{} TYLKO U NAS

Była sobie raz...elizja sensu

Recenzja książki Elizje

@tsantsara@tsantsara · 2020-11-17
Była sobie królewna, którą przywiało skądinąd.

Czterdzieści dwa krótkie opowiadania, czy może raczej parafilozoficzne, absurdalne bajeczki o niewydarzonych królewnach lub niewydarzonych... bajkach. Bo każde z nich zaczyna się jak bajka: "Była sobie...". Ale to raczej paradoksalne niebajki. Poprzez paradoksalność i abstrakcję kojarzą mi się one ze sztuką przełomu lat 50/60ych - wprost z filmem Jana Lenicy:Był sobie raz...Tylko o ile w filmie treścią opowieści jest zabawa z plastyczną formą, to w tej prozie mamy do czynienia z igraszkami z metaforą (metaformą, chciałoby się powiedzieć). Absurdalność tych opowiadań bazuje na zabawie z językiem, na dosłownym potraktowaniu frazeologizmów (np. rzucać cień) oraz dwuznaczności słów takich jak ściągać czy wypaść. Przypomina mi to nieco niektóre prozy Jerzego Afanasjewa. Choć przyznać trzeba, że te o królewnach mają jakoś mniej humoru. Dominuje w nich nostalgia, smutek, snuje się w nich poczucie zawodu, rozczarowanie zwykłością rzeczywistości, emanuje z nich cicha bezradność, chęć ucieczki, zniknięcia, zapadnięcia się pod ziemię... Czy przez to są kobiece? Nie sądzę. Nie można im odmówić inteligencji, lecz mimo zabaw z językiem ciągnie się niemal za każdą poczucie opuszczenia, osamotnienia, niepewności, przemijania... Czyżby rozczarowanie kobiety wynikające z nadmiarowej inteligencji? Jakiś smuteczek nieduży, melancholijka maleńka, że świat nie zrozumiał, nie docenił, pominął...Bo jest trywialny, przewidywalny i od sztancy, a ja do niego nie pasuję, bo jestem inna - ale dziś nikt tego nie docenia? Bo bajki o księżniczkach są nieaktualne i passé, a niepotrzebnie wciąż się je dziewczynkom opowiada?

Tomik otwiera motto z Dürenmatta: Historia jest przemyślana do końca, gdy przybiera możliwie najgorszy obrót. I bez wątpienia te historyjki są przemyślane. Autorka szereguje je po 6 tekstów w 7 tematycznych grup: spotkania, lamentacje, fatalie, tęsknoty, zguby, sytuacje i przypadłości. Oprócz tego znajdziemy na końcu tomiku spis rzeczy w podziale na opowiadania przyjemne i nieprzyjemne (tych ostatnich jest o dziwo mniej). Jest tam także nietypowy indeks niebanalnych motywów bajecznych, sprokurowany przez Elizę Kącką. Wylicza on m.in.: bezformie, braku oswajanie, gaśnictwo, imentu dopowiadanie, jawy muskulaturę, królestw delimitacje, nadziei żywienie, Narracji Ogólne Zasoby, sny fabuł, świat jako wolę i przedstawienie czy ulic bifurkację itp... Te opowiadania rzeczywiście bywają (formalnie) o tym. Ale nieformalnie jednak o czymś zupełnie innym...

Mimo, że książeczka niewielka, nie da się jej właściwie czytać za jednym zamachem - jest na to zbyt gęsta, zbyt abstrakcyjna i w swej abstrakcyjności zanadto monotonna i powtarzalna. Rodzaj dnia świstaka, który zaczyna się podobnie, więc wypróbowywany jest wciąż jakiś kolejny, nowy wariant akcji. Mnie zauroczyło kilka z nich. Na przykład metaliteracki tekst o bajce, która nie była piękną narracją [Nieładna], dlatego poszła na wagary z literatury: Bajeczki źle prezentujące się w druku przyjmują się w życiu - w życiu bez nadziei na puentę i bez widoków na metaforę. (s. 9) W przeważającej jednak większości czytamy o perypetiach królewny, która:
  • abdykuje [Abdykacja] i osiada w czterech kątach, które "gwarantują brak perspektyw i patronat świętego spokoju" (s. 18)
  • spóźnia się, więc nie podlega dyktatowi zegara [Niewczesność]
  • spotyka Lotnika z Małego Księcia (więc de Saint-Exupéry'ego, ale i wywołuje Magritta): Mieć fantazję, to znaczy nie bać się śmierci (s.28) [Zagadka]
  • ściąga pioruny (i uwagę), nie uziemia w imię ideologii, ale po nocach próbuje wynaleźć piorunochron, który nie uziemia nadziei [Uziemienie]
  • rzuca cień: kto jest cieniem samego siebie, nie może być jednocześnie cieniem kogoś innego (s.34) [Cień]
  • mieszka na granicy Matni, Katastrofy, Alternatywy i Harmonii: tęsknoty mówią o nas więcej niż wszystkie dziwne obywatelstwa (s. 36) [Azyl]
  • gada od rzeczy (ale rysuje konkretnie, prosto, dosłownie i...bez talentu) [Niedorzeczność]
  • nie liczy się (Bywają pytania, które ciągną zagadniętych na większą głębokość, niż jakakolwiek odpowiedź, choćby i bardzo ciężka, s.46) [Pytanie]
  • była bez dwóch zdań, a o jej rękę toczono turnieje...retoryczne, w szrankach składni [Retoryka]
  • już nic nie wiedziała (Marne bajki zbyt szybko wychodzą z metafory, s. 62) [Wiedza]
Ponadto za naprawdę piękną uważam przewrotnie humanistyczną bajeczkę o kresce, która uparcie skreśla samą siebie [Płaskość]. Inna - [Tam] - przedstawia intrygujące przejście (mimo ostrzeżeń, by trzymała się własnej bajki i straszenia jej przy tym spłowiałym, dickensowskim Duchem Opowieści) królewny z bajki do naszego (aktualnie polskiego i podzielonego) świata, dowodząc tym samym, że jednak istnieje bifurkacja porządku realnego świata i poziomu bajkowej opowieści. Zdaje się, że królewna spotyka tam Mariusza Szczygła - to facet, który twierdzi, że tego wszystkiego nie ma i że on już nawet ma dowody na nieistnienie. Ale po co o tym pisać? - pyta słusznie królewna. Bohaterowie Szczygła uciekają przed końcem świata, "widzą tylko brak, który panicznie starają się oswoić", natomiast królewna Kąckiej wie, że ten brak to jej wierne zwierzę, które zawsze będzie przy niej i jest po jej stronie. (s. 60) Myślę, że warto podeliberować, skąd u obojga autorów ta różnica.

Mimo swej przewrotności i bajkowego sztafażu te małe prozy są dla ludzi lubiących filozoficzny namysł i poezję. A do tego świetna okładka i ilustracje wewnątrz autorstwa Piotra Kalińskiego, właściciela wydawnictwa Lokator.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2020-10-31

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Elizje
Elizje
Eliza Kącka
{}6.5/10
"Może i są uwodzicielskie, ale to nie znaczy, że chcą się za wszelką cenę podobać. Bo czasem ustawiają się tyłem do czytelnika i stają się krnąbrne. Bo tylko sprytnie udają powiastki o jakichś para-kr...
Komentarze
@LetMeRead
@LetMeRead · 11 miesięcy temu
Bardzo mi się podoba Twoja recenzja i mam wrażenie, że książka spodoba mi się również.
{}× 1
Elizje
Elizje
Eliza Kącka
{}6.5/10
"Może i są uwodzicielskie, ale to nie znaczy, że chcą się za wszelką cenę podobać. Bo czasem ustawiają się tyłem do czytelnika i stają się krnąbrne. Bo tylko sprytnie udają powiastki o jakichś para-kr...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Pozostałe recenzje @tsantsara

Śniadanie mistrzów
Ameryka oczyma zgryźliwego anarchisty

Jest to opowieść o spotkaniu dwóch samotnych, chudych, dość starych białych ludzi na szybko umierającej planecie. Tyle sam autor w jednym zdaniu o tym, czym jest ta ksi...

{} Recenzja książki Śniadanie mistrzów
Rok zająca
I tak trzeba żyć

Samochodem jechało dwóch zgnębionych mężczyzn. Fiński humor jest specyficzny: plebejski, a jednak chwilami delikatny i mądry. Mądry, bo wyśmiewa rzeczy i postawy warte ...

{} Recenzja książki Rok zająca

Nowe recenzje

Gorzej urodzona
Służąca do wszystkiego... - "Gorzej urodzona" M...
@sarzynskika...:

"Gorzej urodzona" Mirosława Kareta Dzieciństwo Józi nie należało do najprostszych — od dziecka nazywana "bąkiem", żyła...

{} Recenzja książki Gorzej urodzona
Zupełnie inny cud
Święta czas zacząć 😊
@Nina:

Witajcie kochani! Uroczyście oświadczam, że sezon na książki świąteczne został właśnie otwarty 😊 „Sami jesteście s...

{} Recenzja książki Zupełnie inny cud
Widok ze wzgórza odciętych głów
BETONOWA PUŁAPKA
@czerwonakaja:

Lubicie wielowątkowe powieści fantasy, gdzie tajemnicza magia przeplata się z grozą, a przewracając kartki wkroczyć moż...

{} Recenzja książki Widok ze wzgórza odciętych głów
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe