co jest ważne gdy się kocha?

Recenzja książki Rosyjski kochanek

MI
@miedzystronami
· 2011-09-02
Tytuł powieści nasuwa skojarzenia taniego i tandetnego romansu. A jednak to coś znacznie więcej. Owszem, mamy tu romans, ale w tej powieści przede wszystkim króluje bohaterka – kobieta i jej portret psychologiczny, co zdaje się jednym z ulubionych motywów-tematów autorki.

Ona – Julia, Polka, pięćdziesięcioletnia pani profesor literatury, otrzymuje roczny kontrakt na Sorbonie, gdzie ma poprowadzić cykl wykładów, dotyczących literatury polskiej.
On – Aleksander, Rosjanin, trzydziestoletni naukowiec historyk, piszący we Francji książkę, dotyczącą rodziny Romanowów i ostatniego cara.
Co ich połączy? Na początek sąsiedztwo w hotelu a potem coś znacznie więcej i nawet słowa wielkie uczucie to za mało.
Ona - kobieta z pewnym bagażem doświadczeń, kobieta specyficzna. Dlaczego? Bo całe życie poświęciła karierze. Wczesne – przypadkowe macierzyństwo nie pozwoliło jej stać się w pełni matką, a potem babką. Uciekała od tego w naukę, w swoją pracę zawodową. Jest sama. Tłumaczy to swoim wyborem ale tak naprawdę prawda jest inna. Nie potrafi być z kimś innym, bo jak można dać się komuś pokochać jeśli samemu się siebie nie kocha, nie toleruje siebie zarówno swojej fizyczności jak i sfery psychicznej. Ale to wygląd i wiek są dla niej największym problemem.
On - prawdziwa dusza rosyjska - przypadł mi do gustu od samego początku, mimo iż gdy go poznajemy zdaje się prostakiem i gburem. Nieprzewidywalny, nieokrzesany, decyduje za innych, jest stanowczy i nieznośny. Ale potrafi być opiekuńczy, szlachetny i szczery. Ma w sobie to „coś”.

Przy Aleksandrze Julia poznaje świat na nowo. Na nowo wyzwalają się w niej tęsknoty, przypomina sobie o istnieniu swojego ciała. Wydaje się i brzmi banalnie, fakt. Ale żeby to zrozumieć, trzeba wczuć się choć trochę w rolę pięćdziesięciolatki, która stwierdziła, że w jej życiu wszystko już skończone, że ona już tylko czeka na starość, która właściwie już ją dopadła.

Nie potrafi uwierzyć w szczerość uczuć, ba, w jakiekolwiek uczucia Aleksandra. Bo jak można kochać kogoś takiego jak ona? No właśnie, tu dochodzimy do momentu, w którym według mnie, bohaterka przesadzała. Rozumiem, że trzeba przyzwyczaić się do zmian, do obecności w naszym życiu kogoś, kto chce z nami być, kochać i robi to dla nas samych, takich jakimi jesteśmy, a nie jakimi nas widzi w swojej wyobraźni.
Julia tego nie potrafiła. Co drugi akapit wzmianka o jej wieku, o jej „starości”, o tej przepaści między nimi, która przecież nie wydaje się już nam tak dziwna.
Julia nie potrafiła być szczęśliwa, aż mi żal jej było, a jednocześnie czułam złość. Zawsze wymyśliła jakąś przeszkodę, kostiumu na plaży nie założy, bo ma 50 lat, sukienki balowej nie założy, bo trzeba umieć ją nosić a ona nie umie, gotować nie potrafi więc nie jest prawdziwą kobietą i niemożliwe, że Aleksander ją jednak kocha. W pewnym momencie już tylko pytałam, ile można? Ile można unieszczęśliwiać samą siebie, zamykać się, przekonywać bezpodstawnie, że nie ma się żadnej wartości? Czy bohaterka w porę się opamiętała? Czy Aleksander pomógł jej otworzyć się, zmobilizował do „życia”, wyzwolił z konwenansów, stereotypów, pozbawił oporów? Trzymałam kciuki za to bardzo mocno ale nie zdradzę co się wydarzyło.

Julia opowiada swoją historię siedząc na lotnisku. Spędza tu kilkanaście godzin, w ciągu których dokonuje swoistego rachunku sumienia i opowiada całą historię pobytu w Paryżu, historię, jak odnalazła i zaakceptowała samą siebie, jak również wraca do swojego dzieciństwa, trudnych relacji z matką i dziadkiem.

Ta forma powieści jest bardzo ciekawa, podoba mi się. Nie wiemy tak naprawdę jak wszystko się skończy, mimo, iż teoretycznie jest to jasne.
Do tego wiele tu wzmianek o historii i kulturze Rosji, wiele możemy się dowiedzieć o prawdziwej mentalności Rosjan. Bohaterowie wiele rozmawiają o polityce, literaturze.
Poza tym ja uwielbiam zestawienie Polska – Rosja, a tego tutaj w bród.

To, co się narzuca po przeczytaniu Rosyjskiego kochanka to myśl, że do wszystkiego trzeba dojrzeć, na wszystko w życiu przychodzi i miejsce i czas i choćbyśmy się bardzo bronili i upierali, czasem napotykamy emocje, uczucia silniejsze.
Zdecydowanie polecam 

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Rosyjski kochanek
14 wydań
Rosyjski kochanek
Maria Nurowska
{}7.6/10
Wyjeżdżając na roczny cykl wykładów do Paryża, Julia spodziewa się wyłącznie rutyny uniwersyteckich zajęć, tymczasem w małym hoteliku na lewym brzegu Sekwany rozpoczyna się najbardziej niezwykła przy...
Komentarze
Rosyjski kochanek
14 wydań
Rosyjski kochanek
Maria Nurowska
{}7.6/10
Wyjeżdżając na roczny cykl wykładów do Paryża, Julia spodziewa się wyłącznie rutyny uniwersyteckich zajęć, tymczasem w małym hoteliku na lewym brzegu Sekwany rozpoczyna się najbardziej niezwykła przy...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Plebiscyt - weź udział!

Pozostałe recenzje @miedzystronami

Sztuka wskrzeszania
Sztuka wskrzeszania

Przenieśmy się na chwilę w lata 40-te XX wieku na chilijską pustynię i do małych chilijskich miasteczek, gdzie ludzie w euforii i prawie ekstazie oczekują na odwiedziny p...

{} Recenzja książki Sztuka wskrzeszania
Światła września
Światła września

Powieścią Światła września zakończyłam swoją przygodę z trylogią Carlosa Ruiza Zafona. Po raz kolejny w jego świecie czułam się doskonale, dałam się pochłonąć magii, poz...

{} Recenzja książki Światła września

Nowe recenzje

Drzewo wspomnień
Witio przybywaj! Już czas uratować Dabor.
@stos_ksiazek:

"Drzewo wspomnień" Magdaleny i Małgorzaty Lewandowskich to pierwszy tom cyklu "Witia". Jestem po lekturze i szczerze ni...

{} Recenzja książki Drzewo wspomnień
Arsène Lupin, dżentelmen - włamywacz
Złodziej z zasadami
@popkulturka...:

Postać Arsene Lupina zyskała drugą młodość niewątpliwie dzięki francuskiemu serialowi Netflixa. Fani na całym świecie o...

{} Recenzja książki Arsène Lupin, dżentelmen - włamywacz
Tajne blizny. O czym milczę od lat
Tajne służby
@Grzechuczyta:

Działanie organów państwowych oficjalnie zawsze jest wychwalane, a ewentualne uchybienia ujawniane są po zmianie obozu ...

{} Recenzja książki Tajne blizny. O czym milczę od lat
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe