Recenzja książki Słownik języków zwierzęcych

Kariera od surrealizmu do cymatyki

WYBÓR REDAKCJI
@tsantsara@tsantsara · 2020-05-21
Moje oczy stają się jej oczami, oczami kogoś, kto umarł młodo.

Lektura tej książki wymaga wczucia się w język opowiadania, który jest specyficzny. Może wydać się trudny tym, którzy czytają proste narracje, ale ów język jest jedną z najważniejszych wartości powieści. Składają się nań jakby luźno rzucane zdania, nie wynikające wprost jedno z drugiego, ale odwołujące się do obrazów i przedmiotów, które pojawiły się kilka zdań wcześniej. Powoduje to nieco inny sposób przyjmowania treści, tak jakbyśmy je odbierali przez obrazy - nielinearnie, a linearność jest właśnie charakterystyczna dla języka, dla opowiadania. Dodatkowo takie wrażenie wzmacniane jest przez fakt, iż akcja dzieje się w dużej części w Paryżu lat 30ych i 40ych właśnie w środowisku malarzy-surrealistów, a główną bohaterką i pierwszoosobową narratorką całości jest pochodząca z Anglii młoda malarka, Ivory Frame. Iworia, jak ją nazywa Lew Wołkow - tajemniczy, starszy od niej malarz, pochodzący z Ukrainy - niebezpiecznie zakocha się w Wołkowie, nie zważając na to, że ów ma żonę i zastęp kochanek. Młoda dziewczyna uczy się malarstwa na Akademii, ale zawsze była buntowniczym, dzikim dzieckiem natury, osobliwie wrażliwym na jej dźwięki, za to mającym trudności w komunikacji z ludźmi. Trudno jej przyjąć akademickie reguły, nie jest też z tego powodu hołubiona. Mimo to znajduje tam bliską przyjaciółkę, a właściwie małżeństwo: Tacita i István to Węgrzy - malarka i architekt, którzy wprowadzają ją w krąg paryskich surrealistów. W czasie niemal nieuchwytnie w powieści rozpoczynającej się okupacji Francji przez Niemcy, Ivory i Lew wyjeżdżają na południe kraju do pustego domu znajomych, gdzie po sąsiedzku bywają także w prywatnym domu artystki z tego samego, paryskiego towarzystwa (prawdopodobnie chodzi o Leonor Fini), w którym odbywają się niezwykłe bale i spotkania. Wojna wkrótce jednak rozdziela kochanków - Lew zostaje aresztowany, choć nie bardzo wiadomo przez kogo. Sopinka zdaje się sugerować, że aresztuje go długa ręka Stalina... Czyżby hitlerowcy współpracowali wtedy we Francji z KGB? Czuć tutaj grubszą historyczną fastrygę: coś w tym miejscu może się w historii życia powieściowego Wołkowa łączyć z własną historią rodzinną autorki, ponieważ jej stryj Metro (zapewne pierwotnie Dmytro) urodził się na Zachodniej Ukrainie, a jego droga do Kanady mogła być skomplikowana. W posłowiu Heidi Sopinka dziękuje mu zresztą za opowieści, które wykorzystała w książce. Jednak postać bohaterki i jej kochanek mają inny, realny pierwowzór - chodzi o malarkę Eleonorę Carrington i Maxa Ernsta. Przed napisaniem powieści Sopinka spotkała się z Eleonorą, wówczas już 92 letnią damą, w jej domu w Meksyku. Dwa dni z nią spędzone stały się bezpośrednią inspiracją powieści. Choć zanim ta powstała, Heidi Sopinka zdążyła urodzić troje dzieci...
Dla bohaterki powieści największą cezurą życiową jest wojna i utrata ukochanego. Rzuciła już wcześniej malarstwo, postanawia rozpocząć nowe życie w Kanadzie. Studiuje biologię, zaczyna zajmować się nagrywaniem "języków zwierząt", tworząc swego rodzaju archiwum głosów ginących gatunków. Zajmuje się też cymatyką, co do pewnego stopnia łączy dźwięk z jej wcześniejszym zainteresowaniem obrazami. Jej towarzyszem w ostatnich latach jest tropiciel Skeet: młody, wrażliwy człowiek, ale także z nieprostym życiorysem. Mimochodem dowiadujemy się sporej ilości ciekawych informacji o naturze. Ale dodatkowo każdy rozdział poprzedzony jest tytułem - postacią zwierzęcia z krótkim, niejednoznacznym, opartym najczęściej na dźwiękach opisem, który sprawia niekiedy wrażenie dziwnego wiersza. Zwierzę otwierające rozdział pojawia się jako porównanie lub motyw także w treści. Zwierzęta pojawiają się również w obrazach Eleonory Carrington.

To warstwa poznawcza powieści, przybliżająca realne wydarzenia i postaci poprzez fikcyjną opowieść. Ale dla wielu czytelników niewątpliwie głównym wątkiem będzie dramatyczna historia miłości Lwa i Ivory. I najważniejsze, że nie ma w tym kiczu. Bardzo ciekawa perspektywa od strony myśli niezależnej, silnej kobiety, która czuje bezpośrednie powiązanie z naturą i nie liczy się z konwenansami. I zawsze samotnie przebija się przez życie, choć też spotyka na swej drodze bliskich jej ludzi, jak owa przyjaciółka Tacita, czy Madame Tissaud - stara i nieco zdziwaczała, ale przesympatyczna introligatorka, u której w Paryżu Ivory wynajmowała pokój.
Ocena @tsantsara:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2020-05-19
Książka Słownik języków zwierzęcych
Słownik języków zwierzęcych
Heidi Sopinka
{}9/10
Ivory Frame, buntowniczka pochodząca z bogatej rodziny mieszkającej w północnej Anglii, ucieka do Paryża okresu międzywojnia. Pochłania ją tam sztuka i przyjaźń z grupą błyskotliwych surrealistów oraz...
Komentarze
@Asamitt
@Asamitt · 5 dni temu
Albo tak sugestywnie opisałeś swoje wrażenia z lektury, albo to rzeczywiście pozycja, która może mi przypaść do gustu:)
{}× 1

Pozostałe recenzje @tsantsara

Książka Kotka i Generał

Spojrzała na niebo. Czytelnik nie domyśla się, że pierwsze słowa tej powieści niejako niosą zapowiedź losu Nury, bohat...

Książka O naturze, duchu i materii

Zainteresowania prowadzą nas obu ku przekraczaniu obecnych ograniczeń, jakie stwarza zinstytucjonalizowana nauka i mech...

Nowe recenzje

Książka Lista, która zmnieniła moje życie

W ramach cyklu #małaczarna Wydawnictwo Albatros po słynnych "Współlokatorach" oddaje w ręce czytelników kolejną komedi...

Książka Droga bez powrotu

,,Droga bez powrotu,, to wspaniała opowieść o losach nowosolskiego dziennikarza, którą przeczytałam z przyjemnością. Ks...

Książka Lista Schindlera

Historię, a przede wszystkim dokonania Oskara Schindlera wielu zna głównie z świetnie wyreżyserowanego filmu Spielber...

{}