm życia wyznaczają prawa natury, gdzie wciąż najważniejszy jest szacunek dla ziemi i tradycji....
Książka Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
Michał Jagiełło
{}8.7/10
Autor - dyrektor Biblioteki Narodowej, a także taternik związany z ratownictwem górskim od 1961 roku, w latach 1972-1974 naczelnik TOPR - zawarł w "Wołaniu w górach" opisy prawdziwych, trudnych i ciek...
Książka Jawnie i skrycie
2 wydania
Jawnie i skrycie
Michał Jagiełło
{}10/10
Książka mówi o kondycji współczesnego człowieka. Akcja wszystkich opowiadań rozgrywa się w Tatrach realnych i Tatrach zmitologizowanych. Czytelnik znajdzie w książce miłość, zazdrość i pożądanie, dyle...
Książka Ciało i pamięć
Ciało i pamięć
Michał Jagiełło
{}10/10
Ciało i pamięć - to słowa kluczowe. Są też inne: góry, śmierć, czas, Zagroda... Poetycki język Michała Jagiełły jest oszczędny, ale precyzyjny. Dzięki temu lektura jego wierszy układa się w czytelną f...
Książka W górach wysokich. Kompendium polskich wypraw wysokogórskich
W górach wysokich. Kompendium polskich wypraw wysokogórskich
Andrzej Paczkowski, Maciej Popko, Michał Jagiełło, Anna Czerwińska ...
{}7/10
Osnową tej ilustrowanej monografii są dzieje polskiego alpinizmu odkrywczego i zdobywczego w ciągu ostatnich dwóch wieków. Przypomina ona na wstępie owe odległe już czasu, kiedy to geolog Stanisław St...
Książka Bez oddechu
Bez oddechu
Michał Jagiełło
Bez oddechu – druga powieść Michała Jagiełły – to studium fascynacji słabszej osobowości osobowością silniejszą. Autor podejmuje próbę analizy tego zjawiska i jego destrukcyjnych skutków. Jeden z boha...
Książka Listy o „stylu zakopiańskim” 1892-1912. Wokół Stanisława Witkiewicza
Listy o „stylu zakopiańskim” 1892-1912. Wokół Stanisława Witkiewicza
Michał Jagiełło, Stanisław Witkiewicz
Bogaty zbiór listów Stanisława Witkiewicza nt. stylu zakopiańskiego. Wstęp, komentarze i opracowanie Michał Jagiełło

Komentarze

Cytaty Michał Jagiełło

rzeczywisty i pełny sukces może być tylko wtedy, gdy uratuje się człowieka. Wtedy doprawdy wszystko dokoła ma specyficzny urok i nieporównywalną z niczym innym barwę. Jak udowodnić, że pot i zmęczenie mogą mieć różną wartość, zależnie od wyzwalających je okoliczności? Wyprawa jest piękna tylko wtedy gdy jej jądrem jest żywy człowiek s. 269
Wyprawa ratunkowa to przede wszystkim problem moralny i organizacyjny dla kierownika, ale im niżej w hierarchii, tym te trudne zagadnienia stają się bardziej abstrakcyjne. Dla szeregowego ratownika to przede wszystkim przedsięwzięcie transportowe – trzeba przecież wynieść sprzęt, jedzenie – wymagające znajomości terenu i specjalnych kwalifikacji psychicznych oraz fizycznych. Wyprawa to mozół, a wyprawa poszukiwawcza to mozół szczególny – w górę, w dół, znów w górę, godzina za godziną, a efektów nie widać. Nieco inaczej na tę sprawę patrzy turysta czy taternik, który bierze udział w akcji. U takiego uczestnika, niezależnie od emocji i wzruszeń (wynikających ze świadomości, że ratuje ludzkie życie!), w którymś momencie do głosu dochodzi wstydliwie skrywana radość obcowania z przyrodą i upajanie się "egzotycznością" sytuacji. Mogę nawet wydzielić cztery fazy odczuwania i refleksji, które obserwowałem nieraz w czasie trwania jednej wyprawy: Ostra świadomość, że ktoś oczekuje pomocy, chce się biec samemu; wzmożona nerwowość. Skoncentrowanie się na czynnościach technicznych. Na tym etapie pojawia się radość z uczestniczenia w przygodzie, tym większa, im wyższa jest osobista sprawność fizyczna; nerwowość dawno już ustąpiła. Znużenie wielogodzinnym staniem na stanowisku asekuracyjnym czy z pozoru bezsensownym wałęsaniem się wśród złomów skalnych, zazwyczaj w deszczu i mgle. Reakcje po akcji: nie dająca się z niczym porównać satysfakcja, że ma się swój udział w uratowaniu człowieka, albo dręczące myśli, czy wszystko zostało zrobione zgodnie z wymogami ratowniczego rzemiosła; ten cień wątpliwości pojawia się dopiero przy dużym doświadczeniu, początkowo jest się tylko kółeczkiem machiny, którą nakręca nieomylny kierownik. Paradoksalnie więc oczekujący pomocy jest usuwany niejako na plan dalszy. Tak przynajmniej przedstawia się to dla obserwatora z zewnątrz, przysłuchującemu się rozmowom ratowników: dużo tam jest o pogodzie, terenie, kierowniku, a "klient" pojawia się w swym czysto fizycznym bycie. Nawet po latach ratownicy pamiętają nie nazwisko rannego, ale pogodę, gdy rozgrywała się akcja, i przede wszystkim, czy była to lekka kobieta, czy ciężki, "nabity" mężczyzna, pod którym uginały się ramiona niosących go w dolinę. s. 133-134
Jestem obecny w górach i góry są zadomowione we mnie
Michał Jagiełło
{} Link
Często przecież dotarcie do uwięzionego w skale jest połączone ze znacznymi trudnościami, a cóż dopiero mówić o bezpiecznym sprowadzeniu w dolinę. Mówiąc o trudnościach, mam na myśli nie tylko realne trudności techniczne, mierzone w taternictwie sześciostopniową skalą od nieco trudno (I) do skrajnie trudno (VI). Ratownicy mają już poważne kłopoty na stosunkowo nietrudnych drogach taternickich, trzeba bowiem pamiętać, że pokonują je najczęściej z dużym obciążeniem, przy złej pogodzie i z tym jakże przeszkadzającym w swobodnej wspinaczce przeświadczeniem, że nie wolno ryzykować, bo tam czeka człowiek! Pracę ratowników można zamknąć w prostej formule: trzeba tak działać, by bezpiecznie dotrzeć do rannego i sprowadzić go w dolinę. Nic więcej, ale i nic mniej. Stąd stała dbałość o asekurację: liny, haki, cały ciężki sprzęt nosi się zawsze, gdy tylko istnieje możliwość, że wypadek zdarzył się w terenie o charakterze skalnym. Do podstawowych bowiem prawd wyznawanych przez każdego doświadczonego ratownika należy i ta, że nie ma takiej łatwej drogi wspinaczkowej, z której nie można spaść. s. 139-140
W Pogotowiu od samego początku obowiązuje zasada, że zwłoki znosi się z gór, nie zwlekając, zaraz jak tylko zostaną odnalezione. W pierwszy dzień możliwy do przeprowadzenia względnie bezpiecznej wyprawy po ciało. Sądzę, że ten niepisany, ale konsekwentnie przestrzegany zwyczaj też coś mówi o ludziach Pogotowia, o istniejących tu kryteriach wartości. Każdemu zmarłemu górską śmiercią należy się pośmiertny szacunek, co symbolicznie wyraża maleńka gałązka kosodrzewiny kładziona na zwłoki. s. 494
Nie przetrząśnie się – metr po metrze – gór. Tym bardziej, że nie ma pewności, gdzie należy szukać. Ze skąpych zazwyczaj informacji wybiera się jeden z rejonów, który się uznaje za najbardziej prawdopodobne miejsce, w jakie udali się zaginieni. Nigdy jednak nie ma stuprocentowej pewności. s. 587
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe