Wojna o Picassa recenzja

Kubizm? Tonacja niebieska? Różowa?...

Autor: @aga.kusi_poczta.fm ·4 minuty
2024-04-18
3 komentarze
21 Polubień

Już Modigliani i jego towarzysze pędzla uważali Pabla Picassa za najbardziej utalentowanego malarza. „Nie można nie znać Picassa – mówili – to jakby nie znać Caravaggia, Leonarda czy Michała Anioła. (…) Przyszłość nazywa się, między innymi, Picasso”. A ten początkowo malował całe obrazy w tonacji błękitów ale szczególnych, pełnych melancholii i smutku. Były to nostalgiczne obrazy przedstawiające najbiedniejsze warstwy społeczeństwa – żebraków, głodne dzieci, biedotę w szerokim spektrum ujęcia, czy brzydotę. Potem zmienił styl i obrał drogę różu. Teraz skupiał się na aktorach, cyrkowcach, linoskoczkach, czy tancerkach. Ujmował symboliczne postaci, które usiłują pokonać smutek i są jakby w ruchu, jakby wymykały się przygnębieniu.
Początkowo odrzucano jego dzieła uznając je za „zbyt innowacyjne”, niepasujące do obecnych odbiorców. Nie pisała o nim żadna gazeta, gardzono i nim i jego obrazami, które się po prostu nie podobały, a tym samym – nie sprzedawały. A on? Na przekór opinii publicznej malował dalej, za nic mając sobie zdanie pospólstwa. Zaczynał wcześnie rano, a kończył wieczorem, kiedy to wychodził jeść. „Niektórzy mówili, że boi się biedy, której doświadczył, gdy był dzieckiem” - tak uzasadniano jego obsesję twórczą.

A dlaczego o nim piszę ten zarys biograficzny?
Piszę, by mieć o nim pojęcie zanim stał się malarzem światowym.

Na początku w Paryżu, czy we Włoszech „skopali mu tyłek”. Wyznawał zasadę wolności tworzenia. Nie inspirował się nikim, nikogo nie naśladował, ani tym bardziej nie kopiował. Był autentyczny w tym, co robił. Trzymał się własnej, prostej duszy. „Sztuka powinna zacząć od początku – mówił kolegom malarzom i tym, którzy skupiali się wokół jego osoby chłonąc jego słowa. - Powinna zacząć od spontaniczności, instynktów i pasji”. Dążył do wizji, które nie były realistyczne, a wewnętrzne, jak je tłumaczył, czego świadkiem był choćby wielki Modigiani. Ci dwaj geniusze światowi poznali się i choć każdy malował inaczej, byli dla siebie w pewien sposób inspiracją tworzenia. Skoro jeden może malować nie pętając się w ramach czegoś sztucznego, to dlaczego drugi nie może? Płótno ma wyzwalać ducha – artysta jest od tworzenia czegoś nowego. A Picasso miał odwagę i tupet.
Ale... ale gdyby nie prawnik, John Quinn i jego koledzy, którzy kupili dla niego obraz, a ten... go zachwycił. Był on pędzla nikomu nieznanego dotąd Pabla Picassa. I choć nie wielu znajomych odbierało go pozytywnie, to on i tak utwierdzał się w przekonaniu, że „obraz jest bardziej żywy niż książka” o czym pisał w 1909 roku do jednego z irlandzkich przyjaciół. „Malarstwo może zmienić poczucie rzeczywistości tak, jak postęp naukowy zmienia rozumienie biologii lub chemii”. Każde pokolenie ma w końcu swoją sztukę, a ta musi się rozwijać, iść do przodu, odważnie zmieniać to, co stare.

Wojna o Picassa” jest tak naprawdę powieścią o Johnym Quinnie, dzięki któremu świat usłyszał o Picassie. Dosłownie. Bo po skończeniu czytania dociera do ciebie, że gdyby nie on, gdyby nie przypadkowy zakup „w ciemno”, to świat nigdy nie poznałby kogoś takiego, jak malarz Pablo Picasso.
Otwierasz powieść i już z pierwszą stroną czujesz magię sztuki. Oto jest 1911 rok, a ty kroczysz u boku Quinna idąc na pierwszą w historii wystawię dzieł Picassa w Ameryce. Nagle zatrzymujecie się przed czteropiętrową budowlą przy Piątej Alei i wkraczacie do jej wnętrza, by za chwilę rozpocząć zwiedzanie.
Idziesz i słuchasz słów Quinna. Słuchasz jego opowieści o obrazach, o sztuce, o malarzach, których dzieła nabywał i promował, o jego pasji i zamiłowaniu do obrazów. Słuchasz o jego poczuciu estetyki i piękna, bo w końcu nie od dziś wiadomo, że sztuka dla każdego znaczy co innego.

Mogłabym tak pisać i pisać o tej powieści, która mnie oszołomiła. Bo to nie tyle historia o Picassie, ale i o innych artystach dzieł najznamienitszych. Porwał mnie świat malarstwa i jego tajniki, to ukryte zaplecze i tło poniekąd. Hugh Eakin sprawił, że pochłonęła mnie aura artystów. Zafascynowała mnie osoba Pabla Picassa, wielkiego mistrza ponad mistrze, po którego obrazy i albumy sięgnęłam już podczas lektury. Chciałam poznać, przybliżyć sobie jego sztukę, zatrzymać się nad nią i nauczyć się ją oglądać. Nauczyć się doceniać kunszt.

Wojna o Picassa” jest wyjątkową powieścią.
Jestem pełna zachwytu dla autora, Hugh Eakina. Za podjęty temat, za bogactwo wiedzy, za pióro i za całą historię, którą opisał. Pozwolił mi przekroczyć próg artystycznej bohemy, poczuć splendor, ale i wejść do świata sztuki pisanej przez duże „S”.
powieść ma w sobie jaką tajemnicę i pasję. To historia, w jaką wchodzisz, i którą chłoniesz z wypiekami na twarzy. I choć wiesz, że Picasso wkroczy na scenę światową, to jednak czytając próbujesz w ten jego talent wątpić. Emocje sięgają zenitu od samego początku i trzymają do końca.

Znalazłam się w innej przestrzeni.
Ta powieść to kompilacja, której punktem wyjścia jest zrobienie pierwszego kroku do galerii...

#agaKUSIczyta

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-04-13
× 21 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wojna o Picassa
Wojna o Picassa
Hugh Eakin
8/10
Seria: Historia sztuki (Rebis)

Wciągająca, barwna opowieść o amerykańskiej nieprzewidywalnej kulturze, a jednocześnie wnikliwe rozważania na temat sztuki, ambicji, władzy i łupów wojennych – to ważna, przełomowa książka. - Abbott ...

Komentarze
@Asamitt
@Asamitt · około miesiąca temu
Nie wiem czy Ty tak świetnie przedstawiasz fabułę, czy to rzeczywiście dobrze skonstruowana historia 😊
× 2
@Kate77
@Kate77 · około miesiąca temu
Człowiek potrzebuje sztuki, choć nie wszyscy mają tego świadomość. Artyści, którzy szli pod prąd, nie mieli łatwo, zresztą chyba nadal tak jest. Ale byli sobą, nie kopiowali, nie naśladowali, ewentualnie uczyli się od mistrzów. Niektórzy z nich zostali mistrzami.
× 1
@aga.kusi_poczta.fm
@aga.kusi_poczta.fm · około miesiąca temu
dzisiaj takich ludzi - artystów idących pod prą - nie ma
× 1
@Kate77
@Kate77 · około miesiąca temu
@aga.kusi_poczta.fm, skoro tak uważasz, to muszę wierzyć na słowo, bo specjalistką w tej sprawie nie jestem. Ale jeśli tak jest to bardzo smutne. Ja podziwiam tych, którzy potrafią iść za głosem swojego serca, za czymś nowym, a nie podążać za tym, co jest modne, albo co daje pieniądz. Choć zdaję sobie sprawę, że tak jest prościej. Ale chyba nie o to w artyzmie chodzi.
× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · około miesiąca temu
Świat by zginął, gdyby nie Amerkanie.🙃
× 1
Wojna o Picassa
Wojna o Picassa
Hugh Eakin
8/10
Seria: Historia sztuki (Rebis)
Wciągająca, barwna opowieść o amerykańskiej nieprzewidywalnej kulturze, a jednocześnie wnikliwe rozważania na temat sztuki, ambicji, władzy i łupów wojennych – to ważna, przełomowa książka. - Abbott ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @aga.kusi_poczta.fm

Błotne stwory
Takiej gromady jak oni nie znajdziesz NIGDZIE

Jakiś czas temu zaczytywałam się, ponownie, w „Kubusiu Puchatku” i „Chatce Puchatka”. Przygody i perypetie Misia o małym rozumku, który mieszka w Stumilowym Lesie ...

Recenzja książki Błotne stwory
Uciekinierzy
Dziadek, wnuczek i starcze obudzenie

Co jeśli po tym życiu nie ma życia i dziadek nie spotka babci? Mama Gottfrida wierzy, że jest, a ona zazwyczaj ma rację. Ale gdyby po życiu ziemskim, tym tu i teraz nie...

Recenzja książki Uciekinierzy

Nowe recenzje

Wybacz
Stereotypy
@kuklinska.j...:

Zapewne znacie to uczucie, kiedy w Wasze ręce trafia książka, od której ciężko się oderwać, ale z braku czasu musicie s...

Recenzja książki Wybacz
Miasto gasnących świateł. Równonoc
Powrót do ulubionych bohaterów!
@aalexbook:

Jak wiecie uwielbiam serię ,,Miasto gasnących świateł”, więc oczywistym jest, że przeczytałam również ,,Równonoc”. Nie ...

Recenzja książki Miasto gasnących świateł. Równonoc
Larwy
3 tom serii z Foksem!
@aalexbook:

Na 3 tom serii z komisarzem Robertem Foksem czekałam bardzo. Najbardziej podobała mi się pierwsza odsłona tej serii, wi...

Recenzja książki Larwy
© 2007 - 2024 nakanapie.pl