Krwawe pozdrowienia z Rosji recenzja

Krwawe pozdrowienia z Rosji

Autor: @Logana ·2 minuty
2022-04-05
Skomentuj
30 Polubień
Głęboki kryzys tożsamości Rosjan po rozpadzie ZSRR, utracone marzenie o kapitalistycznym dobrobycie, tęsknota za utraconym poczuciem supermocarstwa, bieda spowodowana rozkradzionym majątkiem państwa ujawniła pragnienie społeczeństwa do posiadania silnego przywódcy. Wybitny matematyk Boris Bieriezowski wraz z resztą "wielkiej siódemki" najbogatszych oligarchów zrozumieli, że potrzebują nowego uległego, bezbarwnego następcy urzędującego prezydenta, który będzie jedynie zarządzającym pod dyktando oligarchów. Tym idealnym kandydatem, a dla społeczeństwa człowiekiem czynu, stał się ówczesny premier, Władimir Putin.
Pierwszym krokiem po objęciu prezydentury stało się dyscyplinowanie wolnych mediów. Oligarchowie usłyszeli, że mogą zachować majątki po reprywatyzacji, ale warunkiem jest nie ingerowanie w politykę. Szybko znaleźli azyl głównie w Wielkiej Brytanii, która stwarzała dla oligarchów możliwości ukrycia swoich fortun, wyprania brudnych pieniędzy i uzyskania odpowiednio wysokiego statusu społecznego i wkroczenia do najwyższych kręgów socjety.
Jednak stając się przeciwnikiem rosyjskiego rządu znaleźli się na celowniku.
Opozycjoniści, kontrkandydaci w wyborach prezydenckich, nieprawomyślni politycy, dziennikarze, ludzie krytykujący wła­dzę tracili życie od trucizny, kul, wypadali z okien, ulegali wypadkom samochodowym lub byli wysadzani. Skrytobójstwo było skutecznym instrumentem władzy oraz elementem zakrojonego na szeroką skalę programu podkopywania stabilności państw zachodnich.

Po tytule i opisie wydawniczym spodziewałam się innej budowy tego reportażu. Znaczna część opisuje dojście Putina do władzy, wraz ze wszystkimi przebytymi szczeblami kariery i głównie na tym koncentruje się historia. Choć fabuła była prowadzona chronologicznie, sprawiała wrażenie chaotycznej. Autorka odchodziła od wątku głównego i przeskakiwała w przeszłość, bądź przyszłość. Przykładowo: oligarcha wychodził z budynku, podjeżdżał samochód, z którego wysiadał mężczyzna i było opisywane ich pierwsze spotkanie dwa lata temu, które dodatkowo zbiegało się z wydarzeniami przedstawianymi wcześniej. Dalej opisywane były ich dalsze powiązania, aż do momentu, gdy padał zwrot w stylu: "Dlatego nie było dla niego zaskoczeniem, gdy trzy tygodnie później...". Następnie fabuła niejako wracała na poprzednie tory, aż do kolejnego rozgałęzienia historii.

Kolejnym elementem, psującym odbiór reportażu, były opisy ubioru, krajobrazu, zjawisk atmosferycznych. Przedstawione one zostały na tyle szczegółowo, że ciężko przyjąć je do wiadomości jako fakt. Skąd autorka mogła wiedzieć, że po wyjściu postaci z restauracji padał ulewny deszcz, a przemoczeni przechodnie walczyli z parasolkami, bądź co myślał oligarcha patrząc ze swojego jachtu na kolory nieba malujące się podczas zachodzącego słońca.

Z biegiem upływu stron, książka podążała ku wydarzeniom, na które wskazywał tytuł i opis. Tu mam kolejne zastrzeżenia, co do budowy fabuły. Bardzo szczegółowo opisywane były wydarzenia sprzed zamachu na danego oligarchę (wraz z niewiarygodnymi opisami i "rozgałęzieniami" czasowymi, o których wspominałam), a samo zdarzenie mające na celu zlikwidowanie przeciwników rosyjskiego prezydenta, pobieżnie i oszczędnie.

Reportaż koncentrował się na relacjach między ojcem chrzestnym rosyjskich oligarchów Borisem Bieriezowskim, a jego protegowanym Władimirem Putinem. Ukazywał jak osoba, której rosyjski prezydent zawdzięczał pozycję stała się wrogiem rządu.
Dla osób nieznających historii poczynań rosyjskiej władzy - polecam. Osobiście liczyłam na inną budowę reportażu, więc jestem nieco rozczarowana.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-04-05
× 30 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Krwawe pozdrowienia z Rosji
Krwawe pozdrowienia z Rosji
Heidi Blake
7.4/10

Myśleli, że znaleźli bezpieczną przystań na zielonych wzgórzach Anglii. Mylili się. Rosyjscy oligarchowie, dysydenci i gangsterzy, którzy uciekli do Wielkiej Brytanii po dojściu do władzy Władimira P...

Komentarze
Krwawe pozdrowienia z Rosji
Krwawe pozdrowienia z Rosji
Heidi Blake
7.4/10
Myśleli, że znaleźli bezpieczną przystań na zielonych wzgórzach Anglii. Mylili się. Rosyjscy oligarchowie, dysydenci i gangsterzy, którzy uciekli do Wielkiej Brytanii po dojściu do władzy Władimira P...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Do czego jest zdolny Władimir Putin, aby zrealizować swoje marzenia o wielkiej, imperialnej Rosji? Widzimy to teraz, kiedy bez powodu zaatakował Ukrainę. Jego sposób rządzenia państwem, to stosowanie...

@Vernau @Vernau

Od pamiętnych słów ówczesnego, amerykańskiego prezydenta minęło już sporo czasu. Jedno się nie zmieniło: polityka Kremla wciąż pozostaje agresywna i bandycka. Wciąż obowiązują metody rodem KGB. Imper...

@ladymakbet33 @ladymakbet33

Pozostałe recenzje @Logana

Berdo
Berdo

Ostatnimi czasy Bieszczady często są wybierane przez autorów na lokalizację akcji. Również Remigiusz Mróz uległ urokowi tegoż miejsca i umieścił w nim Wiktora Forsta. Po...

Recenzja książki Berdo
Wszyscy jesteśmy mordercami
Wszyscy jesteśmy mordercami

"Cza­sem wy­god­niej jest my­śleć o sobie tak, jak byśmy chcie­li, a nie tak, jak po­win­ni­śmy. Nie je­ste­śmy szcze­rzy w dia­lo­gu z wła­snym su­mie­niem i zgry­wa­my...

Recenzja książki Wszyscy jesteśmy mordercami

Nowe recenzje

Skradziona tożsamość
SKRADZIONA TOŻSAMOŚĆ
@marcinekmirela:

"Miałam wrażenie, że odpłynęłam. Nieprzyjazna nam rzeczywistość została zastąpiona rajem, w którym oboje się ...

Recenzja książki Skradziona tożsamość
Cherub
Emocjonalny Rollercoaster
@niepoczytalna_:

"Piętno" sprawiło, że niesamowicie wciągnęłam się w tę historię i, jak widać, zostałam na dłużej. Dawno żadna seria nie...

Recenzja książki Cherub
Sedno
Życie zastępcze czyli prawie martwy ale wciąż ż...
@Malwi:

„Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień. Odważysz się?” Ta myśl towarzyszyła mi podczas lektury „Sedna” Mark...

Recenzja książki Sedno
© 2007 - 2024 nakanapie.pl