Głos

Recenzja książki Głos

@xVariax@xVariax · 2011-09-21
Święta Bożego Narodzenia to czas magiczny. W oknach migoczą kolorowe światełka, w powietrzu unosi się zapach igliwia, a ludzie oddają się radosnej krzątaninie. Okazuje się jednak, że nie wszyscy, bo na Islandii nawet Mikołaj może stać się ofiarą zbrodni.

Mała suterena, ulokowana w podziemiach hotelu. W środku mężczyzna o licznych ranach kłutych, a wśród nich ta śmiertelna, prosto w serce. Na imię miał Gudlaugur i pracował jako miejscowy portier, dorabiając w czasie świąt rolą świętego Mikołaja. Od dawna zamieszkiwał tu darmowy pokój, imając się przy tym różnych zajęć i służąc wszystkim pomocą. Z zewnątrz postrzegany jako człowiek spokojny, zdawać być by się mogło nikomu nie wadzący. Jak widać tylko pozornie, bo ktoś znalazł powód wart od niego najwyżej zapłaty.

Prowadzący śledztwo komisarz Erlendur, po raz kolejny ma trudny orzech do zgryzienia. Wstępne przesłuchania ujawniają, że nikt z hotelowej obsługi nie ma żadnych informacji na temat Gudlaugura, a można nawet powiedzieć, że był on dla nich kompletnie anonimowy. W przypadku, gdy ktoś spędza w jednym miejscu przeszło dwadzieścia lat, jest to co najmniej zastanawiające. Takich faktów jest znacznie więcej, a największym odkryciem dla dochodzenia okazuje się być poszlaka, że ofiara była za młodu gwiazdą chłopięcego chóru. Czy ta wiadomość wystarczy by złapać mordercę i dowiedzieć się kim jest tajemniczy Henry?

Kryminalna intryga, do czego zdążył nas już Indriðason przyzwyczaić, jest naprawdę dobrze skonstruowana, ale tym razem autor pokusił się też o coś nowego, a mianowicie, wykorzystanie czarnego humoru. Cięte riposty oraz zabawne wtrącenia stają się od tej pory zdobnikiem policyjnych dialogów i rozładowują momentami wyjątkowo napiętą atmosferę.

Tak jak w poprzednich częściach, również tutaj poruszone zostały kwestie społeczne i obyczajowe. Przemoc wobec najmłodszych, obarczanie ich własnymi marzeniami, czy odbieranie dzieciństwa to klamry łączące ze sobą dwie, tylko z pozoru odrębne historie. Morderstwo portiera oraz pobicie małego chłopca są sprawami, w których ucierpiały niewinne dzieci, a ukaranie winnych staje się w tym wypadku priorytetem. Te zbrodnie nie tylko zastanawiają i budzą odrazę, ale też stawiają pytania natury moralnej, na które sami musimy sobie odpowiedzieć.

Arnaldura cenię za niezwykle dobry smak. W jego powieściach próżno doszukiwać się wyuzdania czy zbędnej przemocy, a mimo to są one dla czytelnika bardzo szokujące. Tutaj przeraża zwykły człowiek. Osoba po której najmniej spodziewalibyśmy się krwawych zapędów i właśnie to jest kluczem do sukcesu. Prostota oraz prawdopodobieństwo, których Głosowi odmówić nie można. Jednym słowem – polecam!


Arnaldur Indriðason „Głos”
Ilość stron: 344
Wyd. W.A.B.
Warszawa 2011
Ocena: 5/6

http://od-deski-do-deski.blogspot.com/2011/09/gos-arnaldur-indriason.html

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-09-21

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Głos
5 wydań
Głos
Arnaldur Indriðason
{}8.3/10
Psychologiczna głębia, samotne ludzkie cienie i przejmujący chłód! Głos to kolejna powieść z komisarzem Erlendurem autorstwa islandzkiego geniusza kryminałów. Najlepsza seria kryminalna, jaką czytałem...
Komentarze
Głos
5 wydań
Głos
Arnaldur Indriðason
{}8.3/10
Psychologiczna głębia, samotne ludzkie cienie i przejmujący chłód! Głos to kolejna powieść z komisarzem Erlendurem autorstwa islandzkiego geniusza kryminałów. Najlepsza seria kryminalna, jaką czytałem...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

"Znów położył się na łóżku i myśląc o białych jak śnieg grzechach, słuchał chłopca, którego wiele lat później znaleziono zamordowanego w piwnicznym składziku, zapomnianego przez wszystkich." Nie ...

SK
@skrzatix

Kolejna część o komisarzu Erlendurze. Kolejne problemy ze sobą,z córką i śledztwem. Tym razem komisarz kombinuje jak dopaść morderce św. Mikołaja. Zamyka się na kilka dni w hotelu,przepytuje wszystki...

@tytania23 @tytania23

Pozostałe recenzje @xVariax

Ars Dragonia
Ars Dragoni

To już kolejny raz, kiedy dałam się skusić okładce. Wiedziona przeczuciem, że książka ze smokiem w tytule nie może być kiepska, usiadłam, zaczytałam się i przepadłam w r...

{} Recenzja książki Ars Dragonia
Nie tylko o łajdakach
Nie tylko o łajdakach

Część z Was będzie kojarzyć nazwisko autorki z popularną nie tak dawno książką Blondyn i Blondynka, gdzie opowiada ona o swojej chorobie oraz przyjaźni z pewnym czworonog...

{} Recenzja książki Nie tylko o łajdakach

Nowe recenzje

Cztery siostry 1925-1945. Zakładnicy wolności
Cztery siostry
@mrsbookbook:

Drugi tom z serii Zakładnicy wolności wciągnął mnie już od pierwszych stron. Córki Florentyny i Konstantego są już ...

{} Recenzja książki Cztery siostry 1925-1945. Zakładnicy wolności
Martwiec
A W LESIE DRZEMIE ZŁO
@czerwonakaja:

No i w końcu jestem na bieżąco, trzynasta część cyklu za mną i choć już czuć tak zwane zmęczenie materiału, to gdy poja...

{} Recenzja książki Martwiec
Już nigdy Pan nie będzie smutny
Już nigdy Pan nie będzie smutny
@ladybird_czyta:

Nigdy bym nie przypuszczała, że ta przypadkowo kupiona książka pozostawi we mnie taki ślad, że wywoła tak silne i głębo...

{} Recenzja książki Już nigdy Pan nie będzie smutny
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe