Recenzja książki Księga kłamców

Absurdalnie dobre kłamstwa

@fri2go @fri2go · 2012-08-27
Myślicie, że poznaliście styl Mariusza Zielke? Najnowsza jego produkcja na pewno wyprowadzi was z błędu. Zaczniecie lekturę z silnym uczuciem zdezorientowania i do ostatniej strony nie będziecie wiedzieli o czym właściwie jest ta książka, ani dlaczego nazywa się akurat „Księgą Kłamców”. Zrozumienie fabuły też nie jest tak całkiem pewne. Ale mimo wszystko uznacie ją jednocześnie za jedną z najdziwniejszych i najlepszych książek przeczytanych w ciągu ostatnich kilku lat.

Wszelkie próby streszczenia fabuły (szczególnie w moim wykonaniu) na pewno odstraszyły by potencjalnych czytelników. Ba, nawet opis wydawcy nie jest zachęcający, zapowiadając albo sztampę albo też filozoficzną/abstrakcyjną prozę wysokich lotów (sam nie jestem pewien). W pierwszym przypadku opis wydawcy zawierałby wszystko co najciekawsze w tej powieści, w drugim – prezentowałby wysoko ocenianą przez krytyków papkę, nie do przetrawienia przez zwykłego czytelnika. Tymczasem Mariusz Zielke – jak zwykle – usadowił się gdzieś po środku. Z jednej strony mamy inteligentną, nieprzewidywalną i świetnie poprowadzoną fabułę, uzupełnioną kontrastowymi i intrygującymi postaciami. Z drugiej natomiast dostajemy oryginalny warsztat, przystępny język i ukierunkowanie na zwykłego czytelnika.

„Księgę Kłamców” najprościej określiłbym jako surrealistyczną wizję z dużą domieszką fantazji i absurdu. Wątki miłosne rozwarstwione pomiędzy płaszczyznę emocjonalną i fizyczną, z silnym przejaskrawieniem tej drugiej. Jednocześnie połączone silnie z postacią demona i odrealnione sny/marzenia poszczególnych bohaterów. Mieszanka niepodobna do innych znanych mi tytułów (może poza „Dżozefem” Jakuba Małeckiego – ale to inny surrealizm). Niepodobna także do poprzednich powieści pióra pana Zielke, chociaż gdzieś między wierszami da się wyczuć jego charakterystyczny styl.

Po lekturze „Wyroku”, „Asurito Sagishi” i „Wyspy dla dwojga” twierdziłem, że mam do czynienia z pisarzem utalentowanym i wszechstronnym. Po najnowszej książce Mariusza Zielke nie mam innego wyjścia jak podtrzymać to stwierdzenie. Jednocześnie mam nadzieję na rychłą premierą kolejnego thrillera finansowego jego autorstwa lub coś pokroju Cnotliwego Aferzysty :)

[Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.zakladnik-ksiazek.pl]
Ocena @fri2go:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Księga kłamców
Księga kłamców 7.2 /10
Mariusz Zielke
Wciągająca opowieść o miłości, strachu, zbrodni i ryzykownej pasji tworzenia, która na trwałe zapisz...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Po książkę pana Zielke sięgnąłem powodowany czystą ciekawością, która cechuje każdego książkowego wyjadacza a zarazem miłośnika powieści „z kluczem”. Już sam tytuł sprawił, że pociekła mi ślinka ...

@Maynard @Maynard

W niemieckiem mieście Wolfsburg znajduje się nietypowe muzeum o nazwie Phaeno. Ten fantazyjny budynek mieści w sobie całą masę możliwości, by każdy odwiedzający mógł w sposób czynny uczestniczyć w róż...

@alison2 @alison2

Inne recenzje @fri2go

Książka Jeźdźcy w czasie

Wyobraźmy sobie ekstremalną sytuację. Ostatnie chwile Twojego życia. Spadasz w windzie z 40. piętra, pędzisz pociągiem T...

Książka Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie

Gdzieś za Knoxwille, we wschodnim Tennessee, w USA, znajduje się ogrodzony drutem kolczastym teren o powierzchni blisko ...

Nowe recenzje

Książka Martwy sezon

Martwy sezon to drugi tom z serii Garstka z Ustki, jednak bez problemu można czytać go nie znając Trupa na plaży. Tym ...

@Paulina_Wlezien @Paulina_Wlezien
Książka Na drugim brzegu Bosforu

Na fali popularności "Wspaniałego stulecia", po książkę, której akcja osadzona jest w Imperium Osmańskim, sięgnęło już...

Książka Listy pisane miłością

"Listy pisane miłością" to niewielkich rozmiarów książeczka, zawierająca bardzo dobrą treść. Spodziewałam się po niej ...