Recenzja książki Księga dżungli. Historia Mowgliego

Dżunglowa sprawa- moja największa wyprawa...

Autor: @spirit87 ·3 minuty
2022-04-01 Skomentuj 3 Polubienia
Nie zaliczam się już niestety do grona młodzieży, ani tym bardziej do dzieci. Stało się jednak bardzo dobrze, że pomimo zaawansowanej pełnoletności mogłam zapoznać się z treścią tej książki, bo jest naprawdę wspaniała, a przecież nomen omen dedykowana głównie młodszym czytelnikom. W zasadzie ta cudowna baśń pozwala starszym istotom trochę bardziej odkryć i przebudzić w sobie na nowo uśpione wewnętrzne dziecko, które spragnione jest zachwytu i zaczarowania niezwykłym, nierealnym światem. W tym przypadku mowa jest oczywiście o świecie dżungli…

Głównym bohaterem przedstawianej opowieści jest Mowgli. Pieszczotliwie zwany przez swoich wilczych opiekunów- Żabką. Bardzo wzruszająca to sprawa, że para wilków postanawia zaakceptować ludzkie maleństwo i wraz z własnymi szczeniakami wychować jak rodzone szczenię… To przejmujące wydarzenie jest wstępem do ekscytującej przygody jaka rozwinie się w kolejnych rozdziałach.
Przy tej okazji wspomnę, że niezwykle ważne jest, aby każdy czytelnik był skupiony na wszystkich rozdziałach i poświęcał im należytą uwagę, bo jakiekolwiek najmniejsze rozproszenie może skutkować zagubieniem istotnych detali w całej historii wilczego chłopca dotyczących dżunglowego świata, jego praw i stosunków między światami zwierzęco- ludzkimi. Często jeden fragment historii nawiązuje do wcześniejszego rozdziału i tworzy przez to całość do lepszego zrozumienia przygód, istotne więc jest to skupienie żeby nie stracić wątku.

Mowgli dorastający przy wilkach czuje się ich bratem. Zaprzyjaźniony ze swoim niedźwiedzim przyjacielem i nauczycielem Baloo oraz czarną panterą Bagheerą nie czuje się człowiekiem, a jedyne co odczuwa względem ludzkiego gatunku to nieufność i dystans. Zdarza się jednak, że chłopiec wraz z przytrafiającymi się przeżyciami odkrywa w sobie i doświadcza coraz więcej nieznanych wcześniej emocji jak np. płacz. Takich, które przypisane są typowo dla człowieczeństwa… zauważa to pantera, która pomimo wielkiej miłości do chłopca z doświadczenia rozumie jego rozchwianą naturę. Podążając tropem przygód wilczego wychowanka możemy również zauważyć jak wielka istnieje przyjaźń między nim, a resztą zwierząt. Mowgli poznaje prawo dżungli i żyje według niego jak cała reszta gromady, a gdy popada w jakieś tarapaty (przykład małp)… to zawsze znajduje się ktoś jak choćby wąż Kaa, który okazuje się kolejnym zjednanym sobie przyjacielem. Dla tych wszystkich ziomków również sam Mowgli jest gotowy odwdzięczać się i ratować ich w potrzebie (bójka z rudymi psami) tak jak byli gotowi do tego wcześniej dobrzy przyjaciele… Chłopiec poprzez swoje dorastanie staje się coraz bardziej dojrzalszy i choć cały czas próbuje utrzymywać ze swoimi braćmi wilczą więź, tak pewne okoliczności sprawiają, że zapoznaje się ze zwyczajami i prawem ludzkim, które nie do końca mu pasuje, ale jednak jego podświadoma człowiecza natura sprawia, że zaczyna być nieco pomiędzy tymi dwoma światami rozdarty, zwłaszcza gdy doznaje również ciepła od kobiety, która nazywa go Nathoo i głęboko czuje że jest jego matką. Braterska dżungla jest gotowa znieść to, by wrócił do swoich ludzi, ale też niewiarygodnie tęskni za kimś, kto pomimo swojej inności stał się częścią dżunglowej rodziny.
Jaką drogę wybrał Mowgli? W którą stronę swojego instynktu poszedł? Musicie sprawdzić sami, ale podpowiem tylko, że jego wybór na pewno nie zmienił i nie spowodował żadnej utraty pamięci o jego dzikich kompanach...

