Niosąca radość

Niosąca radość
8.63
Ocena 8.63 na 10 możliwych
Na podstawie 16 ocen kanapowiczów
Bohater powieści przypomina ślepca, który nie potrafi zobaczyć tego, co najcenni...
Bohater powieści przypomina ślepca, który nie potrafi zobaczyć tego, co najcenniejsze w życiu, choć znajduje się to w zasięgu ręki. Wciągnięty w wir robienia kariery zatraca z wolna siebie. Dopiero niezbyt dramatyczne, ale znaczące zdarzenie uruchamia lawinę, która przywraca bohaterowi wzrok. Zaczyn...
Pełny opis
Data wydania: 2006
ISBN: 978-83-60563-91-5 ( 9788360563915 )
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
Stron: 220
puchar @meredith @meredith pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę

Recenzje

Niosąca radość
Książka dołączona kiedyś do Oliwii spogląda na mnie z regału i cierpliwie czeka na swoją kolej. Po długim odwlekaniu się doczekała. Główny bohater (jeśli się nie mylę nie podano imienia) jest goniącym za sukcesem biznesmenem. Żyje rutyną nie zastanawiając się zbytnio nad tym, co robi. Pewnego dnia ...
Napisz swoją opinię

Opinie

@bozbar
@bozbar 2011-11-17
Przeczytane (2011-11-17)
Wojtek jest 35- letnim singlem. Pracuje w telewizji. Zajmuje się pisaniem tekstów, scenariuszy, czasami też reżyseruje. Jego przyjaciółmi są ludzi sławni , zajęci robieniem kariery i pieniędzy . Pewnego dnia Wojtek jedzie zbyt szybko i potrąca psa. W pierwszej chwili chce uciec z miejsca zdarzenia . Błagalne spojrzenie zwierzaka budzi jednak w Wojtku litość i odwozi do pobliskiej lecznicy. Tam mężczyzna poznaje sympatyczną panią weterynarz Marię . Wojtek podejmuje decyzję , że zabiera psa do domu . Psa obdarza imieniem Pointa, choć podejrzewa, że Indianie nazwaliby tę suczkę "Niosąca radość". Miłość i przywiązanie okazywane przez Pointę na każdym kroku sprawiają, że Wojtek inaczej patrzy na świat. Dzięki niemu odkrywa piękno przyrody i wartość odpoczynku po pracy, zdrowego trybu życia. Maria zabiera Wojtka do stadniny koni i opowiada o swojej fascynacji tymi zwierzętami . Pojawia sie kolejne ważne dla Wojtka zwierze - koń Mąciwoda, skrzywdzony przez złego człowieka. Książka "Niosąca radość" to historia czlowieka , który zaczyna swoje życie od nowa . Wojtek zmienia swoją hierarchię wartości , uczy się żyć zgodnie z naturą. W książce autor zwraca nasza uwagę na ponadczasowe wartości , jak szacunek dla przyrody , miłość do ludzi , zwierząt , przyjaźń. Podoba mi sie styl pisania powieści , prosty , a przez to prawdziwy . Autora cechuje ciekawe poczucie humoru. Historia wprawdzie banalna , ale przez to prawdziwa. W dzisiejszym świecie , gdzie dla wielu z nas robienie kariery i pieniędzy staje sie priorytetem a troska o drugiego , słabszego schodzi na plan drugi takie powieści sa wręćz niezbędne . Ja polecam jako lekture obowiązkową . Ocena 5/6
@meredith
@meredith 2007-09-19
Przeczytane (2007-09-19)
Po przeczytaniu "Niosącej radość" Krzysztofa Czarnoty, czuje i zachwyt, i nienasycenie... Książka zdecydowanie powinna się ukazać w formie opowiadania, ze wzgledu na fabułę i długość. Mówi o rzeczach najprostszych i najpiękniejszych, o odnalezieniu szczęścia w najdrobniejszych, codziennych sprawach, mówi o traktowaniu każdej rzeczy w ludzkim życiu jakby to był cud, i przekonuje nas, że tak właśnie jest. Cudowne jest w tej książce przekonanie, że każdy w swoim życiu powinnien mieć jakąś pasję, bo wtedy poczuje nieograniczoną wolność. Polecam.
@baska.bed
@baska.bed 2012-03-01
Przeczytane (2012-03-01)
Pozytywnie zaskoczył mnie styl, w jakim Niosąca Radość została napisana. Trochę dowcipna, z nutką sarkazmu i krytyki.Książka smutna, a za razem pełna nadziei. Z jednej strony bawiła, za chwilę miałam łzy w oczach. Chociaż nie jestem fanką takiej literatury, nie żałuję że poświęciłam trochę czasu na zagłębienie się w lekturę.
@agadka
@agadka 2018-06-23
Przeczytane (2018-06-23)
Przeczytałam w jeden wieczór. Lekko się czyta i skłania do refleksji. Polecam
@misha
@misha 2010-04-05
Przeczytane (2007-07-28)
co tu dużo mówić... lektura obowiązkowa ;)
@monica
@monica 2013-01-01
Przeczytane (2013-01-01)
polecam wszystkim tę lekturę -prosta,a jednocześnie z głębokim przesłaniem, przeczytałam ją w jeden wieczór i naprawdę warto - dużo pozytywnych spostrzeżeń, dla czytelnika w każdym wieku,właśnie zabrał się za nią mój 13-letni syn -polecam szczególnie miłośnikom zwierząt