Recenzja książki Dotyk północy

Dotyk północy

Autor: @MeaCulpa ·2 minuty
2016-07-27 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Laura w tym roku broni pracy magisterskiej na kierunku Historia sztuki. Kiedy udaje jej się wszystko zaliczyć, postanawia wyjechać na wymianę międzynarodową, a konkretniej na wolontariat do Norwegii. Pakuje więc walizki, pod pachę zabiera swojego psa Leona Zawodowca, żegna swoje dwie najlepsze przyjaciółki i jedzie na przygodę życia. Pech jednak chciał, że kilka dni wcześniej zaginął Remek, chłopak poznany przez przypadek w kawiarni, który prawdopodobnie zaginął w okolicach jej wycieczki, gdy poszukiwał odpowiedzi na temat samobójców skaczących z klifu i istot nadprzyrodzonych. Nic jej jednak nie powstrzymuje przez wyjazdem, w końcu będzie tylko rzut beretem od stolicy. Nikt nie podejrzewa jednak, że przy wpisywaniu miejscowości nastąpiła pomyłka i tak naprawdę będzie mieszkać i prowadzić renowację jednej z sal zamku na wyspie, która ma ograniczony dostęp do ludzkich zasobów, gdzie świat nie zagląda i gdzie tajemnica jest tematem przewodnim. Dlatego też nie jest zaskoczeniem, kiedy to na przystanek podjeżdża po nią tajemniczy i bardzo przystojny Gabriel, mężczyzna, którego widziała we śnie, gdy skakał ze wspomnianego klifu. Ten wyjazd odkryje wszystkie karty. I nie tylko karty.

Jest to debiut polskiej autorki, Adeliny Tulińskiej. Choć nie czytam takich gatunków, postanowiłam spróbować z tą książką, ponieważ od początku, już po samym opisie poczułam w niej potencjał. Moje przypuszczenia sprawdziły się, choć przy pierwszych już kartkach miałam co do tego wątpliwości. Całe szczęście z każdym następnym rozdziałem coraz bardziej się wkręcałam i gdyby nie to, że lekturę czytałam podczas choroby i wymęczenia organizmu- przeczytałabym od razu. Jest to lekka pozycja, którą czyta się błyskawicznie. Krótkie rozdziały gwarantują nam tą dynamiczność, a bohaterowie i ich ciekawie skonstruowane charaktery zapewniają nam, że nie oderwiemy się, póki nie skończymy. Tym, co mi przeszkadzało w pierwszej chwili były uczucia, jakie towarzyszyły Laurze zaraz po zapoznaniu się z Gabrielem. Tak bardzo mnie to irytowało, że przekreśliłam powieść grubą krechą. Dobrze jednak, że dałam jej drugą szansę, bo to, co mnie wcześniej denerwowało, sprawiło, że tonęłam w rozczuleniu. Nie mogłam przestać się uśmiechać, kiedy Ci dwoje byli obok i nie mogłam przestać się bać o tą dwójkę kiedy niebezpieczeństwo czyhało za rogiem. Nie chcę zdradzać za dużo szczegółów, odkrywać tajemnic historii, dlatego powiem tylko, że bardzo, ale to bardzo spodobał mi się dobór istot do książki. Niespodziewane, nietypowe, rzadko spotykane. Charaktery przedstawione w powieści tak doskonale pasują do tejże opowieści, że z innymi bohaterami nie potrafiłabym sobie jej wyobrazić. Jestem ucieszona, że miałam okazję przeczytać coś początkującego i jednocześnie dobrego, dlatego polecam, szczerze polecam na lekkie dni. Banalna historia, choć opowiedziana w ciekawy i tajemniczy sposób.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dotyk północy
2 wydania
Dotyk północy
Adelina Tulińska
8.2/10
Cykl: Dotyk Północy, tom 1
Wszystko zaczęło się od niepokojącego snu. Później było już tylko mroczniej, zimniej i ciemniej. Laura na co dzień wiedzie normalne życie, kończy studia, pracuje, spotyka się ze znajomymi. Jej życie d...
Komentarze
Dotyk północy
2 wydania
Dotyk północy
Adelina Tulińska
8.2/10
Cykl: Dotyk Północy, tom 1
Wszystko zaczęło się od niepokojącego snu. Później było już tylko mroczniej, zimniej i ciemniej. Laura na co dzień wiedzie normalne życie, kończy studia, pracuje, spotyka się ze znajomymi. Jej życie d...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @MeaCulpa

Awaria małżeńska
Awaria małżeńska

Na pierwszych kartkach powieści poznajemy dwie kobiety, Ewelinę i Justynę, których połączył jeden kot, który wylądował pod kołami autobusu. Lądują razem w jednej sali szp...

Recenzja książki Awaria małżeńska
Czy wspominałam, że Cię kocham?
Co się dzieje, kiedy rodzi się miłość zakazana?

Eden po rozwodzie rodziców straciła kontakt z ojcem. Kiedy dostaje propozycję, by przyjechać do niego i jego nowej rodziny na wakacje, wyrwać się z deszczowego Portland d...

Recenzja książki Czy wspominałam, że Cię kocham?

Nowe recenzje

Twoje szczęście
Twoja tajemnica. Twój uśmiech. Twoje szczęście.
@Zaczytanabl...:

Twoje szczęście - Ilona Gołębiewska Anita Mazur po latach wraca do rodzinnego kraju. W Warszawie wynajmuje kawalerkę, ...

Recenzja książki Twoje szczęście
Historie pisane emocjami
Strachy na Lachy...
@maciejek7:

„Przecież każdy się czegoś boi, zawsze znajdzie się coś, co obudzi w człowieku strach, serce zacznie szybciej bić, a ws...

Recenzja książki Historie pisane emocjami
Święto ognia
Bądź wdzięczny zawczasu
@atypowy:

Proza Jakuba Małeckiego jest specyficzna, ale do mnie z książki na książkę trafia coraz bardziej. Po mieszanych uczucia...

Recenzja książki Święto ognia
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl