Recenzja książki Judaszowe dziecko

Judaszowe dziecko

@fri2go@fri2go · 2010-10-23
Czytając "Judaszowe dziecko" miałem nieodparte wrażenie, że zagłębiam się w kolejną powieść D. Koontza tyle, że tym razem pozbawioną wątku horrorowo-paranormalnego. To wrażenie nie odstępowało mnie przez pierwszych 100 stron. Potem zelżało i dało się książkę nawet przyjemnie czytać. Carol O'Connell to amerykańska pisarka, tworząca kryminały od ponad 15 lat. Za Oceanem czytelnicy mieli okazję przeczytać już 11 jej powieści, w Polsce "Judaszowe dziecko" jest jej piątym z kolei wydawnictwem. Przeważnie pani O'Connell pisze o pewnej pani policjant Kathleen Malory, jednak tym razem jest to historia całkowicie z nią niezwiązana. I zarówno dla Nas, jak i rodaków pisarki może być dużym zaskoczeniem. Bohaterami powieści są Rogue Kendall i Ali Cray, policjant i pani psycholog. Można ich nazwać postaciami głównymi, ale chyba tutaj adekwatnym określeniem byłoby: 'najmniej pobocznymi'. Fabuła rozwija się wokół zaginięcia dwóch dziesięcioletnich dziewczynek, Sadie i Gwen. Przy sprawie uczestniczy policja i FBI, a teorii jest kilka: porwanie dla okupu, zwykła ucieczka czy napaść mordercy i pedofila. Samowolka dziewczynek z każdą chwilą jest coraz mniej prawdopodobna, trzeba zatem odpowiedzieć na pytanie, kto i dlaczego porwał dziewczynki. Bohaterowie książki poza prowadzeniem śledztwa, prowadzą również prywatną walkę z demonami przeszłości, których pokonanie może dodatkowo przyczynić się do rozwoju prowadzonej sprawy. Nie wszystko jest takie jakim je widać, a mało która historia ma tu tylko jedno dno. Ponadto tłem wydarzeń jest małe amerykańskie miasteczko, które jak ulał pasuje do takich szeptanych historii i niewyjaśnionych spraw. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia, dodatkowo potęgują uczucie smutku, bezradności i alienacji dla osób dotkniętych tragedią. Niby każdy zna każdego, ale teraz zamyka się we własnym domu, nieskory do współpracy. To nie będzie proste śledztwo. Zagłębiając się w treść miałem początkowo wrażenie, że autorka nie do końca wie jakiego typu książkę chce napisać. Czytając wstępny epizod z aleją drzew miałem wrażenie, że zaraz na końcu drogi pojawi się Freddy Krueger. Ostatecznie jednak pisarka osadziła historię w ramach klasycznego kryminału. Styl autorki jest odmienny od znanych mi, światowych i tych bardziej lokalnych pisarzy. Zaczyna się podobnie jak u Koontza: spokojnie, bez rewelacji z dużą dozą tajemniczości, świeżego wtargnięcia do świata powieści. Niestety, nie ma tego 'przeskoku na wyższy bieg'. Można powiedzieć nawet, że książka jest monotonna w swoim przekazie. Cały czas to samo tempo czytania i brak momentów, gdy nie sposób się od lektury oderwać. Są zwroty akcji, elementy zaskoczenia, odpowiednie dawkowanie nowych informacji. Jednak, nie ma takiego 'och' - czytelnik odczuwa, że za chwilę, za akapit lub dwa, stanie się coś przełomowego, i tak faktycznie jest. Z jednej strony można by potraktować to za minus, z drugiej natomiast, jest to oznaka dobrego warsztatu pisarskiego i korzystanie ze sprawdzonych schematów. Nie ma wcale nudnych momentów, a brak nowatorskich pomysłów czy powiewu świeżości w literackim światku nie uważam jeszcze za kryterium dyskwalifikującym książkę. Ostatecznie, nie mogę powiedzieć, że jest to książka zła, bo taka pod żadnym względem nie jest. Po prostu nie jest 'przebojowa'. To taka pozycja w 'klasycznym stylu', dobra na jesienne wieczory w ulubionym fotelu z kubkiem kawy i dla osób minimalnym zacięciem do thrillerów/kryminałów. Na pewno nie będą to stracone godziny :)
Książka Judaszowe dziecko
Judaszowe dziecko
{}8/10
Lokalny ksiądz zostaje oskarżony i skazany za zabójstwo małej dziewczynki. Ofiarą jest bliźniaczka Rouge Kendalla - w przyszłości miejscowego gliny - wykorzystana seksualnie i brutalnie zamordowana. J...
Komentarze

Zobacz także

Kim jest tytułowe judaszowe dziecko? Dziecko, które posłużyło mordercy do zwabienia innego - jego prawdziwego celu. Jest tylko środkiem w jego morderczej grze. Ono się nie nigdy liczyło, gdy "zagrało"...

Przyznam szczerze, że nie przepadam za thrillerami. W przeszłości czytałam kilka i żadna z tych książek nie spodobała mi się na tyle, by częściej sięgać po pozycje z tego gatunku. Co mnie skusiło, by ...

Pozostałe recenzje @fri2go

Książka Jeźdźcy w czasie

Wyobraźmy sobie ekstremalną sytuację. Ostatnie chwile Twojego życia. Spadasz w windzie z 40. piętra, pędzisz pociągiem T...

Książka Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie

Gdzieś za Knoxwille, we wschodnim Tennessee, w USA, znajduje się ogrodzony drutem kolczastym teren o powierzchni blisko ...

Nowe recenzje

Książka Pożegnanie z sobą

Aby móc przekonać się o tym, jak mocne mamy charaktery, osobowość, odwagę, uczciwość wobec samego siebie nie zdając sob...

Książka Ktoś tu kłamie

Dobry thriller to taki, który wciąga i sprawia, że czytelnik z dreszczem emocji i niepokoju w szaleńczym tempie przerzu...

Książka God mode

Oj, poszalały panie autorki. Kulturoznawczyni i filolog klasyczny. God mode – tryb boga, nieśmiertelność. Kusiła mni...

{}