Niepokorna recenzja

Debiut na 5 z plusem

Autor: @biegajacy_bibliotekarz ·2 minuty
2021-05-03
Skomentuj
12 Polubień
Tak się złożyło, że do tej pory przeczytałem praktycznie wszystkie powieści pani Jolanty Bartoś... prócz debiutu literackiego pt. Niepokorna. Dlatego też z nieskrywaną przyjemnością sięgnąłem po pierwszą książkę pisarki z Wielkopolski. Mimo że wolę zdecydowanie kryminały i sensacje, nie mogłem nie przeczytać debiutu, który trochę odbiega od innych powieści autorki. To bardziej romans z elementami kryminału, a na pewno z wątkami sensacyjnymi. Zacznijmy jednak od początku.

A początek. No właśnie, muszę być szczery, nie za bardzo wciągnąłem się w czytanie. Jakoś początek nie przypadł mi do gustu. Nie mogłem wczuć się w życie Anny, pięknej, młodej pani mecenas. Wydawało mi się, że będzie nudno, jednostajnie i w ogóle na nie. Aż tu nagle jak nie huknie z grubej rury! Tak, tak dosłownie po parunastu minutach czytania wiedziałem już, że nie będę w stanie oderwać się od lektury.

Jak sam tytuł wskazuje, Anna była bardzo niepokorną kobietą, jednak życie przyniosło jej wiele przykrości, a wiele razy czara goryczy przelała się i nic nie wskazywało na lepsze, radośniejsze dni. Kobieta nie zaznała w swoim krótkim życiu szczęścia, uśmiechu i pozytywnych dla niej dni. Zawsze było pod górkę, zawsze przyjmowała najgorsze. A to wypadek samochodowy rodziców, gdy była mała, a to molestowanie przez jednego z członków dalszej rodziny. Wydawać się mogło, że już nic gorszego nie może jej się przydarzyć. A jednak. Dwudziestoośmioletnia dziewczyna ma być świadkiem na ślubie swojej przyjaciółki. Ma tam poznać kogoś wyjątkowego, kuzyna swojej bardzo dobrej koleżanki. Czy to będzie miłość od pierwszego wejrzenia? Jakie sekrety skrywa Kacper, bo tak miał na imię? Czy tak dobrana para na ślub i wesele będzie szczęśliwa? I czy Kacper jest tym, za kogo się podaje?

Koniecznie przeczytajcie debiut pani Jolanty. Koniecznie czytajcie książki polskich autorów, bo te są równie dobre, jak zagraniczne. Chociaż sama autorka lubi powieści Deana Koontza czy Stephena Kinga. Ja również jestem fanem tego pierwszego, ale nasi powieściopisarze nie są wcale gorsi od tych topowych na świecie. O tym przekonałem się właśnie dzięki wielu świetnym książkom, w tym napisach przez Jolantę Bartoś. A ja liczę, że tak historia będzie miała dalszy ciąg. Oczywiście nie mogę nic więcej napisać. Sami musicie przeczytać i dojść do wniosku, że Anna Strumi zasłużyła na to, by opowiedzieć jej dalsze losy.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-04-29
× 12 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Niepokorna
Niepokorna
Jolanta Bartoś
6.7/10

Anna to piękna pani mecenas, której życie nie szczędziło goryczy. Osierocona w wypadku samochodowym, trafia pod opiekę wujostwa. Molestowana, musi szybko dorosnąć, by móc wyrwać się z toksycznej rodz...

Komentarze
Niepokorna
Niepokorna
Jolanta Bartoś
6.7/10
Anna to piękna pani mecenas, której życie nie szczędziło goryczy. Osierocona w wypadku samochodowym, trafia pod opiekę wujostwa. Molestowana, musi szybko dorosnąć, by móc wyrwać się z toksycznej rodz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Budująca napięcie historia, która nie pozwala się oderwać. Mamy Annę, młodą panią mecenas, która teoretycznie ma wszystko. Wydawało by się, że do szczęścia brakuje jej tylko partnera, który otoczy ją...

@Rozchelstana_Owca @Rozchelstana_Owca

Pozostałe recenzje @biegajacy_biblio...

Sekrety domu. Bille. Tom 1
Na Potockiej, na Żoliborzu - odsłona pierwsza

Sięgając po książkę Sekrety domu Bille pani Agnieszki Janiszewskiej, liczyłem na bardzo dobrą powieść obyczajową. Dlaczego na to liczyłem? Jakiś czas temu przeczytałem d...

Recenzja książki Sekrety domu. Bille. Tom 1
Nasz Świdermajer
Gdy dom jest historią

Po książkę Nasz Świdermajer pani Hanny Litwin sięgnąłem z uwagi na to, że z tych okolic pochodzi moja małżonka. Otwock, Michalin, Falenica, Józefów, czy Świder jest mi z...

Recenzja książki Nasz Świdermajer

Nowe recenzje

Słodycz zapomnienia
Słodycz niedosytu
@meryluczyte...:

"Słodycz zapomnienia" może wydawać się powieścią naiwną i raczej nieprawdopodobną. Przez siedemdziesiąt lat kobieta i m...

Recenzja książki Słodycz zapomnienia
Ciąg zbieżny
DELETE. Usuń, co zbędne.
@sweet_emily...:

DEBIUT! Debiut, obok, którego nie da się przejść obojętnie! "CIĄG ZBIEŻNY" Wawrzyniec Hyska Po 30tym roku życia może ...

Recenzja książki Ciąg zbieżny
Widzimy się w sierpniu
Marquez raz jeszcze. Ostatni.
@sweet_emily...:

"Widzimy się w sierpniu" to ostatnia książka napisana przez wielkiego Gabriela Marqueza. Ta, której miało nie być na św...

Recenzja książki Widzimy się w sierpniu
© 2007 - 2024 nakanapie.pl