Tytułowa „Księga dżungli” to zdecydowanie klasyka bardzo kunsztownej literatury dla prawdziwych smakoszy wysublimowanego stylu oraz stworzonych przez wybitnego autora, bogatych dla wyobraźni doznań określających opisy dzikiej przyrody jak również jej rdzennych mieszkańców. Uważam, że „Księga Dżungli” jest wybitna, bo właściwie w dziecinnie prosty sposób uczy empatii i wrażliwości do otaczającego Nas świata przyrody i symbiozy w relacji z jej mieszkańcami i ich prawami.
Rudyard Kipling pokazuje wszystkim w swej książce, że zwierzęta i ludzie są równymi sobie istotami, podobnymi w zachowaniu i emocjach, chociaż tak wiele ich jednocześnie od ludzi dzieli. Dzięki temu odkrywamy morały, zasady i doszukujemy się ważnych przesłań.
To wszystko co najcenniejsze dostajemy w formie, którą sami możemy sobie interpretować i wyciągać wnioski.

„Czyż nie mówiłem, że ludzie mordują się nie z potrzeby, ale, ot, dla zabicia czasu?”-Mowgli.
No właśnie, wychować się wśród zwierząt i wyjść na ludzi, to chyba większy sukces niż żyć wśród ludzi i stać się zwierzęciem… (to moje najkrótsze podsumowanie)
Bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu MG za te wszystkie pozytywne wrażenia płynące z tej przepięknie wydanej książki również pod względem wizualnym. Jestem zachwycona.

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-04-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Księga dżungli. Historia Mowgliego
62 wydania
Księga dżungli. Historia Mowgliego
Rudyard Kipling
7.1/10
Księga dżungli. Historia Mowgliego to zebrane w jednym tomie i ułożone chronologiczne opowieści o chłopcu, który jako dziecko trafia do dżungli i wychowuje się wśród wilków oraz innych dzikich zwierz...
Komentarze
Księga dżungli. Historia Mowgliego
62 wydania
Księga dżungli. Historia Mowgliego
Rudyard Kipling
7.1/10
Księga dżungli. Historia Mowgliego to zebrane w jednym tomie i ułożone chronologiczne opowieści o chłopcu, który jako dziecko trafia do dżungli i wychowuje się wśród wilków oraz innych dzikich zwierz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Wydaje mi się, że musielibyśmy zadać sobie niemało trudu, aby znaleźć kogoś, kto nie zna historii Mowgliego. Rudyard Kipling napisał „Księgę Dżungli” pod koniec XIX wieku, ale przeniknęła ona do maso...

@atypowy @atypowy

Mowgli był małym berbeciem, gdy jego rodzinę zaatakował tygrys. I choć bliscy uszli z życiem, to zgubili dziecko dżungli. Tam jednak Ludzkie Szczenię trafia pod opiekę wilków, które opiekują się nim ...

@fankath135 @fankath135

Pozostałe recenzje @spirit87

Jak zszedłem na psy
Dobre zejście nie jest złe...

Książka o przewrotnym i nieco dwuznacznym tytule „Jak zszedłem na psy” nie opowiada wcale o żadnym staczaniu się na dno czy życiowym upadku. Nie jest też w żadnym wypadk...

Recenzja książki Jak zszedłem na psy
Testament lubieżnika
Spadkobiercy Bożydara, a tu jeszcze zachwiana wiara...

Mam trochę problem, by poskładać jakoś w sensowną puentę całość książki Pana Rabendy, ale mam nadzieję że pod koniec samo to mi jakoś wyjdzie... A jest we mnie wiele róż...

Recenzja książki Testament lubieżnika

Nowe recenzje

W cieniu góry
Na jednej śmierci się nie kończy...
@pannajagiel...:

Rzecz dzieje się w niewielkiej miejscowości w Beskidzie Niskim. Jadący spokojną drogą podkomisarz Piotr Durlik z Komisa...

Recenzja książki W cieniu góry
Okrutna jak Polka
Okrutna jak Polka
@ladybird_czyta:

O ileż lepszym miejscem byłby świat, gdyby kobiety nie pluły w siebie nawzajem jadem! Pani Paulina Młynarska to kobieta...

Recenzja książki Okrutna jak Polka
Lot pustaka
Lot Pustaka
@madzix.fant...:

Czegoś takiego jeszcze nie czytałam. Gatunek fantastyka, ale z dodatkiem w postaci komedii. Jeśli kochacie książki fant...

Recenzja książki Lot pustaka
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl