Krwawa masakra dla wielbicieli zombie

Recenzja książki Narodziny Gubernatora

IM
@Immortalon
· 2014-06-13
"Ręka, noga, mózg na ścianie". To zgrabne polskie porzekadło wręcz idealnie nadaje się do zobrazowania literackich Żywych trupów. Tony zwłok, które powinny spokojnie gnić pod ziemią, tutaj zalewają miasta, drogi, lasy i domostwa sprawiając, że wizja apokalipsy zombie nigdy nie była tak dosadnie przedstawiona.

Nim jednak rozpocznę pisać o samej książce, chciałbym Wam powiedzieć, iż podszedłem do niej nie bacząc na serialową wersję. Jak wiadomo książkowa seria The Walking Dead zrodziła się później niż znany większości serial pod tym samym tytułem. I tutaj muszę przyznać jedną rzecz - serialu nie oglądałem.
Tak, tak! Ja, znawca literatury grozy, lubujący się w każdym rodzaju horroru, czy to książkowego czy też kinowego, nie oglądałem tego serialowego dzieła, które zdążyło zaciągnąć przed telewizory setki milionów ludzi na całym świecie. Przez to jednak do książki mogłem podejść nie będąc "skażonym" przez serialową fabułę, dzięki czemu moja ocena tejże pozycji opiera się tylko i wyłącznie na jej czysto literackiej wizji.

Pod względem fabularnym Narodziny gubernatora przenoszą nas na sam początek "epidemii". Poznajemy losy małej grupki znajomych, których nagłe pojawienie się zombie zmusiło do konieczności wyruszenia w drogę w poszukiwaniu bezpiecznej przystani. Akcja, rozpoczynająca się dosłownie kilka dni od chwili zarażeń, rzuca nas w wir chodzących truposzy, z którymi nasi bohaterowie muszą się mierzyć na każdym kroku. Żeby nie było zbyt nudno, zostali oni obdarzeni totalnie skrajnymi charakterami i wyglądem (oczywiście bohaterowie, nie zombie;)). Mamy więc w zestawie, otyłego (lekko mówiąc) człowieka o towarzyskiej duszy, osiłka - wodza i przewodnika grupy oraz jego brata, suchego, chorowitego mięczaka. Do tego dochodzi religijny (aż nazbyt) cichy i zamknięty w sobie osobnik oraz mała dziewczynka, która dusi w sobie traumę związaną z całą sytuacją. Oczywiście, oprócz głównych bohaterów, dane nam będzie poznać cała plejadę innych, przypadkowo napotykanych osób. Głównie jednak nasi herosi będą mieli za towarzystwo hordy nieumarłych łaknących ich soczystego mięsa.

Styl pisarski autorów jest naprawdę dobry. Do napisania tejże książki podeszli bez żadnych kompromisów, oddając nam w ręce wartką akcję okraszoną odpowiednim czarnym humorem i całą masą przekleństw podaną w bardzo prosty acz dosadny sposób.

Czy jednak The Walking Dead to książka tylko i wyłącznie o zabijaniu żywych trupów? Absolutnie. Jest to powieść, która uderza w nas apokaliptyczną wizją świata ogarniętego chaosem, w którym żadne miejsce nie jest bezpieczne. My, jako czytelnicy, musimy wczuć się w sytuację naszych bohaterów, którzy na każdym kroku mierzą się ze swoimi słabościami starając się przetrwać każdą kolejną godzinę. Ponadto dochodzi nadzieja - w jednych rosnąca z każdym przeżytym dniem, w innych gasnąca niczym ogarek świecy na myśl, że nie ma żadnego ratunku, a los każdego jest przesądzony.

The Walking Dead. Narodziny gubernatora to książka, która w bezkompromisowy sposób ukazuje świat pogrążony w chaosie, gdzie walka o przetrwanie oznacza liczne wyrzeczenia i konieczność stawienia czoła nieznanemu. To opowieść o odwadze i poświęceniu, która zapada w pamięć niczym dobry, kasowy film akcji.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Narodziny Gubernatora
Narodziny Gubernatora
Jay Bonansinga, Robert Kirkman
{}8.2/10
Cykl: Gubernator, tom 1
Seria: The Walking Dead
Na początku był przełomowy i świetnie oceniany komiks? Potem pojawił się rewelacyjny serial? Aż w końcu przyszedł czas na pierwszą z serii powieści opowiadających historię kultowych postaci z uniwersu...
Komentarze
Narodziny Gubernatora
Narodziny Gubernatora
Jay Bonansinga, Robert Kirkman
{}8.2/10
Cykl: Gubernator, tom 1
Seria: The Walking Dead
Na początku był przełomowy i świetnie oceniany komiks? Potem pojawił się rewelacyjny serial? Aż w końcu przyszedł czas na pierwszą z serii powieści opowiadających historię kultowych postaci z uniwersu...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Serialu nie oglądałem. O komiksie nigdy nawet nie pomyślałem, a zabieram się za wersję książkową, która zrodziła się najpóźniej. Niektórzy mogliby zarzucać mi brak... logiki? Chyba tak. Ja jednak uważ...

@raduls01 @raduls01

Gubernator. Ten rządzący Woodsbury despota znany jest z własnego, chorego poczucia sprawiedliwości: w jej imieniu zmusza więźniów do walki z zombie ku uciesze miejscowych, a tym, którzy wejdą mu w dro...

@Julia_Alaska @Julia_Alaska

Pozostałe recenzje @Immortalon

Starzyzna
Powrót do przeklętej wioski

Dzierżąc książkę w ręce wchodzę do ogrodu skąpanego w blasku ciepłych promieni jesiennego słońca. Październikowa aura zdążyła już odznaczyć się na liściach otaczających m...

{} Recenzja książki Starzyzna
Słoneczna Dolina
Polski horror z górnej półki!

Dłuższą chwilę zastanawiałem się nad tym, jak rozpocząć tę recenzję. Po namysłach doszedłem do wniosku, że już na samym jej początku zawrę końcową istotę całości napisane...

{} Recenzja książki Słoneczna Dolina

Nowe recenzje

Krzycz!
Czytajcie!
@inzynier.i....:

Czy jest jakiś klub, do którego chcielibyście należeć? Rachel Chavez trafia do szkoły dla zamożnych dzieciaków, jedna...

{} Recenzja książki Krzycz!
Kill znaczy zabić. Ulice strachu
dobrze się bawiłam
@inzynier.i....:

Czy jest jakiś typ książek, do którego nie byliście przekonani, a okazał się strzałem w dziesiątkę? Gretchen właśnie p...

{} Recenzja książki Kill znaczy zabić. Ulice strachu
Zmiennokształtna
Na początku był Chaos... później jeszcze gorzej
@violettabocian:

Po książkę Julii Kail sięgnęłam z miłości do mitologii, wampirów i wilkołaków. Obawiałam się, że trochę tego za dużo j...

{} Recenzja książki Zmiennokształtna
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe