Recenzja książki Misja Ambasadora

Misja Ambasadora - Trudi Canavan

@enedtil@enedtil · 2011-06-20
UWAGA! Osobom, które nie czytał Trylogii Czarnego Maga (czyli trzech książek, w których akcja ma miejsce ponad 20 lat wcześniej, niż wydarzenia opisana w "Misji Ambasador") a mają ją w planach, radzę rozpocząć lekturę mojej opinii tak od 3 akapitu. Po prostu, aby przybliżyć fabułę "Misji Ambasadora", musiałam zamieścić "mały" SPOILER, dotyczący pewnych wydarzeń z wyżej wspomnianej trylogii.



Moja opinia:
Minęło dwadzieścia lat od wydarzeń opisanych w Trylogii Czarnego Maga. Wiele się przez ten czas zmieniło. Zmiany nastąpiły nie tylko w Gildii Magów, ale również w Imardinie oraz w półświatku Złodziei. Zawiązały się nowe sojusze, pojawiły się nowe prawa. W tej nowej rzeczywistości po raz kolejny spotkałam Soneę, Cery’ego, Mistrza Rothena, Mistrza Dannyla, Regina. Oprócz dobrze znanych postaci na scenę wkroczyli również całkiem nowi bohaterowie, z których najważniejszym był Lorkin, syn Sonei i nieżyjącego Wielkiego Mistrza Akkarina.

Przewracając kolejne strony powieści, mogłam śledzić cztery główne wątki, które opisywały poczynania Cary’ego, Sonei, Danyla i Lorkina. I tak Cery próbował dowiedzieć się kim jest tajemniczy Łowca Złodziei, morderca, który od kilku lat poluje na ludzi z półświatka. Kiedy odkrył, że ów tajemnicza osoba posługuje się magią, zwrócił się z prośbą o pomoc do Sonei. Sonea z kolei, oprócz zaangażowania się w sprawę Cery’ego, miała na głowie swoje lecznice, problemy z nilem – narkotykiem, potocznie nazwanym gnilem, oraz sprawy związane z Gildią i jej prawami, które nie bardzo sprawdzały się odkąd w szeregi Gildii mogły wstąpić również magicznie uzdolnione osoby z ubogich warstw społecznych. Dannyl natomiast postanowił przyjąć stanowisko ambasadora w odległej Sachace. Była to dla niego świetna okazja, aby znaleźć nowe dokumenty, które pomogłyby mu popchnąć jego badania na temat historii magii do przodu. Lorkin, pragnący znaleźć jakiś sensowny cel w życiu, postanowił wyruszyć wraz z nim. Miał nadzieję odkryć jakieś zapomniane dziedziny magii, które zapewniłyby Kyralii lepszą obronę.

Tak w ogólnym zarysie, mogę przedstawić fabułę "Misji Ambasadora", nie zdradzając za wiele. Zapewne wszystkie poruszone watki, i te dziejące się w Kyralii i te w Sachace, pięknie się ze sobą połączą w ostatniej części. Chociaż jestem ciekawa, na czym i na kim głównie skupi się autorka w kolejnych tomach.

Jeśli chodzi o tempo akcji, nie było ono porywające. Pani Canavan powoli i stopniowo wprowadzała mnie we wszystkie zagadnienia, tworzyła podwaliny pod wydarzenia, które nastąpią dopiero w kolejnych częściach. Mam nadzieję, że będą one bardziej emocjonujące i mniej przewidywalne. Tak, ta nieszczęsna przewidywalność. Dlaczego większość książek musi być tak schematyczna? Dlaczego nie można wymyśleć czegoś, co będzie absolutnie niespodziewane i sprawi, że czytelnikowi, kolokwialnie mówiąc, kopara opadnie? Niestety w "Misji Ambasadora" wszystko układało się tak jak powinno, a wydarzenia lub zagadki, którymi autorka chciała zaskoczyć, zostawały przez mnie dużo wcześniej rozwiązane, najczęściej przez własne domysły lub połączenie ze sobą poszczególnych faktów.

Elementem, który najbardziej przeszkadzał mi w tej, jak i w innych książkach pani Canavan, nie była o dziwo wcześniej wspomniana sztampa, goszcząca w fabule, ale kreacje bohaterów. Naprawdę zniosę każde inne niedociągnięcia, jeśli bohaterowie są bardzo dobrze dopracowani, żywi, wyraziści, wzbudzający emocje. Niestety, dla mnie postacie w "Misji Ambasadora" były całkowicie bezbarwne i bez polotu. Bez jakiś charakterystycznych tylko dla nich cech charakteru, sposobu bycia, mówienia. Wszyscy wydawali mi się tacy sami. Chociaż nie, był jeden element różnicujący – orientacja seksualna. I tyle. Najgorsze w tym wszystkim było to, że gdy czytałam fragmenty dotyczące Sonei, przed oczami widziałam Aurayę z Ery Pięciorga (inna trylogia pani Canavan). Dla mnie to jedna i ta sama osoba, tylko pod innym imieniem i żyjąca w dwóch zupełnie innych światach. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach bohaterowie zyskają trochę więcej indywidualności i nieprzewidywalności.

Ha! I teraz Was zaskoczę. Mimo tej przewidywalnej, czasami do bólu, akcji, schematyczności i niezbyt ciekawej kreacji bohaterów, "Misję Ambasadora" czytało mi się naprawdę dobrze. Pal licho, że nie pałałam jakąś szczególną sympatia do bohaterów. I co z tego, że miałam często słuszne podejrzenia, co będzie dalej. Książka dostarczyła mi bardzo przyjemnej lektury. Myślę, że odpowiedzialny jest za to styl i sposób pisania autorki. Niezwykle lekki, barwny i sprawiający, że nieświadomie pochłania sią kolejne zdania i zanim człowiek się obejrzy, przewraca ostatnią kartkę. I to jest to, co tak lubię w książkach Canavan.

Na pewno jeszcze jednym ciekawym elementem tej książki, wartym wspomnienia i który urozmaicał moje czytanie, były nawiązania do Trylogii Czarnego Maga oraz do wydarzeń opisanych w "Uczennicy maga". Znając treści wcześniejszych książek mogłam śledzić jak bohaterowie pomału odkrywają zagadki z przeszłości, wyciągając słuszne wnioski lub wręcz przeciwnie. Ależ czasami miałam ochotę postukać ich palcem w główkę i powiedzieć "To nie tak!". Jednak niekiedy czułam się tak samo zagubiona jak oni, ponieważ poprzednie książki czytałam jakiś czas temu i niektóre informacje na dobre wyleciały z mojej głowy.

Podsumowując – "Misja Ambasadora" to typowa pozycja pani Canavan, schematyczna, ale lekka i przyjemna w odbiorze. Jeśli ktoś lubi jej książki, myślę że nie powinien się zawieść. Osoby, które dopiero chcą zapoznać się z twórczością tej australijskiej pisarki odsyłam do wcześniejszych pozycji – Uczennicy maga, Trylogii Czarnego Maga lub całkowicie niezwiązanej z tym światem - Ery Pięciorga.

[ Opublikowane wcześniej na moim blogu http://fantastyczne-zaczytanie.blogspot.com/ ]
Ocena @enedtil:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-05-13
Książka Misja Ambasadora
7 wydań
Misja Ambasadora
Trudi Canavan
{}8.6/10
Cykl: Trylogia Zdrajcy, tom 1
Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce ko...
Komentarze

Zobacz także

Lektura niektórych kontynuacji pozornie zamkniętych cykli skłania mnie do zastanowienia (po raz kolejny), czy warto dopisywać ciągi dalsze i – przede wszystkim – czy warto takim kontynuacjom poświęca...

invisibl3e.blogspot.com "Królowa Zdrajców" to ostatnia książka, w której zapoznajemy się z przygodami magów z Kyraliańskiej Gildii Magów. Autorka zawarła w książce elementy romansu, szybką akcję i n...

Pozostałe recenzje @enedtil

Książka Łowcy mitów

Christopher Golden, amerykański autor horrorów, powieści fantasy, komiksów i gier wideo. Zdobył liczne nagrody, a jego k...

Książka Łaska Utracona

Paranormal romance. Trzeba przyznać, że to ostatnio bardzo popularny i poczytny gatunek. Jednak głośno i bez skrępowania...

Nowe recenzje

Książka Krew za krew

Muszę przyznać, że książka jest bardzo dobrze napisana. Czyta się ją jednym tchem, nie można się od niej oderwać. A prz...

Książka Dymy nad Birkenau

Seweryna Szmaglewska - aresztowana przez Gestapo w roku 1942, więźniarka obozu koncentracyjnego Auschwitz - Birkenau, z...

Książka Wspomnienia z martwego domu

Nasze wspomnienia są ulotne. Pojawiają się szybko i niespodziewanie, ale tak samo odchodzą – wtedy gdy w ogóle się tego...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}