{} WYBÓR REDAKCJI {} TYLKO U NAS

Recenzja książki Zakonnice odchodzą po cichu

Granica posłuszeństwa jest w sumieniu

Autor: @MAD_ABOUT_YOU ·{}4 minuty
{} 2020-04-04 {} 2 komentarze {} 25 Polubień
Nie godzę się na mobbing, przemoc psychiczną, fizyczną, upodlenie i ubezwłasnowolnienie.
Nie godzę się na brak szacunku do drugiego człowieka, brak poszanowania jego uczuć i przekonań, jego potrzeb zarówno materialnych, emocjonalnych jak i duchowych.
Mówi się, że czasy niewolnictwa dawno minęły (choć to nieprawda), że idziemy z duchem czasu, jesteśmy wyrozumiali i tolerancyjni. Wybaczamy i umiemy wybaczać, bo tak nakazuje nam religia miłości jaką jest chrześcijaństwo, a podobno aż 90 % Polaków deklaruje, że jest katolikami , podobno!!!! Niestety czytając niektóre opinie dotyczące tej książki na różnych portalach miałam wrażenie, że albo piszący je nie do końca przeczytali ze zrozumieniem, albo są osobami niezwykle krótkowzrocznymi. Ewentualnie podejrzewam je o niesłychane pokłady pokory i uległości, czołobitność w każdym aspekcie życia i doskonałą umiejętność podporządkowania się innemu człowiekowi bez względu na wszystko. Bo jakże łatwo ocenić innych nie będąc na ich miejscu, jakże łatwo rzucić pełne niechęci słowa: „no to po co ona szła do tego klasztoru skoro nie umie się podporządkować?” Ciekawa jestem czy równie łatwo byłoby niektórym zrezygnować z podstawowych potrzeb własnych: z uczuć, przyjaźni, z rodziny, z chęci rozwijania się, dalszego kształcenia, możliwości czytania, pomagania innym.
Zakonnice, z którymi rozmawia autorka, a które odeszły z klasztorów, to nie są tylko młode, naiwne dziewczątka, nowicjuszki. Niektóre z bohaterek odeszły po wielu latach spędzonych za murami, po 7,9, 13, 20 a nawet 23 (to już prawie połowa życia). A niektórych pozbyto się, gdy okazały się zbyt słabe (słabe w oczach matki przełożonej, choć one same nadal chciały w tym trwać.) To o czymś świadczy. Te kobiety odeszły z konkretnych powodów, nie porzuciły duchowieństwa ot tak, bo nagle im się odwidziało i uznały, że się do tego nie nadają, że od dziś już nie założą habitu bo obraziły się na przełożoną . Żaden powód nie jest błahy jeśli jest zgodny z naszym własnym sumieniem, żaden powód nie powinien być krytykowany przez osoby, które nie mają pojęcia o takim życiu. A twierdzenie, że komuś zabrakło pokory (a raczej ślepego posłuszeństwa ) jest obraźliwy i krzywdzący. Najśmieszniejsze jest to, że decyzję o odejściu kwituje się stwierdzeniem: „nie podołała, nie umiała w pełni zawierzyć Chrystusowi, nie poradziła sobie z kryzysem wiary”.
Czy Bóg naprawdę tego chce? Ten miłosierny, miłościwy stwórca oczekuje ciągłych umartwień, upokorzeń i cierpienia? To w końcu jest miłościwy czy raczej jest okrutny i oczekuje ciągłych ofiar? Jan Paweł II podkreśla, że kobieta i mężczyzna są równi w swojej godności, więc dlaczego odbiera się tę godność zakonnicom? Dlaczego nie szanuje się ich umiejętności, intelektu, sumienia, podstawowych potrzeb?
Po lekturze mam wrażenie, że zakony często wybierają i dobrze się w nich odnajdują osoby niepewne siebie i potrzebujące autorytetu, który wskaże im prawdę, reguły i powie jak żyć. Ale nie zdają sobie też sprawy (może ze względu na młody wiek, niedojrzałość), że tym samym odbierana jest im samodzielność myślenia i postępowania.
W książce przytoczono nie tylko wypowiedzi byłych zakonnic. Tu ewentualny czytelnik mógłby sporo zarzucić autorce i jej rozmówczyniom (choć sam proces pisania książki i mozolnego docierania do świadków powinien owemu czytelnikowi dać co nieco do myślenia).
Poznając losy poszczególnych kobiet można by mieć obiekcje: a może coś zmyśliły, żeby się usprawiedliwić, może chcą się odegrać na swoim zgromadzeniu, może zależy im na rozgłosie (to ostatnie to najgłupszy powód, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto obejdzie system i zechce wysunąć taki wniosek).
Do mnie w tej książce przemówili najgłośniej zakonnicy i księża spowiednicy, którzy od podszewki znają realia życia w klasztorach. Wielu z nich uważa, że zakonnice to współczesne niewolnice, traktowane często w sposób wręcz nieludzki. „Znałem jedną postulantkę wcześniej, po pół roku w zakonie była zmieniona, totalnie upupiona, wycofana, zalękniona. Śmieszne, żenujące, przykre (…) Zakonnice żyją w religijnym matriksie. Powołaniem nazywają to, że się zaharowują. (…) Są rozliczane z tego jak długo klęczą i czy prosto trzymają głowę.” Litości !!! Przecież istotą chrześcijaństwa jest wolność, a nie fasadowość.

W historiach byłych zakonnic dominuje ogromna samotność, depresja, zmęczenie, niemoc i bezsensowna, bezowocna walka z wiatrakiem, którym jest Kościół. Bo jak pisze Drewermann „Kościół to machina władzy, która używa Ewangelii, żeby podporządkować sobie wiernych i (…) nadal uzurpuje sobie władzę absolutną nad ich myśleniem”.
Jak dla mnie zakon (ale może dlatego, że nigdy specjalnie nie byłam religijna, i wcale nie deklaruję przynależności do tych 90%) jest taką zamkniętą korporacją, w której źle się dzieje, wszyscy zainteresowani o tym wiedzą, ale nic nie wydostaje się stąd na zewnątrz. Wszystko kisi się we własnym sosie i brudzie i tylko czekać jak kiedyś wybuchnie.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2016-06-21

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Zakonnice odchodzą po cichu
2 wydania
Zakonnice odchodzą po cichu
Marta Abramowicz
{}6.9/10
Habit już uszyty. Za dwa miesiące siostra Joanna uroczyście otrzyma go z rąk Mistrzyni. Ale teraz jest noc i siostra Joanna myśli tylko o tym, czy wszyscy zasnęli. Jest po komplecie, światła zgaszone....
Komentarze
@Renax
@Renax · ponad rok temu
Czytałam tę książkę. Najbardziej mnie bulwersuje fakt, że o ile klasztory męskie się w Polsce unowocześniły, to te żeńskie tkwią wciąż w średniowieczu. Kiedyś kobiety były wszędzie oswojone z taką rolą, ale teraz już tak nie jest. I to szkoda, że zasady zabijają ducha.
{}× 5
Zakonnice odchodzą po cichu
2 wydania
Zakonnice odchodzą po cichu
Marta Abramowicz
{}6.9/10
Habit już uszyty. Za dwa miesiące siostra Joanna uroczyście otrzyma go z rąk Mistrzyni. Ale teraz jest noc i siostra Joanna myśli tylko o tym, czy wszyscy zasnęli. Jest po komplecie, światła zgaszone....

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Książka o tym, jak wygląda codzienność w klasztorach z perspektywy sióstr zakonnych, które postanowiły zrezygnować z posługi. Bohaterki opowiadają przede wszystkim o trudach i przeciwnościach z jakim...

@z.ksiazka.po.szynach @z.ksiazka.po.szynach

Dzięki szumowi medialnemu wokół tej książki oraz bardzo pozytywnym recenzjom byłam ogromnie ciekawa tej pozycji. Niestety to lekturze muszę stwierdzić że to jedno z większych czytelniczych rozczarowa...

@nika.mail @nika.mail

Pozostałe recenzje @MAD_ABOUT_YOU

Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
Piekło to inni

Długo przyszło mi czekać na tę książkę, ale było warto, bo reportaż Justyny Kopińskiej to książka ważna, otwierająca oczy na zło i tak bardzo potrzebna w jego demaskowan...

{} Recenzja książki Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
Namiętna nienawiść
Miernocie mówimy stanowcze nie

Nie mam siły na poważną literaturę. Za dużo mam ostatnio na głowie, żeby chciało mi się jeszcze myśleć. Książka ma teraz dla mnie wymiar jedynie rozrywkowy i odmóżdżając...

{} Recenzja książki Namiętna nienawiść

Nowe recenzje

Testament
Niezawodny duet
@Gosia:

Seria z Joanną Chyłką i Kordianem Oryńskim, to zdecydowanie jedna z najlepszych serii jakie miałam możliwość czytania w...

{} Recenzja książki Testament
Kości niezgody
Aurora
@papierowa_k...:

W ciągu kilku miesięcy Aurora wzięła udział w dwóch weselach - matki i byłego chłopaka, a także w pogrzebie kobiety, kt...

{} Recenzja książki Kości niezgody
Adam Mickiewicz. Bryk bardzo niekonwencjonalny
Bryk to bryk, Mickiewicz to Mickiewicz
@LetMeRead:

Nadejście ery opracowań lektur (tzw. bryków czy ściąg) kojarzę z czasem, gdy kończyłam podstawówkę. Nie były one jeszcz...

{} Recenzja książki Adam Mickiewicz. Bryk bardzo niekonwencjonalny
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl