Ślady małych stóp na piasku

Ślady małych stóp na piasku
10.0
Ocena 10.0 na 10 możliwych
Na podstawie 4 ocen kanapowiczów
„Leukodystrofia metachromatyczna… Co za barbarzyńska nazwa! Nie do wymówienia. I...
„Leukodystrofia metachromatyczna… Co za barbarzyńska nazwa! Nie do wymówienia. I nie do przyjęcia. Podobnie jak choroba, która się za nią kryje. Nazwa zupełnie niepasująca do mojej księżniczki, która stoi teraz przy drzwiach i klaszcząc w rączki, dopomina się o tort i świeczki. Na ten widok pęka mi ...
Pełny opis
Data wydania: 2012-10-15
ISBN: 978-83-7516-474-9 ( 9788375164749 )
Wydawnictwo: Święty Wojciech
Stron: 224
puchar @MarKo @MarKo pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Uśmiech przez łzy
Anne-Dauphine i Loïc mieszkają w Paryżu, mają udane życie zawodowe, a przede wszystkim są szczęśliwym małżeństwem z dwójką cudownych dzieci – czteroletnim Gaspardem i dwuletnią Thaïs. Za kilka miesięcy na świecie pojawi się trzeci maluch – kochany i wyczekiwany przez całą rodzinę. W czasie wakacji...
Ślady małych stóp na piasku
"Ślady małych stóp na piasku" to książka francuskiej dziennikarki Anne Dauphine Julliand, mieszkającej na stałe w Paryżu. Tytuł ten zdobył wiele nagród i szybko stał się bestsellerem. Nie jest to książka łatwa, ze względu na swoją dramatyczną fabułę, jednak niesie też optymizm i wiarę, a wielu ludzi...
Napisz swoją opinię

Opinie

KI
@KIRIKIJO 2019-02-11
Przeczytane (2019-02-11)
Niesamowita i wstrząsająca historia-na faktach, pełna rodzicielskiej miłości i miłości dziecięcej, mnóstwo bólu, cierpienia, poświęcenia, nadziei, wiary... ogromna dawka emocji, zwłaszcza tych przykrych i poruszających. Były momenty w których na chwilę musiałam złapać oddech... ale na krótko, potrzebowałam tą tragedię przeżyć razem z wszystkimi bliskim Thaïs - dwuletniej dziewczynki u której zdiagnozowano Leukodystrofię metachromatyczną... "(...) Co za barbarzyńska nazwa! Nie do wymówienia. I nie do przyjęcia. Podobnie jak choroba, która się za nią kryje. Nazwa zupełnie niepasująca do mojej księżniczki, która stoi teraz przy drzwiach i klaszcząc w rączki, dopomina się o tort i świeczki. Na ten widok pęka mi serce. To nie do zniesienia. Moja pełna życia córeczka może umrzeć. Nie tak wcześnie. Nie teraz. Jeszcze przez chwilę powstrzymuję łzy – przytulam ją i włączam ulubioną kreskówkę. Zamykam drzwi. Thaïs uśmiecha się do mnie.” "Thaïs jest pozbawiona dosłownie wszystkiego. Nie może się ruszać, mówić, słyszeć, śpiewać, śmiać się, widzieć. A nawet płakać." Nadal jestem wstrząśnięta i na samo wspomnienie mam łzy w oczach... Jestem mamą dwóch dziewczynek, każdą musiałam zostawić w szpitalu z różnych powodów... na samo wspomnienie czuję ból w sercu i ten strach, który ogarniał mnie w tamtym czasie... NIGDY WIĘCEJ... "cudowne słowa profesora Jeana Bernadra, wybitnego onkologa. Mawiał, że „kiedy nie można dodać dni do swojego życia, trzeba dodać życia swoim dniom”." staną się mottem dla mnie... ...już zaczęłam drugą część... mimo takich dramatycznych chwil, i mnóstwa emocji... po prostu muszę... "Wyjątkowy dzień"
@ksiazkowo01
@ksiazkowo01 2014-05-24
Przeczytane (2014-05-24)
Książka opisująca miłość matki do swojej córeczki. Daje do myślenia i skutecznie wyciska łzy.Przepiękna! Polecam:)